Widok

Bezmózgi na rowerach

Rowery Motoryzacja Temat dostępny też na forum:
Grzecznie do Was nie da rady przemówić, bo prośba skutkuje odpowiedzią określającą męskie i żeńskie organy rozrodcze. Piszę z wielką prośbą o to aby rozejrzeć się jeśli wjeżdża się na drogę czy nie wymusza się pierwszeństwa i pamiętajcie jeśli jest droga rowerowa to po niej należy jechać a nie po jezdni. Ja dziś się zatrzymałem, ale następnym razem mogę nie zdążyć. Rower z samochodem nie ma szans. Pomyślcie to na prawdę nie boli. I prośba do rowerowych "znawców przepisów", nie wiesz, nie znasz się, to poczytaj. Wtedy jak zrozumiesz (słowo klucz - zrozumiesz) to wsiadaj na rower.
popieram tę opinię 80 nie zgadzam się z tą opinią 21
Otóż to. Warszawiacy przynajmniej mają jaja. Tak trzymać. Bierzcie przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=lUhr1EkyPfE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
No niezupełnie. Kierowca - król ulicy wkurza bardziej. I słowo daję, w realu (bo w necie jest wszystko) nigdy nie widziałem, żeby się rowerzyści bili ze sobą, albo z kierowcami o pierwszeństwo, a kierowców przechodzących do rękoczynów (po wyczerpaniu zapasu wulgaryzmów) i owszem.
Nie twierdzę, że rowerzyści nie wkurzają, ale teza, że "nic nie wkurza bardziej..." świadczy o zamiłowaniu do nieprawdy, albo braku realnych kłopotów.
Jako kierowca jestem bardziej nerwowy, niż gdy jadę rowerem. W samochodzie czasem muszę sobie powiedzieć "take it easy", a na rower często idę, by się wyciszyć.

PS. "Nic nie wkurza bardziej NIŻ rowerzysta..."
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
http://pl.wikipedia.org/wiki/Shared_space
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Słowacy to przecież dawno odkryli:
https://www.facebook.com/pbskostitras/videos/1595157867392629/
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ok, super pomysł, pozwólmy dla równowagi również kierowcom aut przejeżdżać miedzy pieszymi na pasach, ale tak żeby było bezpiecznie to niech nie przekraczają 5km/h....no bo kierowca pchający auto więcej zajmuje miejsca niż siedzący w środku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nic nie wkurza bardziej jak rowerzysta, który myśli, że jest królem ulicy albo chodnika
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7

To wszysko trzeba wprowadzić w Polsce

DANIA Kierowca pojazdu silnikowego bezwzględnie musi ustąpić drogi rowerzyście
GRECJA Policja ma prawo konfiskować tablice rejestracyjne nieprzepisowo zaparkowanych aut
FINLANDIA Prywatne holowanie dozwolone jest tylko do najbliższego warsztatu
FRANCJA Wyposażenie obowiązkowe auta jednorazowe testy alkoholowe
HISZPANIA Wyposażenie obowiązkowe pojazdu zapasowe okulary korekcyjne w przypadku kierowców ze stwierdzoną wadą wzroku
IRLANDIA Niektóre przejazdy kolejowe wyposażone są w ręczne szlabany, które kierowca sam musi otworzyć i zamknąć
NIEMCY Nie wolno jechać na światłach pozycyjnych
NORWEGIA Tramwaje zawsze mają pierwszeństwo. Cudzoziemcom prowadzącym pojazd pod wpływem niedozwolonych leków grozi wieloletni zakaz wjazdu do Norwegii
PORTUGALIA Wszyscy jadący autem muszą mieć przy sobie dokument ze zdjęciem
SŁOWACJA Zakaz używania niefabrycznych reflektorów, rozmawiania przez telefon komórkowy oraz palenia podczas prowadzenia pojazdu. Nawigacja może być tylko na dole i tylko pośrodku szyby
SZWAJCARIA Przy przekroczeniu prędkości o ponad 30 km/godz. sprawa trafia do sądu, który wymierza grzywnę w przeliczeniu od 17 tys. do 140 tys. zł oraz karę więzienia.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
"Jaki z punktu widzenia rowerzysty sens ma przejazd przez przejście z prędkością pieszego?"

- bloki spd. W ogóle ciężko w nich chodzić. Ja wtedy wpięty jedną nogą odpycham się drugą od ziemi. Nie siedzę na siodełku, nie pedałuję, ale tez nie prowadzę. Taki stan pośredni między chodem, a jazdą z prędkością pieszego. Liczę na wyrozumiałość policji.
- brak zsiadania i wsiadania. Na światłach sobie czekasz oparty o słup, albo podparty nogą, wolno przejeżdżasz przez przejście i dalej (jeśii jest ddr) po prostu przyspieszasz.
- nieobijanie się pedałem o nogę. Żeby się nie stukać to albo prowadzisz rower szeroko, albo od tyłu za siodełko. Idąc z pieszymi masz łydkę na wysokości pedału.
- wykorzystywanie luk. Jak nie ma pieszych, to przyspieszasz, są - zwalniasz

Prowadząc rower za siodełko przez molo w Sopocie mam prawo lawirować miedzy pieszymi z prędkością 7-8 km/h, ale już nie mam prawa jechać za nimi z prędkością 2-4 km/h. To jest chore. Oczywiście czytałem oburzone wypowiedzi rowerzystów po wprowadzeniu ograniczenia w Sopocie do 10 km/h, że tak się nie da jechać. No da się i dużo wolniej, kiedy trzeba, np. koło dworca Gdańsk Główny, na ciągu pieszo rowerowym, albo po drugiej stronie w sytuacji, gdy tłum w ogóle nie zwraca uwagi na pas dla rowerów. Po prostu się przystaje i podjeżdża, w końcu stójkę na 1s każdy potrafi, a na dłużej duża część rowerzystów. I w takim miejscu można jechać powoli i wśród pieszych, a na zebrze nie. Zebra różni się od chodnika tylko tym, że jest miejscem krzyżowania ciągu pieszego, albo pieszo-rowerowego z jezdnią. Przejazd rowerowy w tym ostatnim przypadku na te kilka metrów rozdzielałby ruch pieszy od rowerowego i pozwalał na szybszy przejazd rowerem. Brak przejazdu zmusza do zejścia z roweru, chociaż tłum pieszych nie jest ani trochę większy. Zatem chodzi o samochody, żeby nie miały stresu przed pędzącymi bikerami. Jadąc z pieszymi by nie pędzili, a pozostawaliby w komforcie jechania.
Potrzebna byłaby wszechogarniająca kultura osobista i rozsądek rowerzystów, a to jest równie masowe, jak wszechogarniająca życzliwość kierowców. Po 10-15% z każdej strony uniemożliwia prawo racjonalne i wymusza restrykcyjne.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaki z punktu widzenia rowerzysty sens ma przejazd przez przejście z prędkością pieszego. Do tego na przejściach jest naprawdę dużo miejsca i pieszy prowadzący rower nie robi tłoku.
Prawda jest taka że rowerzysta na przejściu zawsze będzie będzie jechał szybciej.

Ktoś tu namawiał do korzystania z komunikacji miejskiej. Ciekawe tylko czy sam z niej korzysta.
Gdy jest ciepło używam roweru, w zimie jeżdżę autobusem ale jeździłem też kolejkami i tramwajami.
Najlepsze są kolejki ale nawet w nich aktualnie jest tłok. Gdyby więcej osób zaczęło jeździć byłoby ciekawie.
Ogólnie to średnia przyjemność jechać pół godziny stojąc w tłoku.

Samochód jest bardzo wygodny jeśli ma się rodzinę, zwłaszcza kiedy do pokonania jest dłuższy dystans .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Musi być" w sensie, że się nie przeskoczy, a nie w braku zmian.
Skok o kilka poziomów kultury komunikacyjnej jest bardzo trudny. Możemy szybciej dochodzić ale z moich obserwacji wynika, że przechodzimy tą samą drogą co inni. Za nami idą popełniając te same błędy.
Bługaria: http://izifunny.com/2012/03/26/made-in-bulgaria-crazy-bike-lanes-12-pics.html
Coś to nam przypomina? ;)

A tu przykład z Bristolu: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2891641/Is-daftest-bike-lane-Britain-Wonky-lines-zig-zag-trees-Bristol-pavement.html

I jeszcze kilka ze świata:
http://stuffdutchpeoplelike.com/2015/05/28/crazy-bicycle-lanes-from-around-the-world/
http://crapcyclelanesofcroydon.blogspot.com/2007/05/jug-handle-wellesley-road.html

W innych krajach są takie same problemy kierowcy kontra rowerzyści, toczą się takie same dyskusje o wyższości pasów rowerowych nad wydzielonymi ddr.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie musi być i nie będzie. Polska jest pokryta samochodami jak skorupą. Kiedyś ktoś tę skorupę odskrobie z samej ciekawości, co jest pod spodem. Liczę na młodych.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Bo widocznie tak musi być ;)

Bardzo ciężko jest zrobić skok cywilizacyjny, żeby zmienić przyzwyczajenia trzeba wykonać ogromną pracę.
W kontekście transportu potrzeba:
-chęci zmian ze strony użytkowników
-chęci zmian ze strony urzędników
-chęci zmian ze strony projektantów
-chęci zmian ze strony urbanistów
Skok muszą zrobić wszyscy.

