Znakomita gra aktorska,Keaton w swej roli przekonujący i chyba lekko nawiązujący do swojej kariery aktorskiej (wszak był Batmanem).
Opowieść w stylu kina Sundance, nie próbując być na siłę...
rozwiń
Znakomita gra aktorska,Keaton w swej roli przekonujący i chyba lekko nawiązujący do swojej kariery aktorskiej (wszak był Batmanem).
Opowieść w stylu kina Sundance, nie próbując być na siłę Allenowskim patosem nad współczesnym nowojorczykiem.....
Dodać do tego świetne ujęcia kamery z ręki, E.Nortona i E. Watts ukazujących drugie oblicze teatru i mamy gotowy przepis na nietuzinkowy seans.
Zabarwienie delikatną nutą groteski dodaje historii lekkości która pomaga w zrozumieniu nie prostego tła - tego ktore wszyscy po części mamy na codzień.
Nie zgadzam się z opinią niektórych iż jest to film typowy na Oskara - on jest po prostu sobą tak jak my jesteśmy po części meduzami na plaży.
zobacz wątek