Odpowiadasz na:

Re: Co dzisiaj na obiad? Cz. 36 wrześniowa

Dzięki Agusia:) mam nadzieję że nasza też ładna urośnie:) póki co popadało to nie podlewamy, tylko żeby ciepło jeszcze było...:)
Ech Jagodzianko ciążowe zachcianki są nie do opanowania:) mi... rozwiń

Dzięki Agusia:) mam nadzieję że nasza też ładna urośnie:) póki co popadało to nie podlewamy, tylko żeby ciepło jeszcze było...:)
Ech Jagodzianko ciążowe zachcianki są nie do opanowania:) mi pan doktor tłumaczył że organizm sie dopomina w ten sposób o to co mu brakuje:) ja na początku miałam napady na ser... żarłam w każdej postaci, potem na lody... wracając z pracy kupowałam pudełko, siadałam na balkonie i wsuwałam dużą łyżką, no zdarzało się że czasami zżarłam całe pudełko...:)
U nas powtórka z wczoraj czyli łosoś i kotleciki z ciecierzycy:) miłego dnia dziewczyny:)

zobacz wątek
10 lat temu
~ania:)

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry