Widok
co za roznica? skoro nie odpisales czy wolisz sie spuszczac na twarz czy cycki to po co pytasz czy jest aktywny czy pasywny? co to zmieni? najwyzej sie zdziwisz ze kogos podnieca dostac baka na twarz. Dla mnie moze to byc tak samo dziwne jak spust a'la "cieplutki naszyjnik" na kobiete. rownie dobrze mozesz skonczyc na podloge jednak WIELU mezczyzn ma w bani film ze na twarz. a jeszcze jakby "wysoko kaloryczny polyk" to w ogole czad nie?
Nie mogłem dopisać ideologii do lizania d*pska, bo ta istnieje i jest kultywowana od tysięcy lat. W każdej firmie istnieje jakiś jej wyznawca:P
Pokazałem jednak że zważając na to co robimy na co dzień, obruszanie się z powodu takiej formy zachowań seksualnych jest obłudą.
Stworzyliśmy sobie nierealny wizerunek istoty ludzkiej jako boga. I ten seks jakoś do tego nie pasuje;) Jest zbyt pierwotny i zwierzęcy.
Nie dostrzegasz jakiegoś błędu w postrzeganiu rzeczywistości?
Lizanie tyłka to może zbyt skrajny temat, więc może porozmawiamy o zwyczajnej wymianie płynów?;) Całowanie jest dobre, ale ślina sama w sobie ma coś niewłaściwego, prawda?
Całowanie dobre, ale plucie złe?
Możesz przyjąć ślinę małżonki w pocałunku, ale jeśliby napluła na talerz to zlizanie jej byłoby obrzydliwe?
Toć to ta sama ślina:)
Problemem tego tematu, jak mi się zdaje, jest problem z robieniem i mówieniem o tym. W seksie, nie ma w nas żadnego boskiego elementu, jesteśmy zwierzętami, To co wtedy robimy nie jest w żadnej kwestii dystyngowane ani wzniosłe. Nie poddaje się też rozumowi, a instynktowi. Robimy to co nas podnieca, nie myśląc jak to wygląda i na ile jest to higieniczne.
Gdybyśmy zaczęli prowadzić rozważania na ten temat, o tych zwierzęcych r******h, jękach, elemencie agresywnym, pocie etc to chyba nie moglibyśmy tego robić.
Dlatego ten rimming postrzegam jak homoseksualizm - "rób na co masz ochotę, tylko się tym nie chwal":P
Pokazałem jednak że zważając na to co robimy na co dzień, obruszanie się z powodu takiej formy zachowań seksualnych jest obłudą.
Stworzyliśmy sobie nierealny wizerunek istoty ludzkiej jako boga. I ten seks jakoś do tego nie pasuje;) Jest zbyt pierwotny i zwierzęcy.
Nie dostrzegasz jakiegoś błędu w postrzeganiu rzeczywistości?
Lizanie tyłka to może zbyt skrajny temat, więc może porozmawiamy o zwyczajnej wymianie płynów?;) Całowanie jest dobre, ale ślina sama w sobie ma coś niewłaściwego, prawda?
Całowanie dobre, ale plucie złe?
Możesz przyjąć ślinę małżonki w pocałunku, ale jeśliby napluła na talerz to zlizanie jej byłoby obrzydliwe?
Toć to ta sama ślina:)
Problemem tego tematu, jak mi się zdaje, jest problem z robieniem i mówieniem o tym. W seksie, nie ma w nas żadnego boskiego elementu, jesteśmy zwierzętami, To co wtedy robimy nie jest w żadnej kwestii dystyngowane ani wzniosłe. Nie poddaje się też rozumowi, a instynktowi. Robimy to co nas podnieca, nie myśląc jak to wygląda i na ile jest to higieniczne.
Gdybyśmy zaczęli prowadzić rozważania na ten temat, o tych zwierzęcych r******h, jękach, elemencie agresywnym, pocie etc to chyba nie moglibyśmy tego robić.
Dlatego ten rimming postrzegam jak homoseksualizm - "rób na co masz ochotę, tylko się tym nie chwal":P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"