Widok
Brudna wizytówka Gdańska
Okolica dworca PKS. Wstyd. Dookoła chodzą turyści, a tu można brodzić w śmieciach
więcej
więcej
Przejdź się rano po wszystkich dworcach.
Wszędzie jest syf i chamówa. Jak były wakacje, wydawało mi się, że to turyści ;-) ale teraz widać, że tubylcy są takimi samymi śmieciarzami. Niezależnie czy Gdynia, Gdańsk, czy Sopot. Chociaż w Sopocie na dworcu czasami miałem wrażenie, że to wysypisko, a nie peron. Co "ludzie" mają teraz w głowach oprócz totalnej opustki...
Kojarzysz może takie zjawisko, gdy patologiczna rodzina ma głównie na uwadze, aby ludzie wokoło myśleli, że wszystko ok? W "czterech ścianach" syf, libacje, bite dzieci, ale gdy wychodzą, np. do kościoła, to razem, na siłę uśmiechnięci i na galowo? Taki jest obecnie Gdańsk. Patologia wewnątrz okrutna, ale przed innymi ma to wyglądać dobrze.
Wkurza mnie to odrealnienie niektórych, gdy czytam komentarze
Nasyfione? Turyści. Przestępstwo? Ci ze wschodu. Wszystko co złe, to ktoś z zewnątrz próbuje zakłócić działania tej perfekcyjnej maszyny jaką jest Gdańsk. Ja rozumiem, że prawda potrafi boleć, ale ból pomaga otrzeźwieć i zrozumieć sytuację w której się znajdujemy. Rozejrzyjcie się czasem, telefon do kieszeni i zobaczcie jak ludzie się zachowują. Przejdzie Wam ułuda, że co złego to inni - sami sobie robimy syf, niektórzy dosłownie, niektórzy pośrednio.