Odpowiadasz na:

Bywa...

styczniem zrywam maki
na łące zbielałej
powoli zamarzam z szeptami

nie zamykaj drzwi proszę
mogę krzyknąć że kocham

deszczem upadasz na... rozwiń

styczniem zrywam maki
na łące zbielałej
powoli zamarzam z szeptami

nie zamykaj drzwi proszę
mogę krzyknąć że kocham

deszczem upadasz na skronie
zraszasz mnie ciepłem
wczorajszego dnia

nie kupuj kolejnych butów
w końcu nie zmieniasz ścieżki

obecnością Twoją oddycham
jak zdradziecką nikotyną
duszę się uzależniona

łapiąc brzuszne motyle
czuję że ulatujesz

zobacz wątek
16 lat temu
*Kropeczka

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry