Widok

Bezmózgi na rowerach

Na drogach Trójmiasta Motoryzacja Temat dostępny też na forum:
Grzecznie do Was nie da rady przemówić, bo prośba skutkuje odpowiedzią określającą męskie i żeńskie organy rozrodcze. Piszę z wielką prośbą o to aby rozejrzeć się jeśli wjeżdża się na drogę czy nie wymusza się pierwszeństwa i pamiętajcie jeśli jest droga rowerowa to po niej należy jechać a nie po jezdni. Ja dziś się zatrzymałem, ale następnym razem mogę nie zdążyć. Rower z samochodem nie ma szans. Pomyślcie to na prawdę nie boli. I prośba do rowerowych "znawców przepisów", nie wiesz, nie znasz się, to poczytaj. Wtedy jak zrozumiesz (słowo klucz - zrozumiesz) to wsiadaj na rower.
popieram tę opinię 80 nie zgadzam się z tą opinią 21
Najbliżej prawej krawędzi to jazda wężykiem, bo kiedy prawy pedał jest na dole trzeba jechać 25 cm od krawężnika, żeby nie zahaczyć, a jak jest na górze to najdzielniejsi mogliby nawet jechać 5 cm od krawężnika, żeby ułatwić kierowcom wyprzedzanie. :)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Art. 16

7. Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu, jeśli pas ten umożliwia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art. 33 ust. 1.



Nic o z****nym obowiązku tu nie ma, użyto w ustawie nienacechowanego emocjonalnie słowa "może", a zastrzeżenie dotyczy ddr w odp. kierunku.



Na Grunwaldzkiej są zakazy jady rowerem i czy on jedzie środkiem pasa, czy przy krawędzi mandat będzie ten sam - 100 zł.



A insynuacji, ze kierowcy poruszają się pod wpływem, że 98% kierowców ma wywalone na żółte światła i staje tylko gdy poprzednik staje, że 83% kierowców nie ma zestawów głośnomówiących itp itd mogę wypisywać całą litanię, tylko po co?

Nie wygram na pewno w inwektywach, ale jak widać, masz większe doświadczenie i cały czas ćwiczysz.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
bezmózgu w blacho smrodzie zamontuj sobie kamerę szrokokątną kamere w głowie ,może uda ci się nagrać twój mózg, choć nie wiem czy go znajdziesz
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 17
Przytaczasz artykuły bez uprzedniego przeczytania tych, do których się odnoszą. Sądząc po nicku masz już trochę lat na karku. Powinieneś o tym wiedzieć. Wiesz jak brzmi art. 33 ust. 1.? Pozwole sobie przytoczyć:
Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
1a. Kierujący rowerem może zatrzymać się w śluzie rowerowej obok innych rowerzystów. Jest obowiązany opuścić ją, kiedy zaistnieje możliwość kontynuowania jazdy w zamierzonym kierunku i zająć miejsce na jezdni zgodnie z odpowiednio art. 33 ust. 1 lub art. 16 ust. 4 i 5.

Czy to do czego odnoszą się też mam przytoczyć czy przeczytasz łaskawie?
Widzę, że czujesz się urażony. A co mają powiedzieć kierowcy gdy widzą komentarze i obelgi rowerzystów?

Co do sytuacji, która opisuje wątek, jest wyraźnie napisane, że jeśli jest droga rowerowa. Zakłada się więc, że droga nie idzie w poprzek, tylko wzdłuż jezdni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Spokojnie.
"Przytaczasz artykuły bez uprzedniego przeczytania tych, do których się odnoszą". Nie chciałem zaśmiecać odpowiedzi przytaczaniem art 33, ale spodziewałem się tego typu argumentu więc napisałem:
"a zastrzeżenie dotyczy ddr w odp. kierunku. "
Widzisz tam takie zdanie podrzędnie złożone w poście powyżej Twojego? I nadal sądzisz, że nie przeczytałem?

"A co mają powiedzieć kierowcy gdy widzą komentarze i obelgi rowerzystów?"
Tez mają prawo być urażeni, albo w ogóle nie brać udziału w pyskówce. Nie bronię ani rowerzystów en block, ani nie potępiam całości kierowców
Burak jest burakiem, cham chamem, a pirat piratem, niezależnie, czy jedzie na rowerze za 300, czy 30000 zł, czy też jedzie dacią, czy jaguarem.

"Zakłada się więc, że droga nie idzie w poprzek, tylko wzdłuż jezdni.".
A sam pisałeś, że trzeba ściśle cytować przepisy. Tu żonglujesz.

