Widok

Bo Przystan to nie tylko psi hotelik

Z Przystania po raz pierwszy zetknelam sie szukajac odpowiedniego miejsca na wakacje dla mojego "malenstwa" (70 kilo). Pierwsza wizyta czworonoga tak samo jak i kazda kolejna, niezaleznie od jej dlugosci, zawsze byla udana-pies cieszyl sie jak po niego przyjezdzalam, ale i z takim samym(!) entuzjazem reagowal na widok Pani Liliany i Pana Jarka. Z czasem pojawily sie klopoty wychowacze-agresja wobec obcych psow. Szkolenie klasyczne, polegajace glownie na uzywaniu smakolykow jako formy odwracania uwagi, nie przynioslo rezultatow, ktore przy gabarytach mojego "konika" moglyby mnie zadowolic. Pies skupial sie na jedzeniu, ale tylko do momentu, gdy "wrog" nie byl blisko. Po konsultacjach z Pania Liliana, ulozyslimy plan dzialania i zaczelismy go wdrazac w zycie: zajecia na Przystani, ale tez i prace domowe :). Pani Liliana pokazala mi zupelnie inne podejscie do meczacego mnie klopotu, ktore okazalo sie byc o wiele skuteczniejsze, niz przekupstwa kielbaska. Takim sposobem i ja i pies poznalismy mechanizm rezygnacji. Przed nami jeszcze duzo pracy, ale zmiany w psim zachowaniu pojawily sie juz po pierwszym treningu, dlatego szkolenie u Pani Liliany polecam wszystkim, a nie tylko trudnym
Moja ocena
oferta: -
 
podejście do zwierząt: -
 
dostępność: -
 
zaangażowanie: -
 
przystępność cen: -
 
ocena ogólna: -
 
0.0

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zawsze smuci mnie, jak ludzie KOMPLETNIE nie rozumieją jak działa wzmocnienie pozytywne i sprowadzają to do przkupstwa kiełbasą...

A jeszcze bardziej jak w takiej sytuacji rozwiązaniem - jak tutaj - jest obroża elektryczna...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ciekawe ktory z moich znajomych pobieznie (jak widac) znajacy sprawe to napisal? wystarczylo sie podpisac :P Gdyby komentujaca osoba miala naprawde wglad w sprawe wiedzialaby,ze decyjza o uzyciu obrozy byla ostatecznoscia, skonsultowana z dwoma behawiorystami ( w tym z Prezesem COAPE), z reszta tak samo jak i strategia dzialania oraz dokladne rozplanowanie zajec. Jak dziala obroza sprawdzilismy najpierw na sobie i zapewniam,ze nie jest to "kopanie pradem". Z reszta obroza w zyciu codziennym uzywana jest na wibracji, a nie na impulsach elektrycznych i dziala jako korekta. Poprzednio pies chodzil w kolczatce, a ze wzgledu na jego gabaryty nie zawsze owa korekte udawalo sie zrobic. To tak zeby lekko naswietlic istote sprawy..
Co sie tyczy pozytywnego wzmoznienia, tu sie nie zgodze, bo jest to dobra metoda (wszystkie moje psy dotychczas w ten sposob sie uczyly). Ale metoda ta jak sie okazalo nie jest panaceum. Na kazdego dziala co innego. Majac do wyboru psa w obrozy elektrycznej na wibracji, ktorego moge opanowac, a psa bez wspomnianej obrozy, ktorym kieruje agresja, wybieram..rozum! No i nie zapominajmy, ze istota zmiany psa bylo poznanie rezygnacji, a nie nowej obrozy.Pozdrowienia dla Wszystkowiedzacych ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pani Aniu, sama bym lepiej nie napisala wyjasnienia na temat tej sytuacji. Nic dodac, nic ujac :) Krytyka przychodzi latwo, gorzej, gdy nie wnosi nic konstruktywnego. To Pani na co dzien boryka sie z problemem utrzymania pod kontrola ponad 70 kg psa i to Pani odpowiada za jego czyny. Kocha Pani Charona bardzo i dlugo dojrzewala do takiej decyzji, dla nikogo nie byla ona latwa, ale innej drogi nie bylo. Milosc do zwierzat musi byc madra i odpowiedzialna, wowczas wszystkim, i ludziom i zwierzatom zyje sie lepiej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry