Widok
Przerysowany? Dobro i zlo a gdzie srodek...
Widzialam trailer w kinie. Wulgarnosc przemoc agresja - mowie dosc i nie chce filmu ogladac. Pomysl na udawanego ksiedza - wg mnie - genialny. Ale czemu od razu poprawczak i prostactwo. Mozna bylo subtelniej i bardziej po europejsku? Tak mamy dramat mega ciezki gatunkowo i zrozumialy tylko czesciowo prez zachod. Ale gratuluje odtworcy gl.roli - charyzma i talent wroza kariere. Oscar - watpie ale moge sie mylic...
Masz rację. Dobry film, ciekawy pomysł z gościem udającym księdza (jak parafianie mogli tego nie dostrzec!?). Mnie jako wrażliwego widza raził naturalizm, wulgarność i przemoc pokazywana dosłownie. Pewne rzeczy dobrze jest zasugerować, ale po co pokazywać je wprost? Poza tym nie wierzę w przemianę głównego bohatera. Ktoś kto autentycznie marzyłby o zostaniu księdzem nie oszukiwałby ludzi udając duchownego. Poza tym widać, że główny bohater nie zmienił się zbytnio pod wpływem nowych doświadczeń, nadal kierował się w życiu zwierzęcymi instynktem, nie wahał się by pójść do łóżka z dziewczyną, która go odwiedziła i pobić (na śmierć?) człowieka, który go zaatakował po powrocie do poprawczaka. Jakoś nie licuje mi to z postawą chrześcijańską, na jaką rzekomo bohater miał się nawrócić.