Ja rozumiem kierowców, bo do tej pory nie było tylu rowerzystów na drogach publicznych i jeździło się łatwiej. Rozumiem, że chcieliby, żeby wszyscy inni uczestnicy dróg pojechali gdzie indziej, a to:
- panowie w beretach włączający się na obwodnicę z prędkością 45 km/h
- panienki ruszające spod świateł 20 sekund po zapaleniu zielonego
- piesi idący po przejściu jakby byli w parku
- rowerzyści zajmujący 1 m, a tak trudni do wyprzedzenia jak maszyna budowlana,
- ciężarówki jadące 80km/h na drogach krajowych, gdzie nie sposób wyprzedzić.

O ile do wielu niedogodności ( jak współuczestnicy dróg, oraz mamuśki odwożące dzieci do szkoły akurat gdy my się śpieszymy do pracy) zdążyliśmy się przyzwyczaić i uznać za uciążliwy, ale nieusuwalny element ruchu, tak rowerzyści są zjawiskiem nowym i zauważamy każdego, który nie przestrzega przepisów.

Rozumiem, że kole w oczy infrastruktura rowerowa, szczególnie wobec dziurawych jezdni i kierowcy woleliby, żeby pedalarze jeździli sobie po lasach, po chodnikach, albo przynajmniej w innej dzielnicy :)

Ale to nie powód, by odstawiać takie posty, jak główny w tym wątku i jak niektóre w tej dyskusji. I będę zwracał uwagę na formę, na bezprawne użycie dużego kwantyfikatora, na brak logiki wypowiedzi, na manipulowanie przepisami, bo nie chcę, aby forum trójmiasto.pl dział rowery stał się szambem, jak np. onet.
Jeśli tak się stanie, to sobie pójdę, pójdzie wielu ludzi, którzy chcą podyskutować, a chamstwo zostanie i będzie się napieprzało do woli
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Burak jest burakiem, cham chamem, a pirat piratem, niezależnie, czy jedzie na rowerze za 300, czy 30000 zł, czy też jedzie dacią, czy jaguarem." - popieram w 100%, może dodam tylko tyle, że jednak ten jadący autem o mniejszej wartości wydaje się często być bardziej w porządku niż ten w aucie, którego zakup jest podobny do ceny mieszkania.

"Rozumiem, że kole w oczy infrastruktura rowerowa, szczególnie wobec dziurawych jezdni i kierowcy woleliby, żeby pedalarze jeździli sobie po lasach, po chodnikach, albo przynajmniej w innej dzielnicy :)" - nie wiem czy się określę jasno, ale nie robi mi rowerzysta o ile korzysta z drogi rowerowej jeśli taka występuje. Ba wyobraź sobie, że sam często jeżdżę rowerem, wypada się poruszać nieco po całym dniu pracy. Ale staram się korzystać z dostępnej infrastruktury. Jeśli jej nie ma, oczywiście jade po drodze. Powiem Ci nawet więcej, rozwój takiej infrastruktury bardzo mnie cieszy, uważam, to za wielki plus.
Niemniej jednak osoby, które potępiam to są (mówie tu tylko za siebie) rowerzyści, którzy mimo infrastruktury, upierają się do korzystania z jezdni, mimo, że metr dalej jest droga rowerowa. Myślę, że wiele osób się z tym spotkało.
Wiele jest sytuacji, że jadąc z Gdańska do Sopotu, na ulicy Grunwaldzkiej na wysokości skrzyżowania z Drogą Zieloną jest rowerzysta, który jedzie dosyć wolno po drodze (oczywiście nie trzyma się prawej strony), na światłach wyprzedza wszystkich i znowu ustawia się na środku.
Kolejną "normą" jest przejeżdżanie przez czerwone światło. Wypominasz, że kierowca nie jest w stanie zatrzymać się podczas zmiany świateł. Tak masz racje. Mimo wszystko uważam, że czasami lepiej jest przelecieć niż zafundować sobie stluczkę. A co myśli rowerzysta? Lepiej wjechać komuś pod koła?
Wytłumacz mi proszę, co odstawił główny post. Bo nie bardzo rozumiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Z artykułu tego wynika:
1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów

2. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Z artykułu tego NIE wynika:
Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów i pieszych