Powiedzmy, że jest wola urzędu, żeby usprawnić komunikację zbiorową poprzez buspas. Od razu wielkie krzyki mieszkańców, że teraz nie będą mieli jak dojechać samochodem i będą w korkach stali.
Co wymyślają projektanci wystarczy spojrzeć na nasze drogi, które są tworzone praktycznie wyłącznie z myślą o transporcie samochodowym (w domyśle indywidualny samochodowy).
Urzędnicy z urbanistami nie kontrolują rozrostu miasta i KM jest niewydolna, mieszkańcy nowych osiedli są skazani na własne samochody i wszystko się nakręca.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ryszard, szanuję Twoje zdanie.
Przejście dla pieszych to nie ścieżka rowerowa. Nie bez znaczenia jest użycie terminów jasnych dla każdego.
Dużo jezdzisz i masz wiele ciekawych spostrzezen... ale wiesz doskonale, że przepisy muszą i są tworzone na podstawie minimum a nie maksimum naszych możliwości i warunków otoczenia.
Kalkulacja musi obejmować prawdopodobieństwo wystąpienia warunku/ów... itd., itp.

ps
z doświadczenia wiem, że najpierw jest "na co to szkolenie, strata czasu, na co tyle znaków i informacji, każdy głupi to wie, nie szkoda pani czasu..." a póżniej "rzeczywiście, tutaj wszystko było wyliczone, napisane, wydane..." i moje ulubione "no faktycznie" ha ha

ps2
każdy kto ma odrobinę wyobrażni, pokory i walczy z własnym poczuciem kontroli nad wszystkim, zwiększa swoje bezpieczeństwo

ps3
mnie też zdarza się popełniać błędy na drodze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Zmiana będzie możliwa, a nawet konieczna, jak będziemy jeździć a nie zsiadać. Albo niech malują pasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, ja naprawdę uważam, ze ten przepis powinien być zmieniony, że rowery jadące powoli (z prędkością pieszego) na pasach nie zagrażają nikomu. Rozumiem, że zmiana może nie być możliwa ze względu na niemożność egzekwowania, bo co to znaczy "wolno i nie przeszkadzając pieszym"? Wolno to znaczy V
... i tu użyłem symbolu "mniejsze niż" 8 km/h, po czym napisałem cały elaborat, ale forum uznało, że otwieram tag html i wycięło resztę. Trudno, nie poznacie mojego zdania :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Prywatnie "powiem"... ubawiliła mnie Wasza pokrętna logika.
Oficjalnie... wku...a mnie taka głupota i jedynie utwierdza w przekonaniu, że trzeba robić swoje.

ps

co do Policji, śmiejecie się (to jeszcze nic), obrzucacie błotem, marudzicie, oskarżacie... ale jak przyjdzie co do czego oczekujecie, że zjawią się jak Grom z jasnego nieba by chronić Was i Wasze tyłki.

ps
Ryszard, rozumiem, że przytoczonym filmikiem chciałeś pokazać głupotę wielu ludzi (rodziców) (???)
Elokwencja i figo fago to cienka zasłona dymna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Z punktu widzenia samochodziarza, jak rower przejeżdża przez przejście z prędkością 5-10 km/h to znaczy tyle co pieszy (albo dwóch). Z punktu widzenia pieszego, jak się nie rozpycha i nie najeżdża, to rzeczywiście zajmuje mniej miejsca od rowerzysty prowadzącego rower.
Tylko z punktu widzenia policjanta powolny rowerzysta = szalony rowerzysta, jak ten z dziećmi:
http://www.youtube.com/watch?v=SU-d6WtjFD4
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
~allandr
Nie szanujesz pieszych. Ja przejeżdżam przez przejścia, bo wtedy zajmuję mniej miejsca, więc pozostali mają więcej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko się da pogodzić. Moje wielodzietne dziecko jeździ paskiem i T5, ale rowerów mają bez liku (tj. ja nie zliczę - od tri po krosa). Do przedszkola i żłobka - zależnie od okoliczności - autem/komunikacją/piechotą/rowerem.
Największe osiągnięcie mojej 4-letniej wnuczki - 20 km na rowerku z tatą na rozbieganiu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jestem na "samochodowym" etapie ze względu na Dzieci. Pcham się wszędzie autem by nikomu nie przeszkadzał płacz, zmiana pieluchy, karmienie piersią czy nocnik... Dzieci mogą spać w czasie jazdy, rozrabiać, bekać, kruszyć, rozlewać itd. Nie mówiąc o tym ile można zabrać w bagażnik.
Dziękuję wszystkim, którzy widząc szybę zasłoniętą pieluchą przed silnym słońcem robią dla nas miejsce w korku lub wpuszczają z podporządkowanej na główną.
Rowerzystów proszę o to by zsiadali z roweru gdy są na pasach dla pieszych.
Mam słabość do motorów więc zawsze chętnie ustąpię boczek na swoim pasie.
Najważniejsze!
Różne mamy potrzeby, różną kondycję, cel podróży, znajomość trasy i samopoczucie... zdolność widzenia, reakcji...Bierzmy to pod uwagę i wyciągajmy wnioski.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry