Widok
a o które osiedla konkretnie Ci chodzi? u nas teraz osiedlów jak mrówków, więc sprecyzuj chociaż w którą stronę patrzeć. Glina jest, wiosną i jesienią w ogródku stoi bajorko, więc można hodować szczęśliwe świnki :) A tak serio, to zależy kto czego oczekuje od takiego domku - jeśli chcesz grządki i rabatki to raczej polecam poszukać mniej gliniastej okolicy, ale podobno na kaszubach się nie da lepiej. Kolejnym rozwiązaniem jest wywiezienie z ogrodu tego szajsu i nasypania baaaaaaaaardzo dużo czarnoziemu plus jakieś fajowe odwodnienie, którego nie da Ci żaden deweloper. Obecnie podobno problem z kanalizą, więc upewnij się, że nie dojdzie do sytuacji, że będziesz oglądać domek z kanalizą, a kupisz z miniszambem.
Hehe dzięki za odpowiedź.
Martwi mnie kwestia gliny nie wiem jak dom zachowuje sie na takim podłożu. Jednak to jest inwestycja na lata nie na chwilę, a boję się że będą cyrki jakieś z np. obniżającymi się fundamentami.
Dlatego chciałam jakieś opinie mieszkańców usłyszeć.
o glinie w ogródku nie ma mowy więc czarnoziem na pewno byłby ;) ale sam fakt tej gliny na którym stoi dom trochę mnie niepokoi. Nie jestem znawcą wieć zbieram informacje.
Pozdrawiam ;)
Martwi mnie kwestia gliny nie wiem jak dom zachowuje sie na takim podłożu. Jednak to jest inwestycja na lata nie na chwilę, a boję się że będą cyrki jakieś z np. obniżającymi się fundamentami.
Dlatego chciałam jakieś opinie mieszkańców usłyszeć.
o glinie w ogródku nie ma mowy więc czarnoziem na pewno byłby ;) ale sam fakt tej gliny na którym stoi dom trochę mnie niepokoi. Nie jestem znawcą wieć zbieram informacje.
Pozdrawiam ;)
Glina jest na wszystkich osiedlach które nie są pod lasem. Rezultat? jak popada, bagno na własnej działce oraz wszędzie w okolicy gdzie nie ma utwardzonych choć jumbami dróg.
Banino ma OGROMNY problem z zagospodarowniem wody opadowej. Deweloperzy budują na potęgę, niszcząc istniejące rowy melioracyjne, kanalizacji deszczowej nie ma i długo nie będzie. Czyli nawet jak sobie swoją działkę udrenujesz to nie będizesz miała gdzie odprowadzić tej wody
chyba, że wykopiesz sobie prawdziwą studnię chłonną (z dokopaniem się do warstwy chłonnej aby woda odchodziła w dół). Na to musisz mieć pozwolenie wodnoprawne oraz ciężko oszacować ile będzie to kosztować, bo nie wiadomo na jakiej głębokości jest ta warstwa.
reasumując, moim zdaniem bez prawdziwej studni chłonnej będzie duży problem z wodą opadową na własnej działce (na ulicę jej nie można odprowadzać, co czyni bardzo wielu deweloperów)
Banino ma OGROMNY problem z zagospodarowniem wody opadowej. Deweloperzy budują na potęgę, niszcząc istniejące rowy melioracyjne, kanalizacji deszczowej nie ma i długo nie będzie. Czyli nawet jak sobie swoją działkę udrenujesz to nie będizesz miała gdzie odprowadzić tej wody
chyba, że wykopiesz sobie prawdziwą studnię chłonną (z dokopaniem się do warstwy chłonnej aby woda odchodziła w dół). Na to musisz mieć pozwolenie wodnoprawne oraz ciężko oszacować ile będzie to kosztować, bo nie wiadomo na jakiej głębokości jest ta warstwa.
reasumując, moim zdaniem bez prawdziwej studni chłonnej będzie duży problem z wodą opadową na własnej działce (na ulicę jej nie można odprowadzać, co czyni bardzo wielu deweloperów)
tak, wystarczy że deweloper postawi dom na terenie który naturalnie będzie odprowadzał wodę na drogę przed posesją. Tylko to wypycha jedynie problem z Twojej działki na drogę, ta woda potem wpływa komuś, kto ma inaczej sprofilowany teren na posesję ;)
ziemia pod trawnik niewiele zmienia jeśli woda nie jest odprowadzana. Czarnoziem zmienia się w bagno - woda i tak nie wsiąka w glinę na której leży czarnoziem tylko wsiąka właśnie w ten czarnoziem i w nim stoi dopóki nie odparuje jeśli nie ma gdzie odejść.
Cudów nie ma. Woda z Twojej działki musi albo gdzieś odpłynąć albo odparować. Jeśli nie ma gdzie odpłynąć, odparowuje dość długo szczególnie np teraz, jak są roztopy. I jest syf.
Nie generalizuję, tylko sam mam z tym problem, przetrzepany dość mocno, i jeśli ktoś pyta, to wolę przestrzec żeby się nie wpakował w to samo g*wno.
ziemia pod trawnik niewiele zmienia jeśli woda nie jest odprowadzana. Czarnoziem zmienia się w bagno - woda i tak nie wsiąka w glinę na której leży czarnoziem tylko wsiąka właśnie w ten czarnoziem i w nim stoi dopóki nie odparuje jeśli nie ma gdzie odejść.
Cudów nie ma. Woda z Twojej działki musi albo gdzieś odpłynąć albo odparować. Jeśli nie ma gdzie odpłynąć, odparowuje dość długo szczególnie np teraz, jak są roztopy. I jest syf.
Nie generalizuję, tylko sam mam z tym problem, przetrzepany dość mocno, i jeśli ktoś pyta, to wolę przestrzec żeby się nie wpakował w to samo g*wno.