Czyli:
Kierujący rowerem nie jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów i pieszych
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
cwaniakować umiecie tylko na forum gorzej już w realu?, mowa tu o cwaniakach zakrytych w blachosmrodach, widze tu osoby które poruszają się autami i mają jakieś wielkie haloo nie znają podstawowych przepisów Kodeksu, chciałbym takiego spotkać na realu i ciekwe czy też tyle by miał do powiedzenia w rzeczywistości , zanim się wypowiecie wypadało by się zapoznać z przepisami, proszę nie ośmieszajcie się i kto wam dał prawo jazdy? jakim cudem zdaliście nie mając zielonego pojęcie o podstawach?
Czasem trzeba pojechać Grunwaldzką lub inną główną ulicą by z miasta wyjechać na trening ale to ie o tym była mowa, i rowerzysta nie musi najbliżej krawężnika jeździć, wystarczy na wysokość studzienki czy wam to się podoba czy nie to już wasza sprawa, bo dojdziemy do tego ze na krawężniku może jechać ? a 5 cm od krawężnika ryzykuje swoje życie czyli wyprzedzanie na żyletę a jak dziura będzie to prost pod auto. Co do spraw s kamerką miałem już kilka rozpraw, kilka kończyło się odwołaniem kilka z nich mnie również oskarżyli o wykorzystywanie nagrania ale nigdy nie przegrałem, warto mieć i idiotów nagrywać, ta sprawa co chłopak nagrał idiotę wyprzedzającego na podwójnej ciągłej i policja pozwała rowerzystę jest tylk irytująca i ośmieszająca całą Policję, bo sprawa z góry wygrana była, oczywiście zapłacili min ci co tak fuczą tu na tym forum Idiocie z Blachosmrodków którzy nie znają przepisów i nie wiedzą że nie wolno wyprzedzać na podwójnej :D
mialem kiedyś przypadek gdy auto wyprzedziło mnie i nagle po heblach, miałem 53 km/h na prostej oczywiście brak szans na zahamowanie, u mnie skończyło się na rozwalonym w pył kasku i paru szwach oraz widelec i koło do wywalenia, oczywiście blachosmród zaprzeczał do przyjazdu Policji ze on delikatnie chciał skręcić a to ja się wpakowałem w niego, i tu jest dobrze mieć kamerkę, na szczęście mam ją tak ukrytą ze frustancie nie widzą jej :) zatkało go jak musiał zapłacić 5,2 kola za uszkodzenia, a jak to się skończyło, oczywiście mandat i utrata prawo jazdy, w sądzie było już inaczej, wielka skrucha ale to już za późno, trzeba uświadomić bezmózgim kierowcą ze asfalt nie należy tylko do nich
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tytuł:
"bezmózgi na rowerach"
początek:
"Grzecznie do Was nie da rady przemówić, bo prośba skutkuje odpowiedzią określającą męskie i żeńskie organy rozrodcze."

Powtórzę to co napisałem wczoraj:
Czy naprawdę ktokolwiek wierzy, że zwracając się do kogokolwiek w ten sposób, odniesie się skutek po części choćby zbliżony do deklarowanego, jako zamierzony?
Naprawdę tak myślisz? Nie mogę wyjść ze zdumienia. O ile mogę zrozumieć, że ktoś posyła wiązankę, nawet mocniejszych słów w zdenerwowaniu, na ulicy (choć nie popieram), to nijak mi nie przychodzi do głowy cel założyciela tego wątku, poza chęcią ulżenia samemu sobie poprzez dowalenie komuś innemu. A czy ten ktoś inny będzie urażony? Ten Twój rowerzysta pomykający środkiem pasa po Grunwaldzkiej? Nie, raczej ja. Więc po co to było? Bo tak SIĘ PISZE w internecie?
Ja też nie bardzo rozumiem.

A wracając do wrzucania sobie wzajemnie nieprzestrzegania prawa. Rowerzyści traktują ddr-y, tak jak kierowcy ograniczenia prędkości. Dużą ich (jednych i drugich) część stawia się bez sensu, jakby na złość użytkownikom, więc polską metoda ignorują je uważając, że jak ograniczenie jest głupie, to nie ma powodu go przestrzegać. A wierzaj mi, że wiele ddr-ów jest głupiej organizowanych, niż niejedna 30 w polu. Jak zauważyłeś, nie mam już 18 lat i nieodparty imperatyw wciskania nogi w pedał gazu już mnie nie dotyczy i jestem w stanie (choć ciężko) pojechać autem te 50 prostą drogą wśród pól. Ale czasem przejść przez ruchliwą jezdnię w blokach sl, narażając się na przejechanie, pojechać 500 metrów po kostce polbruk na oponach 25mm, po czym przejść na druga stronę poza wszelkimi przejściami i przejazdami przez tę samą ruchliwą drogę jest wyjątkowo trudne i nieefektywne.
Podobnie jest z wioskowymi ścieżkami bez wjazdu i zjazdu, źle oznaczonymi, na tyle źle, że ignorowanie ich nie wiąże się ze złamaniem prawa. No to je ignoruję.

