Widok

Bolesne rozstanie-help!:)

PO bolesnym rozstaniu...taki banał...Czy znacie sposoby- metody na powrót z tej czarnej dziury? do znalezienia powodu do uśmiechu, powrotu do tzw. normalności? Właśnie minęły dwa miesiące od bolesnego zakończenia mojego 10 letniego związku. Mimo wsparcia rodziny,samotność jest nie do zniesienia, całe dotychczasowe życie poświęciłam Jemu, dziś nie mam nawet koleżanki, żeby wyjść do kina, zdaje sobie sprawę , że to moja wina, ale taki jest fakt,że nie mam znajomych.Jestem osobą dobrą,wartościową i niezależną, a mimo to czuję się nic nie warta .Jeżeli wiesz co zrobić, żeby wyjść na prostą po rozstaniu podziel się proszę swoją wiedzą. Mam za sobą już wypełnianie pustki w domu jak przemeblowanie, pocieszanie się na wszelkie możliwe sposoby( te zdrowe i te mniej),adopcja zwierzaka:),zajmowanie wolnego czasu hobby, większe oddanie się obowiązkom w pracy( z awansem i podwyżką;), wizytę u psychologa, który powiedział mi, że czas leczy rany...Może jest jeszcze coś, co SKUTECZNIE pomoże mi się znowu SZCZERZE uśmiechać:) ??? Wciąż wierzę, że jest. Jeśli przeżyłaś/eś rozstanie i dziś się z 'tego śmiejesz' napisz proszę co Ci pomogło-Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobry wybór:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

2 miesiące?
To ja, facet, po ponad 3 miesiącach mam ciężko, a związek był 4 letni, i to momentami trochę w rozłące.
Gdzie niby mam sporo zainteresowań, nudy praktycznie nie ma, coś ciągle robię, a i tak mnie dopada to każdego dnia, gdzie świadomie wiem, że koniec jednego to początek drugiego, ale mimo to ponad 3 miesiące, a to dalej boli, i to naprawdę niemało.
W końcu chyba przestałem wierzyć w to, że zupełnie czas to wyleczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poczekaj jeszcze z 7-9 miesięcy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

7-9 miesięcy.. mało optymistyczna wizja
~trwam czy z biegiem czasu było Ci lżej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

po kiego z noga siedzisz jeszcze w poprzednim ..skoro masz przed soaba miec otwarte oczy --na nowe!?
na nowa pryjazn ,nowy zwiazek...lepszy ..piekniejszy
lekcja była bolesna i co.? odrobiłas i teraz mietolisz kartki?

za rogiem czai sie cos nowego a ty gapisz sie za siebie
jesli czujesz ciagle--znaczy

nie chcesz kogos uwolnic od siebie i pozwolic mu byc szczesliwym
sobie tez!

w tej dziedzinie nie ma prawa własnosci
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kup sobie kota... A potem drugiego i trzeciego... i czwartego...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Jeden wystarczy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

A Ty - ile masz kotów? ;> ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Aradash na pewno nie ma kota!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sugerujesz, że nie ma za sobą bolesnego rozstania? ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie. Wnoszę po lekceważącej wypowiedzi na temat tego gatunku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

kotów czy trolli nic nie wnoszących do tematu posta?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Za trudne, twoja logika nie daje rady ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Słusznie wnosisz - zwierzęta najbardziej lubię na talerzu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

@Vi:

Już wiesz, jak trafić do serca Aradasha: zaproś Go na inaugurację łazienki i przyrządź Mu swojego kota (np. w potrawce) ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie mam najmniejszego zamiaru trafiać do serca Aradasha. O ile w ogóle je ma ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Skoro byliście 10 lat razem to podziel to na 2 i będzie ok. Czyli za 5 lat będziesz się budzić z uśmiechem na twarzy;) Chyba ,że to jakiś trudny przypadek wtedy zamiast dzielić będzie trzeba mnożyć. Także 20 lat. Prosta matematyka;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ma, ale obudowane twardą skorupą ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki za podzielenie się swoimi matematycznymi zdolnościami, zuch chłopak nie taki Prosty jak się opisał;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie będę się przebijać, o nie. Co by na to powiedziała moja kotka? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry