Widok
Buty MTB 2006
Witajcie Miłośnicy Dwóch Pedałów!
Co sądzicie o butach MTB Shimano? Noszę się z zamiarem nabycia jednego z dwóch modeli:
http://crazysport.home.pl/catalog/product_info.php?cPath=452_22_98&products_id=1867
lub
http://crazysport.home.pl/catalog/product_info.php?cPath=452_22_98&products_id=1868
Chodzi mi głównie o to, czy warto dopłacać 115 zł za klamerkę do pstrykania? W przypadku szosy to korzyść bezdyskusyjna, ale w MTB, w tym błocie i piachu, czy to ma sens? Co sądzicie - lepiej z klamerką za 329 zł czy po prostu trzy paski z rzepami za 215 zł?
Pozdro i szacun,
Yary Squary
Co sądzicie o butach MTB Shimano? Noszę się z zamiarem nabycia jednego z dwóch modeli:
http://crazysport.home.pl/catalog/product_info.php?cPath=452_22_98&products_id=1867
lub
http://crazysport.home.pl/catalog/product_info.php?cPath=452_22_98&products_id=1868
Chodzi mi głównie o to, czy warto dopłacać 115 zł za klamerkę do pstrykania? W przypadku szosy to korzyść bezdyskusyjna, ale w MTB, w tym błocie i piachu, czy to ma sens? Co sądzicie - lepiej z klamerką za 329 zł czy po prostu trzy paski z rzepami za 215 zł?
Pozdro i szacun,
Yary Squary
rB napisał(a):
> z klamerką, a najlepiej doplać jeszcze i z podeszwą z węgla,
> mam dwa lata szimano węglowe i żadnych strat.
Z węglem to będzie jakieś 440 zł. Robi się dużo... Chyba zdecyduję się na drogę środka - z klamrą ale bez węgla. Szosowe mam z węglem, to się jakoś pocieszę... :-)))
Zaoszczędzoną mamonę przeznaczę na lepsze pedały - 540 zamiast 520.
Pozdro i Szacun (w skrócie PiS... cholera! :-)
Yary Squary
P.S. Czak Norris nie używa wcale pedałów ani butów rowerowych. Jego stopy są twardsze niż carbon, a palce stóp wyćwiczył tak, że chwyta nimi gołą tytanową oś od egg-beaterów wystającą z korby. Dzięki temu oszczędza na masie i daje przykład, jak zapobiegać groźnej grzybicy, która jednakowoż jego i tak się nie ima.
> z klamerką, a najlepiej doplać jeszcze i z podeszwą z węgla,
> mam dwa lata szimano węglowe i żadnych strat.
Z węglem to będzie jakieś 440 zł. Robi się dużo... Chyba zdecyduję się na drogę środka - z klamrą ale bez węgla. Szosowe mam z węglem, to się jakoś pocieszę... :-)))
Zaoszczędzoną mamonę przeznaczę na lepsze pedały - 540 zamiast 520.
Pozdro i Szacun (w skrócie PiS... cholera! :-)
Yary Squary
P.S. Czak Norris nie używa wcale pedałów ani butów rowerowych. Jego stopy są twardsze niż carbon, a palce stóp wyćwiczył tak, że chwyta nimi gołą tytanową oś od egg-beaterów wystającą z korby. Dzięki temu oszczędza na masie i daje przykład, jak zapobiegać groźnej grzybicy, która jednakowoż jego i tak się nie ima.
Dzięki za wsparcie marki żapońskiej. Też lubię ją bardzo. Jednakże nieco zbiłeś mnie z pantałyku, drogi Lobo, bowiem optujesz za trzema rzepami... Niemniej przypuszczalnie pozostanę przy klamerkach, jako że pstrykanie wydaje mi się przyjemniejsze niż odrywanie rzepa i przyczepianie, zwłaszcza gdy upaprany jest błotem... A z tym węglem to chyba przesada, no bo porównajmy choćby wagę - żadna korzyść, a co do sztywności, to różnica jest niewyczuwalna, przypuszczam. Może węgiel trwalszy jest po prostu? Tylko że nie słyszałem, by ktoś złamał podeszwę MTB ze zwykłego kompozytu... Co prawda zdarzyło mi się coś takiego, ale w szosówkach Gerbera, jakieś 12 lat temu... Niezły numer to był... :-)
Pozdro i Szacun,
Yary Squary
Pozdro i Szacun,
Yary Squary