Ponieważ jestem i kierowcą, i rowerzystą czuję potrzeby i trudności na styku i staram się ułatwiać, a nie utrudniać współużytkowanie dróg. Syn motocyklista też jest przydatny do wzrostu empatii na drodze :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Niestety, odmienna interpretacja, wychodząca z założenia, że ddrip to jest rodzaj ddr, ma też silne umocowanie, tzn. nie da się jej obalić, bez przytoczenia usuniętych punktów art 33 i wnioskowania z tego intencji ustawodawcy. A korzystanie z nieaktualnego prawa nie może być podstawą interpretacji.
Art. 33 jest napisany do bani, choć Twoja interpretacja jest logiczniejsza, to Ministerstwo Transportu wydało jakąś tam opinię, ze C13/C16 niezależnie od kreseczki zobowiązuje rowerzystę do korzystania. Oczywiście list sekretarza stanu do jakiegoś posła nie jest wykładnią prawa, ale sąd może interpretować tak, albo tak. Logika nie ma tu większego znaczenia, znaczenie ma, że art 33 jest do bani i można go odczytywać na 2 sposoby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak jest podwójna ciągła to nie można wyprzedzać?...proszę sam się doszkól.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Apel o zachowanie form dotyczy też Ciebie.
Większość kierowców dostała prawo jazdy przed nowelizacją przepisów dotyczących ruchu rowerowego i po prostu się nie douczyli. Usłyszeli, że teraz rowerzysta ma obowiązek poruszania się po "ścieżce" i uważają, że każdy kawałek czerwonego asfaltu to getto dla pedalarzy.

Z kolei duża część rowerzystów usłyszała, ze teraz oni maja pierwszeństwo i jadą wszędzie i zawsze na pałę.

No i szosowcy, którym naprawdę ciężko jeździć po tych wytworach ddr-o podobnych, którzy uważają, że zatrzymywanie się na czerwonym ich nie dotyczy, bo skręcają w prawo. Sam nie dalej niż w piątek, pod Prabutami władowałem się na czerwonym w ruch wahadłowy i przejechałem te kilkaset metrów bez widzenia się z innymi pojazdami, ale jakbym zobaczył, to bym zjechał na ten pas zamknięty pachołkami. Piątek, godzina 20, roboty zamknięte, samochodów brak. Autem bym stał i uważam to za normalne.

W sumie w realu współużytkowanie poprawiło się w ostatnich latach bardzo i większość użytkowników nie chce nikomu robić ani krzywdy, ani trudności. Jest trochę złośników po obu stronach, ale to margines.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niestety c13/c16 często wystepuje w towzrystwie b9 a to już wyjaśnia sprawę definitywnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wolno tylko przekraczać. Jak pas szeroki to się zmieści i rower i samochód. Jak pas wąski, albo jest to duża ciężarówka, to marnie z wyprzedzaniem.

Za to zakaz wyprzedzania nie dotyczy rowerów, jako obiektów wyprzedzanych i wyprzedzających.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak, to jest wyjście stosowane wobec niejasności samego C13/C16. I tak powinno być: C13/C16 - nie trzeba, C13/C16 + B9 - nie trzeba po ddrip, ale nie wolno po ulicy :)
Docelowo zaś, w celu ograniczenia ilości znaków, powinna być jakaś nowelizacja ujednoznaczająca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
XYX

Rowerzyści, Ci prawdziwi, jeżdżą nie tylko latem.
Stąd masa utrudnień w sezonie.
I mnie denerwuje gdy jadą środkiem ścieżki, pojedynczo, dwójkami czy i w trójkę. A trąbić nie lubię to biorę ich tak, że strach w oczach mają ;)
Chyba zacznę klnąć :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
kląć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
no tak, to zagrożenie publiczne, bo jak taki rowerzysta wpadnie w dom, to go zburzy, albo wykolei lokomotywę, albo spowoduje, że się Tir przewróci, cysterna z kwasem rozszczelni i zrobi Chiński Syndrom,
a zapieprza taki dwieście na godzinę, śmierdzi kaszanką paliwową i strasznie straszy łachów, jak ty, którzy jeszcze nie umieją za bardzo prowadzić nowonabytego szrotowagena ;-)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
To już dziś, dziś zacznę.
Jej, gapa.
Dzięki! ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I to jest norma. Normalność to środek krzywej Gaussa, a te górne i dolne marginesy, to ok 20% ludzików, więc takie wścieklice jak tu piszą, to nie jest nic nienormalnego.

Admin jest porąbany. Jego crossposty nasilają utarczki.

Trzeba po prostu jakoś wymyślić jak zmusić policję do patrolowania na rowerach, bo choćby pojedyncze gliny na rowerach bardzo zmieniły by sytuację w tej chorej wojence. Łapały by piratów na rowerach, ale jak by która niedojda trójpedalska "nie dostrzegła" takiego gliny na rowerze, to do durnego niebieskiego łba by przynajmniej dotarło, jak to w życiu serio jest.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry