Widok

Charlie bokserem

Kultura Temat dostępny też na forum:
Opinie do spektaklu: Charlie bokserem.
Charlie Bokserem Piotr Cieplak o spektaklu: "O co chodzi w tej sztuce?! Co reżyser miał na myśli? Czy to nie jakaś zmora? Żeby wiecznie pytać, a odpowiedzi niejasne, a im jest ich więcej tym bardziej niejasne?! No ludzie!!! Dajcie żyć. Dajcie coś dla ludzi... Nie będzie łatwo. Tym razem Charlie Chaplin (czyli - w domyśle każdy z nas - my), w sopockim kinie przemienionym na teatr, obsadzony ...
Przejdź do spektaklu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Słynny aktor - Bzdyl! Chłopie zmień nazwisko, bo ludzie będą sobie robić jaja. Gustafsson też występowała pod pseudo:-)

Jak znam życie to wyjdzie z tego bzdet.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 26

tak! greta garbo ma rację. co to za nazwisko? jakieś takie ni to ni sio. jak można z dumą coś takiego nosić. jaja będą sobie robić. i jeszcze bzdet ma wyjść. sorry nie zmieniaj nazwiska. (...) powolajmy komitet do spraw likwidcji posiadaczy obciachowych nazwisk. myślę, że greta garbo powinna być przewodniczącym. i ta niewygodna sprawa z nazwiskiem tak jakoś sama się rozwiąże.

wypowiedź zmoderowana ( 2010-09-17 12:09:44)

popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nazywasz sie pewnie Radziwill.....kmiocie!!!!!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

re: polki

to był sarkazm dlatego ośmielę się nie zgodzić z twoją opińją :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po premierze

W zasadzie nie miałem zamiaru niczego pisać, ale trochę mnie nosi, zatem napiszę.
Dwie najlepsze sceny w spektaklu to scena pierwsza (przeniesienie sceny z filmu do teatru) i powiem szczerze, robi to lepsze wrażenie niż w kinie i ostatni, kiedy Chaplin prosi komentatora żeby przestał mówić. Czyli scena ostatnia.
Wielkie ukłony dla Leszka i za role i za choreografię. Jeszcze nigdy nie cieszyłem się tak widząc Leszka ba scenie. Leszek jest tancerzem i mimem (zaczynał jako mim) zatem chwała Cieplakowi, że nie wymagał od Leszka pracy z tekstem. Jednym słowem, chwała Leszkowi, zaś co do reszty to jak dla mnie pseudo intelektualny bełkot.
Poczynając od bełkotu w programie, skończywszy na bełkocie na scenie.
łopatologia i komunały, przepraszam bardzo, ale jakim kluczem są tu chaotycznie dobierane obrazy, które chyba tylko autorowi (jednocześnie reżyserowi) są przewodnikiem po życiu.
Potem pojawia się niby widz, który wchodzi w przestrzeń sceny i jest niby wyrazicielem mojej oceny.
o ile za pierwszym razem jest to jeszcze zabawne, to powtarzający się jeszcze ze dwa razy zabieg (próba) wywołania efektu obcości zwyczajnie nuży.
Nie wiem też dlaczego za moje pieniądze, zostaje do tej roli sprowadzony Maciej Adamczyk z Teatry Porywacze Ciał (tak 80% widowni premierowej nawet o tym nie wie) Gdyby wszedł i powiedział. "Hej cześć, jestem Maciej z Porywaczy Ciał, będę tu nawijał" to było w porządku, Z powodzeniem mógłby to zagrać jakiś aktor z Wybrzeża, np Piotr Jankowski albo Maciej Konopiński.
Oczywiście monolog musi być improwizowany ale w tonie pozytywnym bo w programie o przedstawieniu, ten co mówi monolog jest również autorem scenariusza.
Kończąc wywód przydługi, ANI MNIE TO ZAGRZAŁO ANI ZAZIĘBIŁO. Tylko ZNUDZIŁO.

I tyle. Polecam, ale dla Leszka Bzdyla
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 2

Po premierze

Święta prawda! Zgadzam się w 100%.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak

Zgadzam sie również
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ogromne rozczarowanie

Ogromne rozczarowanie.Zlepek pomysłów,bez myśli jakiejkolwiek,podlane bełkotem pseudointelektualnym.A na koniec oklepana pretensja do współczesnego teatru.Ale dlaczego w tym teatrze(to już drugie przedstawienie)aktorzy graja przez mikrofony w klapach.Chyba coś jest spieprzone z akustyką.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8

Charlie...Charlie............

