Widok
Scarface napisał(a):
> raczej na karbonie jeśli już. A aluminium nie jest złe.
Nie jest złe jako przewodnik elektryczności :-)
Powiedzmy sobie szczerze aluminowa rama jest droższ i mniej wytrzymała od stalowej. Nie można jej także samodzielnie malować, a jedyną jej zaletą jest ciężar.
Ile osób jednak tak naprawdę korzysta z faktu jej lekkości? W jeździe po mieście lekkość się nie przydaje, a przy zderzeniu z jakąś przeszkodą potrafi się złamać co w przypadku ramy stalowej jest praktycznie nie możliwe.
Snobizm, moda i marketing - to główne powody kupowania rowerów z ramami AL
> raczej na karbonie jeśli już. A aluminium nie jest złe.
Nie jest złe jako przewodnik elektryczności :-)
Powiedzmy sobie szczerze aluminowa rama jest droższ i mniej wytrzymała od stalowej. Nie można jej także samodzielnie malować, a jedyną jej zaletą jest ciężar.
Ile osób jednak tak naprawdę korzysta z faktu jej lekkości? W jeździe po mieście lekkość się nie przydaje, a przy zderzeniu z jakąś przeszkodą potrafi się złamać co w przypadku ramy stalowej jest praktycznie nie możliwe.
Snobizm, moda i marketing - to główne powody kupowania rowerów z ramami AL
dre napisał(a):
> biorąc pod uwagę to że WSZYSCY co do jednego jeździmy po
> mieście i tylko po mieście to ma facet racje
W sumie nieważne, gdzie się jeździ po górkach czy po płaskim. Stalowa rama w niczym nie przeszkadza "zwykłym" uzytkownikom rowerów. Przeszkadza za to ludziom z ambicjami sportowymi.
Pytanie kto i po co kupuje rowery?
Mam wrażenie że sporą część stanowią:
1. prezenty dla dzieci - dzieci wyrastają oraz mają predyspozycje do psucia,
2. rowery które służą do jazdy rekreacyjnej - dość rzadko używane
Mniejszą grupę stanowią:
3. rowery rekreacyjne/użytkowe - używane codziennie
Najmniejsza grupę stanowią:
4. rowery eksploatowane extremalnie - praktycznie cały rok
Moim zdanie rowery z ramami Al mają uzasadnienie tylko w 4 grupie. Biorą pod uwagę, że nie ma tłoku na ścieżkach w 3-miejskim parku krajobrazowym, gdzie można sobie potrenować ludzi takich nie jest dużo.
> biorąc pod uwagę to że WSZYSCY co do jednego jeździmy po
> mieście i tylko po mieście to ma facet racje
W sumie nieważne, gdzie się jeździ po górkach czy po płaskim. Stalowa rama w niczym nie przeszkadza "zwykłym" uzytkownikom rowerów. Przeszkadza za to ludziom z ambicjami sportowymi.
Pytanie kto i po co kupuje rowery?
Mam wrażenie że sporą część stanowią:
1. prezenty dla dzieci - dzieci wyrastają oraz mają predyspozycje do psucia,
2. rowery które służą do jazdy rekreacyjnej - dość rzadko używane
Mniejszą grupę stanowią:
3. rowery rekreacyjne/użytkowe - używane codziennie
Najmniejsza grupę stanowią:
4. rowery eksploatowane extremalnie - praktycznie cały rok
Moim zdanie rowery z ramami Al mają uzasadnienie tylko w 4 grupie. Biorą pod uwagę, że nie ma tłoku na ścieżkach w 3-miejskim parku krajobrazowym, gdzie można sobie potrenować ludzi takich nie jest dużo.