Re: Bieda
uwazam podobnie jak XXX że bieda i ubóstwo jest w BARDZO WIELU wypadkach ZAWINIONA !!! i to w tej większości bliższej 100 %, po prostu niektórzy ludzie nie przejmuja się własnymi dzieci, własnym...
rozwiń
uwazam podobnie jak XXX że bieda i ubóstwo jest w BARDZO WIELU wypadkach ZAWINIONA !!! i to w tej większości bliższej 100 %, po prostu niektórzy ludzie nie przejmuja się własnymi dzieci, własnym życiem i nie chce im się.
Zaznaczam że nie mówie tu o chorobie, kalectwie czy róznych tragediach typu kataklizmy (typu powódź, pożar ) czy wypadki i moja opinia dotyczy oczywiście osób dorosłych.
Zarówno za komuny jak i teraz prostych prac typu sprzatanie czy sprzedaż w Mac Donaldzie jest wbród (za komuny praca była nawet obowiązkowa -to dla niewtajemniczonych i wystarczył donos aby delikwent został skierowany przymusowo do pracy zgodnej z jego kwalifikacjami)
Podobnie kwestia typu że w domu nic nie ma do jedzenie niezbyt mnie przekonuje są i zawsze były przepisy na różnorodne i bardzo dobre obiady z cebuli, mączne czy z ziemniaków np (50 kg worek ziemniaków od chłopa kosztuje 15 zł i można z niego wyczarować tysiące dań, kwestia tylko chęci)
Zawsze w takich sytuacjach mam przeczucie o głebokim lenistwie gospodyni.
Jedyne nad czym nie mogę przejść do porządku dziennego to mizeria emerytur, to wbrew temu co się sądzi naprawde uboga część społeczeństwa i taka która nie będzie chodziła żebrać mimo iz wg statystyki mieszcza się grubo powyżej granicy ubóstwa nie mówiąc już o granicy biedy.
Druga sprawa to domy dziecko, ale jest ich na szczęście z kazdym rokiem coraz mniej więc moze znikną pewnego dnia na zawsze i każde dziecko będzie miało swój dom, nie wiem czy wiecie ale w Szwecji nie ma domów dziecka wogóle, to jest ta pozytywna strona spadku przyrostu naturalnego.
zobacz wątek