Początek fajny, coś się dzieje w porównaniu do reszty. Świetna muzyka i chyba to ona była najlepsza w tym spektaklu!! Bzdyl - brawo!! Irytował mnie pocący się Chys, ja wszystko rozumiem, ale chyba są jakieś sposoby na to (bałem się , ze oberwę kroplami potu :/ ) ohyda!! No i Pani Piechota :) - wydaje mnie się, że tak jak w tym spektaklu to i na życie tez jest taka pier.......!!
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 4

Bardzo fajny spektakl

Wreszcie można było się pośmiać z inteligentnego dowcipu, a przy okazji zrelaksować przy dobrej, choć niełatwej w odbiorze sztuce. Polecam myślącym.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 8

I znów publiczne pieniądze wyrzucone w błoto!!!!!! A drogi wciąż czekają na załatanie!!!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 14

Intelektualny gniot

Dla mnie to kolejny intelektualny gniot, przebarwiony, mentorski i "nas siłe" pouczający...przez moment miałam wrażenie, że ktoś tu ze mnie kpi..przecież problem rzeczywiście nudnych oprowadzającym nas po muzeach nie trzeba wałkować przez pół godziny długimi wywodami., tak jak nie potrzebne są mi komentarze, co ja mam na ten temat myśleć(pan nikt)...no tylko Leszek Bzdyl świetny...ale to pierwsze 15 minut
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6

całkiem całkiem

To prawda, momentami trochę kpina z widzów. Ogólnie fajna forma przedstawienia, narrator przybliżył sens sztuki. Czas przedstawienia też optymalny 90 min, muzyka relaksująca. Niestety wciąż żeby zobaczyć dobre przedstawienie trzeba się wybrać do Warszawy!.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Oceniłem na 3

Dlaczego ?

Powód prosty niczym sztuka. Mało porywająca a w trzeciej części wręcz nieprzyjemna.
W moim mniemaniu można podzielić ją na 4 może 5 części, z czego pierwsza jest dynamiczna, przemyślana i interesująca. Kolejne fragmenty pomimo istotnych przesłań niosą ze sobą znużenie.
Prosty dowód moich odczuć jest pod tym artykułem w formie fotorelacji - zdjęcia głównie (w 90%) z pierwszej części spektaklu.

Usnąć się nie uśnie ale na emocje po spektaklu liczyć nie ma co.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

bzdyl jest wielki

i to stale
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Słabo

Chyba tam gdzie nie widać,
przerost formy nad treścia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dobry spektakl

Szacunek za grę dla Marka Tyndy.Sztuka ciekawa,ale na kolana nie rzuca.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sabiutka ta sztuka

Dziwie sie ze to jeszcze graja, bo ja bylem na tym jeszcze w 2010 i po oberjzeniu bylem pewien ze za dlugo ta pseudo sztuka na afiszu nie powisi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

we wrześniu 2010 była premiera, więc jeszcze nie grają tego aż tak znowu długo...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

supero! Polecam!!!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3

wyszedłem bo sie po prostu nudziłem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

Gratulacje

Byłem wczoraj na spektaklu. Gratuluję autorom. Dzieło kompletne. Ocena celująca. Dzięki takim przedstawieniom ciągle wierzę w sztukę. Pozdrawiam
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2

To jest

Sztuczydło,konferansjer nużący i denerwujący.
Sztuka o intymnym życiu gęsi lub ślimaków byłaby bardziej fascynująca.
Szkoda mi tylko naprawdę dobrych aktorów na występy w tym- czymś.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

bardzo dobry spektakl
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Trochę uśmiechu, troche powagi, trochę zadumy

Czytałam opinie przed spektaklem. Na szczęście nie poprzestałam na przeczytaniu. Postanowiłam wybrać się z mężem, córką i przyjaciółmi. Interesująca. Trochę uśmiechu, trochę powagi, a i trochę zadumy. Pięknie dobrana muzyka, niebywale ekspresyjnie wrażliwa rola Charliego. Ulubionym moim fragmentem jest łagodny taniec oprawiony w piękną muzykę i obrazy dzieł sztuki. Można się delektować
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Leszku dzięki Tobie nie wyszłam!!!

Leszek Bzdyl to jedyny aktor dla którego warto było zostać do końca spektaklu. Reszta...no cóż, czułam się jakbym była na spektaklu dla ludzi upośledzonych umysłowo!!! Wstyd, że w Sopocie (utwierdzam się, ze mieszkam na teatralnej pustyni), dzieją się aż tak niefajne wydarzenia "teatralne"!!! Aktorzy grają zawsze i wszędzie tak samo!!! Czy to plaża, czy kawiarnia, tymbardziej teatr!!!Po raz kolejny wielkie rozczarowanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

boks w Kameralnym

cz1-jest super-potem niestety jest gorzej.Narrator-co to niby ma nam tłumaczyć-gada i gada...ble,ble,ble...Kiedy mamy okazję oglądać obrazy i rzeźby-
to od razu pojawia się pytanie;kiedy ostatnio bylismy w muzeum?-
Aktorzy-znani z seriali-tu nie zachwycili,chyba wina to reżysera.Nie wiem po co turlali się po scenie??? Ten ten spektakl to popis możliwości aktorskich Leszka Bzdyla- i dla Niego warto zobaczyć "walkę Charliego"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ciekawe

inne ale warto zobaczyć
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry