Widok
ale tak jest wszędzie
najgorzej jest jak mamy śnieg, po roztopach to sam gnó. ..j na chodnikach, ludzie myślą że ku...a szybko w śniegu zniknie
i to prawda że najczęściej nie sprzątają Ci co mają psy wielkości buta, tłumacza się że taka mała...
mam ochotę podnieść to coś i rzucić w tę osobę - jaki za to mandat?, można iść na niepoczytalność?
i to prawda że najczęściej nie sprzątają Ci co mają psy wielkości buta, tłumacza się że taka mała...
mam ochotę podnieść to coś i rzucić w tę osobę - jaki za to mandat?, można iść na niepoczytalność?
to prawda
Też ostatnio zwróciłam uwagę, że jest strasznie brudno, ale ten bałagan robimy my ludzie.
Blisko mojego domu jest park, w zeszłym tygodniu wygrabiony, posprzątany, widać pierwsze trawki, przebijające się kwiatki. Wychodzę z psem w sobotę rano na spacer, atm juz kilka pustych butelek po "setkach" kilka puszek i oczywiście kup.
Nigdy nie będzie ładnie, dobrze, bo ludzie to syfiarze. Mam psa dużego, więc kupy duże, sprzątam po nim i szlag mnie trafi, jak idą gwiazdunie z tymi małymi pupilkami pies się wys.a i idą dalej udając, że to nie miało miejsca. Kiedyś stałam z taką jedną się kłóciłam, że po co wyprowadza psa skoro jej nie przeszkadza ten syf to nich sr* w domu na dywanie, wyśmiała mnie i poszła. W takich parkach od 7:00 rano po jednym strażniku czy policjancie i porządek byłby albo kasy dużo. To nie jest tak, że to są anonimowi ludzie, bo do konkretnego parku chodzą ci sami ludzie ciągle. Mi akurat byłoby wstyd nie posprzątać, ale niestety u nas panuje przekonanie, że jak wspólne to nie muszę dbać.
Blisko mojego domu jest park, w zeszłym tygodniu wygrabiony, posprzątany, widać pierwsze trawki, przebijające się kwiatki. Wychodzę z psem w sobotę rano na spacer, atm juz kilka pustych butelek po "setkach" kilka puszek i oczywiście kup.
Nigdy nie będzie ładnie, dobrze, bo ludzie to syfiarze. Mam psa dużego, więc kupy duże, sprzątam po nim i szlag mnie trafi, jak idą gwiazdunie z tymi małymi pupilkami pies się wys.a i idą dalej udając, że to nie miało miejsca. Kiedyś stałam z taką jedną się kłóciłam, że po co wyprowadza psa skoro jej nie przeszkadza ten syf to nich sr* w domu na dywanie, wyśmiała mnie i poszła. W takich parkach od 7:00 rano po jednym strażniku czy policjancie i porządek byłby albo kasy dużo. To nie jest tak, że to są anonimowi ludzie, bo do konkretnego parku chodzą ci sami ludzie ciągle. Mi akurat byłoby wstyd nie posprzątać, ale niestety u nas panuje przekonanie, że jak wspólne to nie muszę dbać.