Widok
Dziwia mnie wypowiedzi, ze te smrody komus nie przeszkadzaja...A niektorzy wrecz sie nimi rozkoszuja.... Albo takie osoby siedza w szczelnie zamknietym domu, albo "zapach" w domu nie odbiega od zapachu gnojowicy i ludzie nie czuja roznicy...Mieszkam tu juz dlugo i przeszkada mi ten smrod na dworzu ktory czuc od ronda w Rebiechowie na pol Banina. Fajna pogoda, ale mozna zapomniec zjesc posilek w ogrodzie...Mi apetyt odchodzi przy tym smrodzie. I chcialbym zobaczyc rolnika z Banina czy tez okolicy ktory nie sprzedal dzialki pod mieszkaniowke...
tego growna żadny rozsądny nie je...już lepsze od holendra albo niemca tam g*wno ale w równych kupkach a u nas jak się panu zazyczy, najlepsza jest jakość mięsa jak ktoś ma o tym pojęcie to wie zostały nam już tylko tanie azjatyckie rynki takie to dobre, ale to taka wymiana my żremy ich chemiczną pange i tilapię a oni nasze wspaniałe kurczaki i świnine bez jakielkolwiek przewidywalnej jakości.
W Nowym Tuchomiu też prawie ciągle śmierdzi, co kilka dni rolnik przywozi sobie gnojówkę z kurników i robi aromaterapię dla całego osiedla, cudowny zapach kurzego g*wna i rozkładających się kurczaków. Serio bez tego nie urośnie? Bez żartów. Jak wieje nie w naszą stronę to jesteśmy szczęśliwi bo można otworzyć okna, taki luksus .