Widok

Bezmózgi na rowerach

Na drogach Trójmiasta Motoryzacja Temat dostępny też na forum:
Grzecznie do Was nie da rady przemówić, bo prośba skutkuje odpowiedzią określającą męskie i żeńskie organy rozrodcze. Piszę z wielką prośbą o to aby rozejrzeć się jeśli wjeżdża się na drogę czy nie wymusza się pierwszeństwa i pamiętajcie jeśli jest droga rowerowa to po niej należy jechać a nie po jezdni. Ja dziś się zatrzymałem, ale następnym razem mogę nie zdążyć. Rower z samochodem nie ma szans. Pomyślcie to na prawdę nie boli. I prośba do rowerowych "znawców przepisów", nie wiesz, nie znasz się, to poczytaj. Wtedy jak zrozumiesz (słowo klucz - zrozumiesz) to wsiadaj na rower.
popieram tę opinię 80 nie zgadzam się z tą opinią 21
I szybki jesteś.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się, tak się skłąda że przestrzegam przepisów,nigdy nie przejeżdżam na czerwonym świetle nawet w nocy gdy nikogo nie ma stoję, na strzałkach też się zatrzymuję w odróżnieniu do samochodów, to auta w większości lamią przepisy
bez sensu wytykacie jedni drugim, myślicie że w ten sposób zniechęcicie do jazdy rowerem szosowym? no to się grubo mylicie bo ulica nie tylko do was należy, a co do tego ze blachosmrodki nie znają przepisów dlatego napisałem ze zapodając temat czy wyrażając swoje zdanie wypadało by się zapoznać, trzeba być na bieżąco bo przepisy się zmieniają, ale to pewnie też będą burczeć no jak to? przecież ja nie muszę itp... bo zdawałem 20 lat temu i mam gdzieś co się zmienia, otóż nie, ty jako kierowca musisz być na bieżąco !!! tak jak każda osoba poruszająca się musi przestrzegać Prawa o Ruchu Drogowym,
Wspominałem o ograniczeniu zaufania, tego tematu też pewnie nie znają?, trzeba się z tym liczyć że jeszcze nie raz to się przyda bo Idiota zawsze się znajdzie
pozdrawiam frustantów :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Obojętnie czym jeździcie samochodem, rowerem, motorem, quadem czy idziecie pieszo - zawsze miejcie oczy dookoła głowy - Bezmózgi są wszędzie. :P

Święte słowa :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
chodzi o to, że nie mam możliwości ustąpić temu, kto jedzie ZA MNA!
teraz kumasz???
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie. opis jest niejasny. Panowie rowerzyści jechali naprzeciw Ciebie po ulicy, minęłaś ich, czyli byli za Tobą i poruszali się w przeciwnym kierunku - oddalaliście się od siebie. Kiedy Ty skręcałaś (na zielonej strzałce w prawo), panowie postanowili przejechać przez przejście dla pieszych za Tobą , czyli najpierw jechali po ulicy po Twojej lewej, skręcili w swoje lewo i dawali po tym przejściu. Przejazdu rowerowego nie było, a oni po pasach , minąwszy Cię zaatakowali lewy tylni błotnik.

Żeby Cię minąć i zdążyć próbować wjechać w Ciebie, musieli wjechać na to skrzyżowanie też na czerwonym, ale po przeciwnej stronie nie mogli mieć zielonej strzałki w lewo.
Ciekawe co krzyczeli :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz jest to napisane z sensem o ile autor powyżej wie co oznacza termin "mijanie się"...niestety 99% na tym forum nie wie co to znaczy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Odcinek Czarny Dwór - Sopot i trzy spotkania o jakich piszę wyżej

1. wjazd na sciezkę rowerową z podporządkowanej z mojej lewej w przeciwną stronę, ale takim szerokim łukiem ze aż na mój pas

2. wjazd na sciezkę rowerową z podporządkowanej z mojej lewej w moim kierunku jazdy, ale oczywsicie zaraz przede mną

3. jechanie nie swoim pasem jazdy na zakręcie za drzewami

We wszystkich przypadkach musiałem mocno dawać po hamulcach, w pierwszym nawet bardzo. To tylko jedna trasa i dość krótki odcinek, srodek tygodnia, koło południa. Żądnym wrażeń polecam weekendy w tychże okolicach ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
na logikę są wymienione "droga rowerowa lub pas ruchu dla rowerów" oraz - w rozporządzeniu "C13 - oznacza drogę dla rowerów jednośladowych, którą rowerzysta jest zobowiązany się poruszać". W tym samym rozporządzeniu nie ma takiej konstrukcji przy C13/16. Warto zwrócić uwagę, że ciągi oznakowane C13/16 nie mogą być oznaczone samodzielnym C13 - ponieważ nie spełniają wymagań prawnych (szerokość i skrajnia). Prób reinterpretacji JASNO napisanego prawa nie brakuje - jak np. zachęta wydana przez GDDKiA do stawiania A-7 dla rowerzystów przejeżdżających przez drogi publiczne - ten znak informuje, że na skrzyżowaniu należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom na drodze prostopadłej - tyle, że DDR oraz jezdnia nie tworzą skrzyżowania. Czyli rowerzysta mijając taki znak - musi ustąpić rowerzystom za przejazdem. Nadal ma ustawowe pierwszeństwo znajdując się na przejeździe oraz wjeżdżając nań przed pojazdami skręcającymi w ulicę prostopadłą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gorzej, jeśli masz awarię sygnalizacji lub zwyczajnie - nielegalnie - sygnalizacja ignoruje rowery i motocykle. Możesz stać i stać
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czasem stoję i stoję, aż dobry blacho-samarytanin nadjedzie i mnie uwolni, a czasem, gdy pustka wokół - postoję trochę i jadę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Super, Ameryka odkryta.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
trochę postoisz i jedziesz? Poudajesz, że respektujesz przepisy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A Ty na zepsutych światłach stoisz aż przyjedzie obsługa i naprawi? Osiem godzin czekasz?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
No masz rację. W tym przypadku, skręcając w lewo:
https://goo.gl/maps/BmDGq
Mogę zejść z roweru na ten środkowy chodniczek (bo na prawo nie mogę - ciągła linia) i piechotą dojść do przejazdu rowerowego prowadzącego na coś co jest wyłożone czerwona kostką, a jako ddr nijak nie jest oznaczone, podjechać do przejścia (lub podejść) i nacisnąć guzik dla pieszych.
Nie pomyślałem. Postałem, postałem. Postałem i postałem. Potem jeszcze postałem. Rozejrzałem się - nic znikąd nie jechało, a była niedziela, godzina 7 czy 8 rano (bo to było w zeszłym roku) i szurnąłem na czerwonym.
Skoro się przyznałem, to będzie mandat?

Normalnie obracam się do tyłu i patrzę - zwykle po chwili coś nadjedzie i uruchomi tę cholerną pętlę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może już ta pętla działa? Chyba ostatnio zaczęli w końcu dłubać w pętlach indukcyjnych w tej okolicy, na Barniewickiej/Kieleńskiej czy Gdańskiej/Słonecznej w Rębiechowie sygnalizacja zaczęła wykrywać rowery. Aż nie mogłem wyjść ze zdumienia i parę razy przejechałem, aby sprawdzić, czy to przypadkiem nie stałoczasowy program.

pozdr
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezmózgu, naucz się przepisów!

Akurat, to Ty masz zwolnić, to Ty w większości przypadków masz ustąpić pierwszeństwo rowerzyście.
I może faktycznie bezmózgu jeden masz rację, że w konfrontację, z Twoim 1,5tony blastwem rowerzysta nie ma szans, tylko jeśli następnym razem się nie rozejrzysz, i potrącisz mnie, weź pod uwagę, że:
1. Jeśli mnie zabijesz - pójdziesz siedzieć.tu
2. Jeśli mnie nie zabijesz, a uszkodzisz mi zdrowie - będziesz płacił mi rentę do końca swojego ślepego życia.

To Ty tu jesteś bez mózgiem.

Skręcasz w lewo lub w prawo - przepuszczasz rowerzystę.
Dołączasz do ruchu (z parkingu, podwórka, pobocza) - przepuszczasz rowerzystę.
Masz zieloną strzałkę - przepuszczasz rowerzystę.

I kijku pieprzony rozglądaj się dokładnie, bo ja jadąc niekiedy 30-40km/h mam przed Tobą pierwszeństwo i nie zamierzam zwalniać, bo Ty jesteś większy. Naucz sie jeździć (przepisów), albo oddaj swoje prawo jazdy powodzianom.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
Te punkty 1 i 2, które wypisałeś są nieprawdopodobne, chyba że wydarzyłby się pod wpływem alkoholu lub innych używek...po trzeźwemu z ważną polisą OC nikt ze swojej kieszeni nie wypłaci Ci nawet 1zł....oraz nie pójdzie do więzienia.

A poza tym stwierdzenie, ze rowerzysta w większości przypadków ma pierwszeństwo byłoby prawdziwe, gdyby większość kierowców na skrzyżowaniach skręcał zawsze w prawo....ja np. jadąc do pracy 13 razy skręcam w lewo, 3 razy w prawo i 53 razy przejeżdżam przez skrzyżowanie prosto...czyli w większości przypadków mam pierwszeństwo przed rowerzystami.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
przy jeździe rowerzysty prosto - jeżeli już jest na przejeździe - nie masz pierwszeństwa, chyba, że na drodze rowerzysty pojawia się "azyl". Problem pojawia się na skrzyżowaniach o ruchu kierowanym i szczególnej organizacji ruchu - sygnały są ważniejsze, niż znaki i przepisy ogólne. Wielu kierowców dla świętego spokoju oddaje pierwszeństwo - a ja bardzo często z pierwszeństwa korzystać nie chcę (bo ja pojadę, a samochód utkwi w mało ciekawym miejscu). W ogóle w przepisach jest sytuacja, która zmusza obu uczestników do oddania pierwszeństwa - temu drugiemu. Samochód skręcający w prostopadłą musi oddać pierwszeństwo rowerzyście wjeżdżającemu na przejazd (Art. 27 ust. 1a) Rowerzysta - skręcając z DDR na ulicę - musi ustąpić pojazdom w ruchu (Art. 17 ust. 3a). Można oczywiście zakładać, że Art. 17 ust. 3a jest "słabszy" - gdyż często włączenie następuje z przejazdu - ale potencjalna pułapka jest. Osobiście oddaję wtedy pierwszeństwo pojazdom z mojej prawej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Właśnie dzięki takim niedouczonym, pyszałkowatym kmiotom są takie pyskówki na ulicach i na tym forum. Jeśli tylko rozumiesz, że niekiedy masz pierwszeństwo to chociaż o tyle dobrze.
Co Ci pomoże pierwszeństwo, jak będziesz do końca życia potem na wózku posuwał?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
kto ci dal prawo jazdy d**u ? żebyś się nie zdziwił z tym wiezieniem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry