Widok
Cyklosport
To chyba jedyny sklep w trójmieście, który nie wpuszcza rowerzystów z rowerami. 5 czerwca wraz z kolegą chcieliśmy zajrzeć do w/w sklepu, aby może zrobić jakiś zakup. Postawiłem rower w przedsionku i w tym momencie podszedł do mnie pan i kazał zostawić rower przed budynkiem, czyli poprostu zostałem wyproszony. Wiadomo jak zostawię rower na zewnątrz to mogę już go więcej nie zobaczyć. Firmie tej widocznie nie zależy na klientach.
Do każdego sklepu w trójmieście można wejść z rowerem, aby np przymierzyć jakąś część do roweru. Ten sklep dla mnie już nie istnieje, nigdy tam nie pojadę po zakupy.
Do każdego sklepu w trójmieście można wejść z rowerem, aby np przymierzyć jakąś część do roweru. Ten sklep dla mnie już nie istnieje, nigdy tam nie pojadę po zakupy.
sot napisał(a):
> Do każdego sklepu w trójmieście można wejść z rowerem, aby np
> przymierzyć jakąś część do roweru. Ten sklep dla mnie już nie
> istnieje, nigdy tam nie pojadę po zakupy.
'do Bydgoszczy będę jeździl...' ;-)
akurat w Cyclosport czy u Żuchli dzięki dużym witrynom rower można mieć caly czas na oku, więc chyba nie jest to duży problem (choć bez zapięcia czy kolegi roweru oczywiście też bym tam nie zostawil) - ot, chyba trzeba się z tym pogodzić, że są sklepy, gdzie się na wprowadzanie roweru nie zgadzają. W sumie rekompensatą za ten specyficzny 'customer service' jest bogaty wybór dostępnęgo sprzętu (np. Żuchliński) czy dobre ceny na dystrybuowane rzeczy (np opony czy ramy w Chwaszczynie)
> Do każdego sklepu w trójmieście można wejść z rowerem, aby np
> przymierzyć jakąś część do roweru. Ten sklep dla mnie już nie
> istnieje, nigdy tam nie pojadę po zakupy.
'do Bydgoszczy będę jeździl...' ;-)
akurat w Cyclosport czy u Żuchli dzięki dużym witrynom rower można mieć caly czas na oku, więc chyba nie jest to duży problem (choć bez zapięcia czy kolegi roweru oczywiście też bym tam nie zostawil) - ot, chyba trzeba się z tym pogodzić, że są sklepy, gdzie się na wprowadzanie roweru nie zgadzają. W sumie rekompensatą za ten specyficzny 'customer service' jest bogaty wybór dostępnęgo sprzętu (np. Żuchliński) czy dobre ceny na dystrybuowane rzeczy (np opony czy ramy w Chwaszczynie)
Ja bynajmniej nie tłumaczę tych sklepów. Osobiście uważam, że popełniają błąd, ale pokazuję, że takich sklepów jest kilka, a nie jeden.
Co do witryn internetowych, to dawno się przekonałem, że zostawiają wiele do życzenia (przynajmniej większość z nich) i pełnią raczej rolę ogólnej (i zazwyczaj nieaktualizowanej) informacji, niż tego co chciałbym na nich zobaczyć.
Co do witryn internetowych, to dawno się przekonałem, że zostawiają wiele do życzenia (przynajmniej większość z nich) i pełnią raczej rolę ogólnej (i zazwyczaj nieaktualizowanej) informacji, niż tego co chciałbym na nich zobaczyć.
sot napisał(a):
> Czy ktoś zna adres pocztowy, chciałbym do nich napisać co o tym
> myślą rowerzyści?
kto gugla nie blądzi:
http://www.cyclosport.use.pl/kontakt.php
a moze by tak uzupelnić listę rowerosklepów na www.trojmiasto.pl o info - gdzie z rowerem wejdziesz do środka, a gdzie traktują jak burka podwórkowego? :-)
> Czy ktoś zna adres pocztowy, chciałbym do nich napisać co o tym
> myślą rowerzyści?
kto gugla nie blądzi:
http://www.cyclosport.use.pl/kontakt.php
a moze by tak uzupelnić listę rowerosklepów na www.trojmiasto.pl o info - gdzie z rowerem wejdziesz do środka, a gdzie traktują jak burka podwórkowego? :-)
mudia napisał:
> Co do witryn internetowych...
