Widok
Arcydzieło.
Jednak dla widzów, którzy nie zdawali matury z języka polskiego z progiem 30 procentów, obniżonych jeszcze z powodu pandemii. Trzeba znać konteksty, wiedzieć, co to jest strukturalizm, antropologia, symbolizm i alegoryczność postaci. Film trzeba co najmniej zobaczyć dwa razy. No i wielki hołd dla kina włoskiego: Fellini, Loren, Sardeli, Tornatore. No i jeszcze mitologia, antyk, teologia. Takie filmy wciąż na szczęście powstają w Europie.
Malarski
Kino autorskie (cokolwiek to znaczy) z różnego rodzaju specyfiką tego rodzaju twórczości jak czasami niezrozumiałe wątki lub przejaskrawienia. Film, który "płynie" - może się skończyć albo trwać jeszcze długo. Wchodzi się do środka tej opowieści i zanurza w ciepłym wietrze wiejącym z nad morza do Neapolu. Dobra gra aktorska, zdjęcia i świetnie dobrana muzyka. Charakteryzacja postaci wręcz wzorcowa, może nawet przerysowana czasami. Czy to arcydzieło? Pewnie nie, ale przecież nie chodzimy do kina tylko na wybitne filmy. Może czasami trochę nudny, ale czy w tym filmie chodzi o tempo? Na pewno jest to coś innego niż "masówka" z USA, bardziej poetyckiego, stawiającego pytania, często bez odpowiedzi i po prostu piękna opowieść. DLa tych co lubią smakować.