Widok
Mi się udało całkiem sporo pojeżdzić pod Kościerzyną (jakieś 20-30km) w niedzielę w okolicach Stężyca-Gostomie. W tym 5 km po jeziorze Sumińskim. (jak są wędkarze podlodowi to można jeździć) Było cudne słońce i bezwietrznie słowem idealnie na narty. Niestety dzisiaj rano wszystko popłynęło... No to do następnego śniegu.
Kicha, zero śniegu w Borach Tucholskich. Informatorzy zawiedli. Przejechałem się autem do Konarzyn i z powrotem. W Borach są świetne warunki do wędrowania pieszego i - napierania na rowerze! Zmrożony grunt, bezwietrznie. nie ma żywej duszy, nie ma śmieci...
W butach narciarskich nie podjąłem wędrówki.
Ale nie poddałem się: za Jodłownem skręcasz w prawo (jadąc od Kolbud) na Roztokę, mijasz Marszewo i Ząbrsko Górne. Wjeżdżasz w las, pierwszy biało-zielony szlaban po prawej zamykający szeroką leśna drogę. Przypinasz narty. Po 1300 m rozwidlenie i w prawo. Zresztą tam jest prawdziwa zima.
W sobotę 10 km, w niedzielę też 10.
Polecam.
W butach narciarskich nie podjąłem wędrówki.
Ale nie poddałem się: za Jodłownem skręcasz w prawo (jadąc od Kolbud) na Roztokę, mijasz Marszewo i Ząbrsko Górne. Wjeżdżasz w las, pierwszy biało-zielony szlaban po prawej zamykający szeroką leśna drogę. Przypinasz narty. Po 1300 m rozwidlenie i w prawo. Zresztą tam jest prawdziwa zima.
W sobotę 10 km, w niedzielę też 10.
Polecam.
medyk napisał(a):
> Idzie zima!
hmm raczej piekna wiosna tej zimy ;)
> Polecam biegówki. Doskonały trening i przygotowanie do H29.
> I dla kondycji i dla zdrowia pożyteczna forma pokonywania
> odległości w terenie.
hmm w tych warunkach atmosferycznych wole moje trekingi ;)
> Można poćwiczyć orientację z mapą...
na piechote takze :)
> Jak biegacie?
hmm szybko ;P
> Na czym biegacie?
raczej w czym :P oczywiscie w butach
no powaznie jakos bardziej preferuje bez blazeri :P
> Idzie zima!
hmm raczej piekna wiosna tej zimy ;)
> Polecam biegówki. Doskonały trening i przygotowanie do H29.
> I dla kondycji i dla zdrowia pożyteczna forma pokonywania
> odległości w terenie.
hmm w tych warunkach atmosferycznych wole moje trekingi ;)
> Można poćwiczyć orientację z mapą...
na piechote takze :)
> Jak biegacie?
hmm szybko ;P
> Na czym biegacie?
raczej w czym :P oczywiscie w butach
no powaznie jakos bardziej preferuje bez blazeri :P
No to do pierwszych sniegow... Daj znac jak znudzi Ci sie samotne przemierzanie szlakow...
Jezeli mowimy o miejscach poza Trojmiejskim PK to preferuje okolice Kosciezyny czyli tam gdzie odbyl sie ostatni Harp. Mam tam domek do ktorego jezdze w okresie calego roku i zima jest to swietna baza wypadowa na narty i lyzwy.
Jednym z kolejnych pomyslow jest dojechanie na nartach z Gdanska do Koscierzyny (mam nawet upatrzona trase - tylko musialoby byc napadane z 0,5 m bialego puchu). Mam nadzieje ze ziam dopisze bo podobno Indianie juz chrust od roku zbieraja :))
Jezeli mowimy o miejscach poza Trojmiejskim PK to preferuje okolice Kosciezyny czyli tam gdzie odbyl sie ostatni Harp. Mam tam domek do ktorego jezdze w okresie calego roku i zima jest to swietna baza wypadowa na narty i lyzwy.
Jednym z kolejnych pomyslow jest dojechanie na nartach z Gdanska do Koscierzyny (mam nawet upatrzona trase - tylko musialoby byc napadane z 0,5 m bialego puchu). Mam nadzieje ze ziam dopisze bo podobno Indianie juz chrust od roku zbieraja :))
Każde miejsce jest dobre. Ale są wśród nich lepsze i gorsze. Zazdroszczę Ci możliwości przypięcia nart przed domem. Możesz pobiegać codziennie po robocie. Niestety - w pobliżu "osiedli" założony ślad jest natychmiast zadeptany przez piechurów. Na nic zdają się prośby, bo "...las jest dla wszystkich...".
Czym innym są całodzienne, wielokilometrowe wyrypy. Ja preferuję Bory Tucholskie. Od Gdańska godzina jazdy do Konarzyn, Wygonina... i tam mam nieprzetarte drogi nie-do-przejścia w jeden dzień. Plecak, termos, mapa, aparat (zwierzyna!!!).
Lekkość przemierzania zaśnieżonego pustkowia daje mi przewagę nad ponurym brnięciem w śniegu na piechotę.
Bliżej? Kierunek Kolbudy, Jodłowno, w prawo na Marszewo i - proszę bardzo: można zakładać pętlę po 20 km śladu po lesie ze zjazdami i podbiegami.
Kto jeszcze?
Czym innym są całodzienne, wielokilometrowe wyrypy. Ja preferuję Bory Tucholskie. Od Gdańska godzina jazdy do Konarzyn, Wygonina... i tam mam nieprzetarte drogi nie-do-przejścia w jeden dzień. Plecak, termos, mapa, aparat (zwierzyna!!!).
Lekkość przemierzania zaśnieżonego pustkowia daje mi przewagę nad ponurym brnięciem w śniegu na piechotę.
Bliżej? Kierunek Kolbudy, Jodłowno, w prawo na Marszewo i - proszę bardzo: można zakładać pętlę po 20 km śladu po lesie ze zjazdami i podbiegami.
Kto jeszcze?
Jak tylko bedzie na czym to biore narty wychodze z mojego bloku i juz jestem na trasie. Mieszkam w Oliwie na osiedlu mlodych i start zazwyczaj mam spod klatki schodowej. Mozna stad dobiec lasami az do Wejherowa i dalej... oczywiscie taki dobry nie jestem ale po Trojmieskim PK poruszam sie bez problemu. Narta
Ps. A tak pozatym to rowniez jezdze na lyzwach po jeziorach i mam taki projekt zeby przebyc pewnej zimy Petle Radunska (na nartach lub lyzwach) oczywiscie musialaby byc do tego odpowiednia zima. 2 lata temu byla taka i objechalem na lyzwach i nartach pol Szwajcarii Kaszubskiej. No to lyzwa.
Ps. A tak pozatym to rowniez jezdze na lyzwach po jeziorach i mam taki projekt zeby przebyc pewnej zimy Petle Radunska (na nartach lub lyzwach) oczywiscie musialaby byc do tego odpowiednia zima. 2 lata temu byla taka i objechalem na lyzwach i nartach pol Szwajcarii Kaszubskiej. No to lyzwa.