Nie o takie chodziło ;)
Może zakaz wprowadzanie nie jest po myśli klienta, ale postawcie się w sytuacji właścicieli/obsługi. Wejdzie kilka osób z rowerami i sklep się zapcha. Nie wiem jak duży jest Cyklo i czy to byłby problem, ale te sklepy co znam to są ciasne.
> Co do witryn internetowych...
Nie o takie chodziło ;)
Może zakaz wprowadzanie nie jest po myśli klienta, ale postawcie się w sytuacji właścicieli/obsługi. Wejdzie kilka osób z rowerami i sklep się zapcha. Nie wiem jak duży jest Cyklo i czy to byłby problem, ale te sklepy co znam to są ciasne.
> a moze by tak uzupelnić listę rowerosklepów na
> www.trojmiasto.pl o info - gdzie z rowerem wejdziesz do środka,
> a gdzie traktują jak burka podwórkowego? :-)
jak ja nie lubię customer feedback, naharuje się człowiek po takim, a i tak nie zauważą ;)
a serio - raczej nie przejdzie, w katalog firm funkcjonuje tak jak panorama firm czy inne teleadresony, jak jakiś sklep będzie chciał zamieścić informację, że można z rowerem to zamieści, ale raczej żaden nie będzie chciał zamieścić, że z rowerem nie można.
> www.trojmiasto.pl o info - gdzie z rowerem wejdziesz do środka,
> a gdzie traktują jak burka podwórkowego? :-)
jak ja nie lubię customer feedback, naharuje się człowiek po takim, a i tak nie zauważą ;)
a serio - raczej nie przejdzie, w katalog firm funkcjonuje tak jak panorama firm czy inne teleadresony, jak jakiś sklep będzie chciał zamieścić informację, że można z rowerem to zamieści, ale raczej żaden nie będzie chciał zamieścić, że z rowerem nie można.
Tia... widzę moją pomyłkę - witryny.
Co do sklepów, to prawda, że niektóre są małe, ale w Cyclosport nie ma aż takiego ruchu, aby nie dało się zmieścić tego dodatkowego roweru.
Generalnie (pomijając sytuacje gdy idziemy w sprawie sprzętu, który trzeba dopasować do roweru) to nie widzę powodu, dla którego ten sklep miałby różnić się np. od apteki, do której roweru wprowadzić mi nie pozwolono. Dlaczego piętnuje się za takie zachowanie ten sklep, a nie dziesiątki innych? Bo jest to sklep rowerowy? Co to zmienia? Równie dobrze mogą zwinąć rower z przed supermarketu. Tam też są przedsionki i korytarze, w których jest dość miejsca, aby postawić rower, ale obsługa wyprasza takiego klienta ze sklepu. Gdybyśmy zaczęli piętnować takie sklepy, to lista szybko zapchała by całe forum.
Osobiście, też czuję niesmak w takiej postawie sklepu, bądź co bądź, dla rowerzystów, ale jaśli mamy już walczyć z takim zjawiskiem, to walczmy ze wszystkimi sklepami, które uskuteczniają taką postawę.
Ja już dawno dałem sobie spokój z jazdą na rowerze do różnych sklepów. Dużo jeszcze czasu minie, nim jazda do sklepu będzie bezpieczna dla mojego bike'a.
Co do sklepów, to prawda, że niektóre są małe, ale w Cyclosport nie ma aż takiego ruchu, aby nie dało się zmieścić tego dodatkowego roweru.
Generalnie (pomijając sytuacje gdy idziemy w sprawie sprzętu, który trzeba dopasować do roweru) to nie widzę powodu, dla którego ten sklep miałby różnić się np. od apteki, do której roweru wprowadzić mi nie pozwolono. Dlaczego piętnuje się za takie zachowanie ten sklep, a nie dziesiątki innych? Bo jest to sklep rowerowy? Co to zmienia? Równie dobrze mogą zwinąć rower z przed supermarketu. Tam też są przedsionki i korytarze, w których jest dość miejsca, aby postawić rower, ale obsługa wyprasza takiego klienta ze sklepu. Gdybyśmy zaczęli piętnować takie sklepy, to lista szybko zapchała by całe forum.
Osobiście, też czuję niesmak w takiej postawie sklepu, bądź co bądź, dla rowerzystów, ale jaśli mamy już walczyć z takim zjawiskiem, to walczmy ze wszystkimi sklepami, które uskuteczniają taką postawę.
Ja już dawno dałem sobie spokój z jazdą na rowerze do różnych sklepów. Dużo jeszcze czasu minie, nim jazda do sklepu będzie bezpieczna dla mojego bike'a.
Sirbyczek napisał(a):
> a wszystko bierze się z tego że w normalnym kraju, zostawił
> byś rower w stojakach przed sklepem i w spokoju robił zakupy
> ...
> pozdro :)
u nas też można, prosta zasada - wystarczy na zakupy jeździć rowerem tańszym od zapięcia. Parę ladnych lat używalem starego szrotka - rometa do jazdy miejsko-zakupowej i nikt się nie skusil - niestety teraz, przy tych cenach zlomu, strach i szrota zostawiać ;-)
> a wszystko bierze się z tego że w normalnym kraju, zostawił
> byś rower w stojakach przed sklepem i w spokoju robił zakupy
> ...
> pozdro :)
u nas też można, prosta zasada - wystarczy na zakupy jeździć rowerem tańszym od zapięcia. Parę ladnych lat używalem starego szrotka - rometa do jazdy miejsko-zakupowej i nikt się nie skusil - niestety teraz, przy tych cenach zlomu, strach i szrota zostawiać ;-)
grisza napisał(a):
> Sirbyczku a ten "normalny" kraj to gdzie?
>
> Bo byłem w kilku i nigdzie w dużych miastach się nie zostawia
> dobrego roweru bez zapięcia. Kradną tak samo jak u nas albo i
> lepiej.
Kolega wspomniał o kraju a nie o mieście.
Normalny kraj to: Norwegia, Szwecja, Borholm itp. tam możesz zostawić rower bez zapięcia i to dla mnie jest normalny karaj.
> Sirbyczku a ten "normalny" kraj to gdzie?
>
> Bo byłem w kilku i nigdzie w dużych miastach się nie zostawia
> dobrego roweru bez zapięcia. Kradną tak samo jak u nas albo i
> lepiej.
Kolega wspomniał o kraju a nie o mieście.
Normalny kraj to: Norwegia, Szwecja, Borholm itp. tam możesz zostawić rower bez zapięcia i to dla mnie jest normalny karaj.
grisza napisał(a):
> No no, w szczególności w Malmo możesz zostawić rower, albo w
> Oslo czy Sztokholmie.... może 20 lat temu, teraz nie będzie
> roweru po 5 sekundach.
>
> Bornholm to nie kraj i nie ma tam gdzie uciec z kradzionym
> rowerem, w Kopenhadze natomiast polecam mieć dobre zapięcie.
Nie wiem kiedy byłeś np. w Sztokholmie, bo ja byłem tam już trzy razy i jakoś nikt nam nie ukradł rowerów. Byliśmy trzy osobowym składzie. I zawsze we troje wchodziliśmy do sklepów, aby zrobić zakupy. Był to rok 2003.
Przejechaliśmy ok. 800km i nigdy nie mieliśmy problemów. Jak z tego wynika, że źle oceniasz Szwecję pod względem kradzieży. To naprawdę kraj w którym można spokojnie jeździć rowerem. To wszystko co napisałem może potwierdzić Frans i jego kolega, bo z nimi właśnie jechałem. Dokładnie to samo jest w Norwegii.
