Odpowiadasz na:

Re: Bieda

gwisia napisał(a):

> To jest mało ale uwierz mi znam ludzi, którzy powiedzeliby że
> to dużo. Czasami cała rodzina potrafi sie utrzymywać za 500 zł
> miesięcznie.
>... rozwiń

gwisia napisał(a):

> To jest mało ale uwierz mi znam ludzi, którzy powiedzeliby że
> to dużo. Czasami cała rodzina potrafi sie utrzymywać za 500 zł
> miesięcznie.
>
> Gwisiu, uwierz mi, że i to jest sporo. Kiedy jeszcze dwa lata temu mieszkałam z rodzicami mieliśmy 400zł na miesiąc, na cztery osoby, z czego trzeba jeszcze było kupić bilety i ew. leki. Tak się składa, że ja prowadziłam przez jakieś trzy lata dom i wiem jak to jest. Nie mieliśmy ogródka, ale mieszkaliśmy blisko rynku. Zawsze można było dostać uszkodzone owoce czy warzywa, nie raz za 50gr. Stać nas było tylko na to co najpotrzebniejsze. Jedliśmy głównie zupy - to można ugotować na szkielecie z kurczaka - 1zł sztuka. Wierz mi, nie było tak źle. Nikt nie chodził głodny. Ubrania kupowało się niestety używane, z wyjątkiem bielizny, oczywiście. Ratował nas rynek. Najgorsze były święta, bo robiąc zakupy nieraz szłam do 6,7 sklepów, po to by dostać tańszą musztardę... Ech. Ale naprawdę nie ma się co skarżyć.
Żle było tak naprawdę wtedy, gdy ja miałam 10 lat, a rodzice na pewien okres się rozstali. Tato dawał mamie 100 zł na miesiąc. W tamtych czasach ta suma starczała na więcej, ale pamiętam, ze nie było nas stać na nawet na jajka. Z tamtego okresu pamiętam tylko najtańszą mielonkę z puszki i krupnik w proszku. I tak codzień.
Ma to swoje dobre strony. Teraz w zasadzie mogłabym sobie pozwolić na dużo więcej, ale myślę, że nigdy psychicznie by nie było mnie stać na kupno lakieru do paznokci za 50 zł czy butów pow. 100 zł. Pewne rzeczy wynosi się z domu. Niesamowicie cieszy mnie fakt, że mogę pozwolić sobie na to, na co mam ochotę - herbatę z herbaciarni, czy grejpfruty... Takie drobiazgi, ale naprawdę cieszą.

zobacz wątek
21 lat temu
Kasieńka

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry