Napiszę trochę kontrecenzję.
Film sili się na ukazanie gry psychologicznej, jednak w przypadku filmu o człowieku przebranym za nietoperza, powstałym na kanwie komiksów dla dzieci w Ameryce -...
rozwiń
Napiszę trochę kontrecenzję.
Film sili się na ukazanie gry psychologicznej, jednak w przypadku filmu o człowieku przebranym za nietoperza, powstałym na kanwie komiksów dla dzieci w Ameryce - niezbyt się to sprawdza.
Kalki jak w teatrze, żadnych wątpliwości czy ktoś jest zły czy dobry, może przez 10 sekund. To trochę za mało, dzisiejsze kino wykorzystuje plot twisty swobodnie. Tu nie było praktycznie żadnego, może poza tym, ze ojciec Batmana okazał się mieć skazę na życiorysie.
Ogólnie 3/10
zobacz wątek