> No no, w szczególności w Malmo możesz zostawić rower, albo w
> Oslo czy Sztokholmie.... może 20 lat temu, teraz nie będzie
> roweru po 5 sekundach.
>
> Bornholm to nie kraj i nie ma tam gdzie uciec z kradzionym
> rowerem, w Kopenhadze natomiast polecam mieć dobre zapięcie.
Nie wiem kiedy byłeś np. w Sztokholmie, bo ja byłem tam już trzy razy i jakoś nikt nam nie ukradł rowerów. Byliśmy trzy osobowym składzie. I zawsze we troje wchodziliśmy do sklepów, aby zrobić zakupy. Był to rok 2003.
Przejechaliśmy ok. 800km i nigdy nie mieliśmy problemów. Jak z tego wynika, że źle oceniasz Szwecję pod względem kradzieży. To naprawdę kraj w którym można spokojnie jeździć rowerem. To wszystko co napisałem może potwierdzić Frans i jego kolega, bo z nimi właśnie jechałem. Dokładnie to samo jest w Norwegii.
sot, ja bywałem w Szwecji dosyć regularnie do zeszłego roku jeszcze, Malmo ogarnięte jest plagą kradziezy, podobnie zaczyna być w Sztokholmie, w Oslo i Kopenhadze jest tak od dawna (Oslo - wiem od znajomych, Kopenhaga, jest obok Malmo). Wszedzie tam gdzie jest duża mniejszość muzułmańska tak jest.
Mieliście po prostu szczęście - u nas przecież też w pięciu przypadkach na 7 nie ukradną roweru jak zostawisz bez zapięcia. Aż trafisz na ten 6 lub 7. Natomiast poza miastami jest podobnie jak w Skandynawii.
Ja po prostu mam alergię na to jak ktoś mówi "normalny kraj", który jakoby jest normalny w odróżnieniu od Polski. Pomijając wszystko inne to najzwyczajniej w świecie polskie miasta mają wciąż niższą przestępczość niż miasta zachodniej Europy, w tym równiez niższą ilość kradziezy rowerów.
Mieliście po prostu szczęście - u nas przecież też w pięciu przypadkach na 7 nie ukradną roweru jak zostawisz bez zapięcia. Aż trafisz na ten 6 lub 7. Natomiast poza miastami jest podobnie jak w Skandynawii.
Ja po prostu mam alergię na to jak ktoś mówi "normalny kraj", który jakoby jest normalny w odróżnieniu od Polski. Pomijając wszystko inne to najzwyczajniej w świecie polskie miasta mają wciąż niższą przestępczość niż miasta zachodniej Europy, w tym równiez niższą ilość kradziezy rowerów.
Pewno masz rację i nie będę i nie mam zamiaru Ci się sprzeciwiać, ja w Oslo i w Malmo rzeczywiście nie byłem także nie wiem jak tam jest. Być może mieliśmy szczęście co do Sztokholmu. Przecież jechaliśmy od Karlskrony do Sztokholmu i nie mieliśmy żadnych tego typu przygód.
Trochę odjechaliśmy za daleko a ja poruszyłem temat w Cyklosportu, ale chyba został już wyczerpany. Chodziło mi o ostrzeżenie wszystkich naszch bikerów, że tam nie jesteśmy mile widziani z rowerami. Więc powstaje pytanie : wobec tego dla kogo jest ten sklep przeznaczony?
pozdrawiam
Trochę odjechaliśmy za daleko a ja poruszyłem temat w Cyklosportu, ale chyba został już wyczerpany. Chodziło mi o ostrzeżenie wszystkich naszch bikerów, że tam nie jesteśmy mile widziani z rowerami. Więc powstaje pytanie : wobec tego dla kogo jest ten sklep przeznaczony?
pozdrawiam