Jako Gdańszczanka jestem bardzo zawiedziona wielką nieżyczliwością obsługi informacji turystycznej w samym centrum Gdańska. Miałam możliwość sama doświadczyć braku jakiejkolwiek empatii pani pracującej w informacji. Miałam problemy żołądkowe i potrzebowałam natychmiastowo skorzystać z toalety. Weszłam z zapytaniem czy możliwe byłoby udostępnienie toalety. Wytłumaczyłam, że to nagły wypadek i potrzeba jest pilna. Pani powiedziała, że nie może mi jej udostępnić i wskazała mi automat znajdujący się nieopodal za 2zł. Cóż było robić popędziłam w zalecone miejsce. W portfelu brak 2 zł, więc wrzucam 5 zł i tu zaskoczenie automat nie wydaje reszty... Nareszcie po skorzystaniu z toalety, wróciłam do informacji. Powiedziałam o tym, że automat nie wydaje reszty. Pani stwierdziła, że jedynie może przedzwonić i zgłosić ten fakt, nic więcej. Zniesmaczona zachowaniem raczącej sztucznym, wymuszonym uśmiechem pracownicy informacji powiedziałam jej, że nie rozumiem takiego braku życzliwości. Dowiedziałam się, że ona niestety nic nie mogła zrobić, bo z toalety którą mają u siebie mogą korzystać tylko pracownicy. "Takie są ogólne zalecenia." Widać Gdańsk zaleca nieżyczliwość dla turystów...