Widok
byłem barmanem pare lat :) najlepszy okres w moim zyciu. Zarabiam teraz nieźle ale w porownaniu z czasami pracy za barem to są drobne. Licząc na skróty : 50 osob w jeden wieczor razy 10 PLN + napiwki + mniej znaczy więcej (mniej alkoholu więcej lodu) daje ok 1000,00 za noc * 60 dni w sezonie + weekendy po sezonie daje jakieś 80 000 nieopodatkowanego czystego dochodu w roku. Myśłę że to nieźle :)
Ja tez pracuje w gastronomii w dobrym lokalu w SOpocie i jak widze jak piszesz takie glupoty to AZ ZAL MI CIEBIE;) jezeli Ty kreciles "wały"to przykro mi... nie znam barmana i nigdy nie znalam ktory wyciagalby po tysiac zloty za noc hehe bo gdyby tak bylo to niezlymi by sie chlopaki furami rozwozili:D i jak dla mnie to nie pracowales nigdy w zadnym pozadnym clubie bo tam barmani maja na tyle dobre stawki godzinowe ze nie musza okradac klientow:D czasy pracy za 3,50na godzine sie skonczyly...aa i wspolczuje Twojemu bylemu szefostwu...
nie są to bezpodstawne oskarżenia... gdy byłam tam jakieś 2 dni temu, mój facet poprosił dla mnie tropikalnego drinka (oczywiście długo musieliśmy czekać aż zostaniemy zauważeni)... mój facet i ja także pracujemy za barem, więc przyglądam się mu widzę- może barman zna się na shakerowaniu, ale z miarką i alkoholem nie miał kontaktu... dostałam soczek z odrobiną likieru polanego z ręki... a za to i małego Lecha potrącili sobie 25 zeta... oboje stwierdziliśmy-porażka. -.-'