Widok

Bezmózgi na rowerach

Na drogach Trójmiasta Motoryzacja Temat dostępny też na forum:
Grzecznie do Was nie da rady przemówić, bo prośba skutkuje odpowiedzią określającą męskie i żeńskie organy rozrodcze. Piszę z wielką prośbą o to aby rozejrzeć się jeśli wjeżdża się na drogę czy nie wymusza się pierwszeństwa i pamiętajcie jeśli jest droga rowerowa to po niej należy jechać a nie po jezdni. Ja dziś się zatrzymałem, ale następnym razem mogę nie zdążyć. Rower z samochodem nie ma szans. Pomyślcie to na prawdę nie boli. I prośba do rowerowych "znawców przepisów", nie wiesz, nie znasz się, to poczytaj. Wtedy jak zrozumiesz (słowo klucz - zrozumiesz) to wsiadaj na rower.
popieram tę opinię 80 nie zgadzam się z tą opinią 21
o ile droga rowerowa tam jest. Drogę rowerową oznacza się znakiem pionowym C13. Żadnym innym. Ciągi oznaczane znakiem C13/16 obowiązkowe dla rowerzysty nie są - znak ten zobowiązuje jedynie do ustępowania pieszym. Podstawa prawna: ustawa Prawo o Ruchu Drogowym oraz Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Ministra Środowiska ws. znaków i sygnałów drogowych. Co do wymuszeń - to raczej na mnie wymuszane jest pierwszeństwo. Jeden świr w tym przoduje - ale kamerka już jedzie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pojechałeś.

Czy podejrzewał byś
-stokrotkę
-pieska
-kotka
-kanarka
-rybkę
-anonimowego trolla
-pelargonię
o zdolność do problemów psychicznych?

Bo sądzę, że to znacznie przerasta horyzonty tego agresywnego kierowcy,

a ępatia to dla niego tylko trudne słowo na siedem liter, pierwsza ę.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 7
Nic nie wspominasz o uszkodzeniach swojego samochodu wiec na szczęście najprawdopodobniej zrobiłeś to wszystko w wyobraźni pisząc komentarz.
Tak naprawdę nie ważne jest czy miałeś pierwszeństwo tylko czy mogłeś uniknąć zdarzenia a jak kogoś zabijesz to będziesz miał dwa problemy - prawny i psychiczny.
popieram tę opinię 43 nie zgadzam się z tą opinią 6
tyle co wiem to jest coś takiego jak ograniczanie zaufania? nie masz prawo jazdy ze nie jarzysz czegoś takiego?
po drugie na szczęście nie wszędzie jest ścieżka rowerowa a ciąg pieszo/rowerowy i rowerzysta ma prawo w tej sytuacji korzystać również z ulicy, Pozdrawiam sfrustrowanego kierowcę blachosmordku
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Piszesz do nas ale Ci co zaleźli za skórę raczej tego nie przeczytają. Albowiem liczba rowerzystów na tym forum jest wielce ograniczona.

Rowerzyści to zbieranina w większości bez uprawnień i tu duży ukłon w stronę naszej edukacji publicznej która ma to głęboko i tylko stwarza pozory że coś robi w tym kierunku. Tak naprawdę każdy dzieciak powinien kończyć podstawówkę z kartą rowerową (obojętnie czy jest ona wymagana czy nie)

Jestem ciekaw ilu kierowców samochodów z uprawnieniami wie jakie aktualnie w kodeksie są zapisy odnośnie rowerzystów. Ci którzy oprócz samochodu często używają roweru mają wiedzę a pozostali najprawdopodobniej kodeks studiowali przed egzaminem na prawko.

Jako rowerzysta powiem że wiele razy samochody wymuszały i zajeżdżały mi drogę gdy poruszałem się po ulicach. Gdy jeżdżę po ścieżkach jest lepiej ale wymuszenia też się zdarzają. Rowerzysta też nie zawsze może wyhamować nawet jak jedzie dosyć wolno. Miałem już taką sytuację a najdziwniejsze jest to że po kolizji jedynym elementem który ucierpiał w moim rowerze było siodełko. Gdy jadę rowerem i mogę ustąpić pieszemu czy kierowcy auto niezależnie od sytuacji to to robię.

Gdy jadę samochodem najbardziej wkurzają mnie rowerzyści i piesi na pasach na czerwonym. Jest to bardzo niebezpieczny zwyczaj, a jak w końcu kogoś trzepnę to pewnie będę musiał udowadniać że nie jestem wielbłądem i że miałem prawo jechać a poszkodowany wlazł / wjechał mi pod koła.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
Z treści wynika, że skoro nie udaje Ci się grzecznie, to liczysz, że wyzywając odniesiesz skutek. Naprawdę na to liczysz? wierzysz w to?
Z podtekstu jednak wynika, że nie jesteś aż takim idiotą i zależy Ci tylko na wylaniu żalów, albo obrażeniu rowerzystów. Ciekawe po co Ci to. Skoro skutek na pewno będzie mniejszy, albo żaden, to może po to, żeby zobaczyć dużo łapek w górę od innych sfrustrowanych kierowców.

Każdy musi sprawdzić, czy nie wymusza pierwszeństwa i ustąpić mającemu je. Proste i z tym obaj się zgadzamy.

Co do przepisów, to nie jest tak - "jeśli jest droga rowerowa...". bo jesli droga rowerowa "jest", ale prowadzi w poprzek, to nie należy po niej jechać, tylko dlatego, że jest. Decyduje kierunek, w którym zamierza rowerzysta jechać. Nie ma tak, że zbudowano drogę rowerową do sklepu, a ja chcę na pocztę, to muszę jechać do sklepu, bo w zasięgu wzroku to jest jedyna droga rowerowa.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 5
To proste. Kierowcy wsiadają na rowery tylko w sezonie.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
Od siebie jako rowerzysty mogę powiedzieć, że w sezonie to na scieżkach rowerowych klasyka - wjadę sobie na sciezkę rowerową, ale po co patrzeć czy coś jedzie z tyłu, przecież ja jadę do przodu, są wakacje, niech żyje słońce!

I teraz pytanie za sto punktów - czemu nie spotykam się z takimi sytuacjami po sezonie?
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja już skończyłem z grzecznością wobec pedalarzy, bo to nic nie daje. Zamontowałem dwie, szerokokątne kamery w samochodzie i gdy widzę, że jeden z drugim próbuje wymusić pierwszeństwo, to zapraszam na maskę takiego. Już dwa razy miałem taką sytuację, że pedalarz próbował wymusić pierwszeństwo a jak mu się nie udało i glebę zaliczył, a drugi raz pocałował mi felgę bo ryłem zaliczył centralnie w koło jak nie wyhamował w porę. Potem próbował coś tam mi wmówić że miał pierwszeństwo ale jak mu pokazałem dwie kamery to się poddał.
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 27
szkoda tylko, że większość znanych mi bezmózgów na rowerach - to kierowcy od lat.
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 27
do góry