Widok
Bilet z za małą ulgą w SKM = Mandat
Witam wszystkich serdecznie , chciałbym przedstawić moją historie i dowiedzieć się czy ktoś z was spotkał się z podobnym problemem.
Jestem studentem UG , posiadam ważna legitymacje studencką, nie stety jakiś czas temu byłem zmuszony do skorzystania z usługi skm. Mianowicie
musiałem dostać się z Gdańsk Politechnika do Gdynia Główna , kupiłem bilet w automacie z ulgą 50%, szczęśliwy siadam do kolejki , lecz na stacji Gdańsk Oliwa podchodzą do mnie kontrolerzy, po zapoznaniu się z moją legitymacją oraz zakupionym biletem stwierdzają ,że muszą wystawić mi mandat. Ku mojemu zdziwieniu dostałem wezwanie do zapłaty za to ,że kupiłem UWAGA za drogi bilet! Po spytaniu kontrolera czemu wystawił mi mandat coś wybełkotał i sobie poszedł.
Po powrocie do domu stwierdziłem ,że napisze odwołanie , to zapewne je rozpatrzą pozytywnie, napisałem , zawiozłem.
W liście zwrotnym ,który otrzymałem od SKM , zawarta została informacja , że mandat muszę zapłacić , jestem traktowany tak jak bym jechał bez biletu, a jeżeli nie zgadzam się z ich decyzją to mam kierować sprawę do sądu.
Czy ktoś był w takiej sytuacji? Jak tak to co można zrobić ?
Jestem studentem UG , posiadam ważna legitymacje studencką, nie stety jakiś czas temu byłem zmuszony do skorzystania z usługi skm. Mianowicie
musiałem dostać się z Gdańsk Politechnika do Gdynia Główna , kupiłem bilet w automacie z ulgą 50%, szczęśliwy siadam do kolejki , lecz na stacji Gdańsk Oliwa podchodzą do mnie kontrolerzy, po zapoznaniu się z moją legitymacją oraz zakupionym biletem stwierdzają ,że muszą wystawić mi mandat. Ku mojemu zdziwieniu dostałem wezwanie do zapłaty za to ,że kupiłem UWAGA za drogi bilet! Po spytaniu kontrolera czemu wystawił mi mandat coś wybełkotał i sobie poszedł.
Po powrocie do domu stwierdziłem ,że napisze odwołanie , to zapewne je rozpatrzą pozytywnie, napisałem , zawiozłem.
W liście zwrotnym ,który otrzymałem od SKM , zawarta została informacja , że mandat muszę zapłacić , jestem traktowany tak jak bym jechał bez biletu, a jeżeli nie zgadzam się z ich decyzją to mam kierować sprawę do sądu.
Czy ktoś był w takiej sytuacji? Jak tak to co można zrobić ?