Widok

Czy da się przekonać leminga ?

Dochodzę do wniosku, że leminga nie da się przekonać. Żeby kogoś przekonać, to także osoba przekonywana musi dysponować pewną podstawową wiedzą , w tym wiedzą o metodologii, ale przede wszystkim poczuciem, że prawda jest najważnijesza. W przypadku leminga jednak myślenie jest blokowane przez emocje związane z potrzebą wygody. Wygoda i dobre samopoczucie gwarantowane przez utrzymanie dotychczasowych przekonań okazuje się najważniejsze. Co tam prawda, nieprawda ?

https://www.salon24.pl/u/zetjot/882710,porazajaca-skala-bezmyslnosci-czyli-na-co-licza-lemingi

Stare kapcie są najwygodniejsze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Człowiek sukcesu na jakiego próbujesz się tutaj kreować, i na czym mimo zaprzeczeń bardzo Ci zależy nie miałby ani czasu ani potrzeby gnojenia - jak to ładnie ująłeś - kogokolwiek w necie. Byłby zajęty budowaniem rzeczonego sukcesu, bądź dbaniem o to by nie przerodził się on w porażkę.
Nie próbuję, nie muszę. Dbam wystarczająco. O biznesie wiesz tyle co nic.

Z twojego postępowania raczej wyłania się obraz popaprańca, który z braku innych możliwości rozładowania frustracji został psychofanem lokalnego grafomana i uważa że ma misję.
Ty jesteś frustratem i twoi koledzy - typu stary menel i niespełniony podstarzały alkoholik. Ty szukasz kumpli w necie i organizujesz dla nich spotkania. To jest żałosne.

Następny as z wyższych sfer, kreujący się na człowieka sukcesu chwalił się że na spotkaniach towarzyskich omawia ze znajomymi radosną twórczość Zetjota. Abstrahując od kwestii tego czy faktycznie ma życie towarzyskie to żeby na spotkaniach towarzyskich omawiać twórczość forumowego grafomana cierpiącego na słowotok trzeba albo mieć mocno zryty beret, albo wieść życie pozbawione jakiejkolwiek treści.
Chłopczyk szukający kolegów w necie to dopiero żałosna postać. Jakim trzeba być przegrańcem żeby nawet kolegów nie mieć? Taka władza, takie czasy, takie pokolenie przegranych, młodych ludzi żyjących tylko w necie.

Ale to tylko moja opinia i przy wyrabiania sobie własnej nie należy się sugerować.
Tak chłopcze, pograj w jakąś gierkę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Człowiek sukcesu na jakiego próbujesz się tutaj kreować, i na czym mimo zaprzeczeń bardzo Ci zależy nie miałby ani czasu ani potrzeby gnojenia - jak to ładnie ująłeś - kogokolwiek w necie. Byłby zajęty budowaniem rzeczonego sukcesu, bądź dbaniem o to by nie przerodził się on w porażkę.
Z twojego postępowania raczej wyłania się obraz popaprańca, który z braku innych możliwości rozładowania frustracji został psychofanem lokalnego grafomana i uważa że ma misję.
Następny as z wyższych sfer, kreujący się na człowieka sukcesu chwalił się że na spotkaniach towarzyskich omawia ze znajomymi radosną twórczość Zetjota. Abstrahując od kwestii tego czy faktycznie ma życie towarzyskie to żeby na spotkaniach towarzyskich omawiać twórczość forumowego grafomana cierpiącego na słowotok trzeba albo mieć mocno zryty beret, albo wieść życie pozbawione jakiejkolwiek treści.
Ale to tylko moja opinia i przy wyrabiania sobie własnej nie należy się sugerować.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nie mam z tego radochy. Frustracja jest motywem przewodnim waszej gromadki indywiduów.
Nie zależy mi na tym jak kto mnie na jakimś forum traktuje tylko w realnym życiu.
Co tu robię tłumaczyłem ci. Widać nie dotarło. Dlaczego gnoje starego menela powinieneś wiedzieć.
Widać jesteś taki jak on skoro pasuje ci to co on robi, ta cała chora nienawiść. Cóż, gratuluje szczerze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Masz przecież z tego tyle radochy. Nie chcę Ci tego odbierać żeby cię frustracja nie rozsadziła.
W temacie poważnego traktowania pytanie brzmi: czy biorąc pod uwagę to co piszesz ciebie ktokolwiek tu traktuje poważnie?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3

Po co to pisać? Wszyscy to wiedzą i widzą.
Próbowałem cię traktować poważnie ale się nie da.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Raz dałem się sprowokować. Dwa razy to byłoby o co najmniej raz za dużo. Tak więc baw się dalej w pyskówki sam. Napisz coś jeszcze na temat braku osiągnięć, rodziny, kolegów i przyjaciół. W końcu tym właśnie żyjesz.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Cross, zorganizuj ognisko dla kolegów z netu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Łowca, a dlacze ty zawsze - bez wzgledu na czasy - byles plebsem?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

"to właśnie różni mnie i starego menele"

Ogólnie to niewiele was różni. Jesteście siebie warci.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

anonim

Powinieneś dokonać jednak kwerendy i ustalić, kto jest ojcem kłamstwa w tej konkretnej rzeczywistości. Tu by się należało cofnąć do okresu po II WŚ i zobaczyć jak elitę zastąpiła lumpenelita a cham zaczął odgrywać rolę pana i próbuje odgrywać ją do dziś, ale ludzie już się połapali, who is who.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

ja nie wiem co trzeba robić. wiem natomiast, że lepiej jest robić coś niż nic.
to właśnie różni mnie i starego menele - on nie potrafił całe zycie nic zrobić, a na koniec się dziwi, że skończył jako stary menel.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wolne żarty... Uważasz, że trzeba robić to, co ty tutaj uprawiasz??? I że cokolwiek to da? Jak widać od dłuższego czasu: nie dało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Co zrobiłeś żeby zdarta płyta starca o postkomunie itd. itp. przestała grać?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Podwójnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mam dość. a ty nie masz?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeju, nie masz dość?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Stary menel udowadnia na każdym kroku jakim jest zerem, jakim jest pośmiewiskiem.
Nie ma zadnego tytułu naukowego a swój bełkot "publikuje" na forum.
Parodia człowieka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Chamstwem najlepiej dociera sie do motlochu, jest to najbardziej skuteczna metoda. Wcześniejszy koalicjant wypowiedział w sejmie słowa więcej Wersalu juz nie będzie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Trzeba sie cofnąć do początku.
Pamiętacie ten atak na zwykłego wyborcę słowami „spie**zaj dziadu !”
To są słowa-fundamenty stosunku do ludzi w republice bolszewickiej.

Dziś autorowi tych słów stawia się pomniki i dedykuje ulice.
Nic wiec dziwnego, ze ośmielają one wszelkiej maści leserów intelektualnych, którzy poza Partią nie mieliby czego szukać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam przypomnieć, kto był pierwszy z tymi bon motami ? W tym ujęciu jest to po prostu nawiązanie do pprzednika. I dokładnie wiadomo, po której stronie rodzą się te wulgarne zaczepki, wystarczy włączyć filmik z czarnych marszów. Tam jest to część tej subkultury.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Hydepark

Hotel w Raciborzu (3 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

Własna firma? (48 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

do góry