Widok
Do zszokowany, bardzo często te ciśnienie wprowadzają bez zgody przełożonych ambitni kierownicy/dyrektorzy regionów. Pracując w swoim życiu w paru dużych sieciach widziałem to bardzo dobrze, ta sama firma tylko inny region inny przełożony i całkiem inna praca. A straszenie kamerami to bzdura, nikt nie siedzi non stop na kamerach i nie przegląda, jeżeli tak się dzieje to od razu trzeba spier....
Jestem w Anglii. Te komórki są służbowe i służą do czego innego niż rozmowy z psiapsiułkami... Zobaczyłeś coś i teraz piszesz bzdury nie znając tematu.
A praca jest po to aby pracować..no sorry.
Straszne, no nie?
I ciesz się, że wogóle ktoś inwestuje w naszym kraju..bo z takimi leserami jak Ty, ja na ich miejscu bym się kilka razy zastanowił.
A praca jest po to aby pracować..no sorry.
Straszne, no nie?
I ciesz się, że wogóle ktoś inwestuje w naszym kraju..bo z takimi leserami jak Ty, ja na ich miejscu bym się kilka razy zastanowił.
POJEDZ se do pracy w Anglii i zobacz jak tam wyglada sprawa. Wejdz tam do Tesco i zobacz, ze pracownicy gadaja caly czas i sie smieja do siebie. Zupelnie na odwrot niz w Polsce. W UK powoli rozkladaja towar w miedzyczasie gadajac przez komorke. W Polsce w Biedronce zasuwaja doslownie jak dzikie woly za 1500 zl. i Jeszcze nawet slowem sie do siebie odezwac maja zakaz bo sa kamery. To jest niewolnictwo... Czemu we wlasnym kraju dajemy z siebie robic kozly ofiarne? Zainwestuje taki Portugalczyk kase i mamy sie klaniac? To chore!
bylem dzis w bidronce i tam na serio musi byc mobbing. dwoje pracownikow rozkladalo towar, byli bardzo blisko siebie i rozmawiali. po czym jeden powiedzial nagle: ''dobra, ja odejde, dalej, tu sa kamery, nie mozemy rozmawiac''. ZAMUROWALO MNIE... w zyciu bym sie nie zgodzil na takie niewolnictwo. az mi sie przypomnialy obozy pracy w Korei Polnocnej. bez kitu!