Widok

Czy mamy umierać na gdyńskim SOR ?

Na portalu społecznościowym matka chłopca umieściła taki oto wpis sytuacji z wczoraj na SOR w Gdyni. Cytat:
"Moje dziecko wczoraj doznało urazu głowy. Upadło ze swojej wysokości, nagle, uderzając o twarde podłoże tyłem głowy. Nie straciło przytomności.
Niepokój pojawił się, gdy po kilkunastu minutach nie mógł sobie przypomnieć co się właściwie wydarzyło i dlaczego boli go głowa. Zadawał co ...
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przetransportowano Was do Gdańska, bo tam jest Oddział Diabetologii dla dzieci - docelowe miejsce, do którego trafia KAŻDE dziecko ze świeżo rozpoznaną cukrzycą, po wstępnym leczeniu w sor innego szpitala. Z moim było tak samo, jestem wdzięczna lekarzom z Gdyni za szybkie rozpoznanie i dalsze leczenie w miejscu docelowym, czego nie uzyskałam u lekarza w przychodni (brak pomiaru glukozy u wymiotującego dziecka).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy ktoś mógłby się faktycznie zainteresować?

To nie są żarty, powstają Rady mężczyzn i kobiet składające się z 20 osób, na co zapewne idą potężne pieniądze - swoją drogą trójmiasto.pl moglibyście się zainteresować po co one są? Przecież to jakaś kpina. A Rady leczenia i wsparcia szpitala miejskiego nie można zrobić? Mój ojciec po przywiezieniu karetką z udarem, leżał na sorze 4 godziny, bez żadnej pomocy. Być może gdyby nie to, to dziś by chodził. Jak można tak traktować mieszkańców tego pięknego miasta??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Eeeej! Akurat porodówka w PCK nie jest taka zupełnie najgorsza. Oczywiście porównując z sor-em w mięsnym, to ubojnia kurczaków wygląda jak prywatna klinika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Upadek z wysokości własnej jest używany w ocenie ryzyka zawodowego i w protokołach wypadków w pracy, wskazane przez ZUS i PIP, więc żadne nowe słownictwo
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

dokładnie, ten Szpital jest do zamknięcia, banda ignorantów. Operacja odwołana 10 godzin przed przyjęciem - kpina. Gdzie na badania musiałam wziąć urlop na kwalifikacje urlop
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest konkurs na kadencję

Był ogłoszony konkurs na kadencję, może nasze pomorskie władze, w końcu się zorientują!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szpital w Gdyni to dramat

Brak słów na temat Gdynskiego Szpitala.Sama z dzieckiem jechałam z Gdyni do Copernicusa.Znajomi ratownicy i pielęgniarki wszyscy mówią tylko nie Gdynia jedz od razu do Gdańska.Co z tym Szpitalem jest nie tak??? Co z lekarzami tam pracującymi??? Mam wrażenie że to szpital w którym pracują większości niechciani lekarze...pewnie nie wszyscy...ale słabo to wygląda.Jak kiedyś pojechałam z dzieckiem wiele godzin czekałam.Jesli znajomi lekarze i ratownicy mi odradzają tam jechać to ktoś powinien zabrać się za to miejsce i zrobić porządek
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Brak lekarza

Z 4 miesiące temu w Gdyni na Wejherowskiej, niedziela, Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna - brak lekarza! Skandal! Seniorka potrzebowała pilnej pomocy, nie maiał kto pomóc. Nie wspomnę też o wzywaniu karetki, gdzie odmawiają przyjazdu i każą dowozić we własnym zakresie. Patologia!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szokująca sytuacja

Współczuję tej pani, nie dość że stres to jeszcze zwalono na nią całą odpowiedzialność za życie dziecka...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tylko nie mięsny !

Gdyby nie awaria urządzenia na jednym z oddziałów mięsnego to pewnie bym nie żył lub na pewno był kaleką ! Planowana operacja odwołana z powodu jw. ! Boli , szukam pomocy gdzie indziej ! Ktoś mi radzi Wejherowo . Jadę udaje się po paru dniach na konsultacje , potem termin zabiegu . Okazuje się że czekają mnie trzy zabiegi , dwa przygotowawcze w odstępach dwu miesięcznych i ostatni udany po kolejnych dwóch . W trakcie tych pobytów dowiedziałem się dlaczego tak długo to wszystko trwało , od bardzo dobrych lekarzy z tego szpitala wiem co mogło mnie spotkać gdybym był operowany w mięsnym . Bozia czuwała i zepsuła tą maszynę !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdyński SOR ?

Z własnego doświadczenia i członków rodziny , tych z dziećmi , dorosłych i starców , to się nazywa Szpitalny Oddział Ratunkowy ? Czekanie po 8 ,12 a nawet ponad 24 godziny to jest pilna pomoc ? W bólu nie do wytrzymania , krwawiąc czy z objawami udaru lub wylewu ? To ta złota godzina stracona w korytarzu w oczekiwaniu że ktoś się zainteresuje ! Przykładów wiele ale podam jeden z ostatnich miesięcy . Teść w pracy zasłabł , mamrotał , koledzy wezwali karetkę , po wstępnej diagnozie " udar" szybko do mięsnego zawieżli , ja z żoną pędem na SOR , teść leży na korytarzu , nie poznaje nas ! Czekamy pół , czekamy godzinę , czekamy dalej . Chcę zapytać w informacji na SOR co dalej ? Pani z okienka czymś zajęta burczy na mnie jak pukam w okienko i każe pobrać numerek ! Mówię i pokazuję że pobrałem dwie godziny temu i nic ! I nic dalej g*wno , wyszedłem z tym numerkiem po paru godzinach i dalej żadnej reakcji . Dopiero kiedy żona przyatakowała jakiegoś pielęgniarza to coś tam ruszyło po 5 godzinach ! A co widziałem nie po raz pierwszy podczas tych niechcianych wizyt to jest nie do opisania ! Nie dziwię się że ludziom puszczają nerwy ! To nie SOR , to nie szpital ! To poczekalnia przed Hadesem ! Tam się prędzej śmierci doczekasz niż pomocy , chyba że jesteś ukrem to bez kolejki !
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sor w Gdyni

Też miałam te nie przyjemność trafić na sor w Gdyni z dzieckiem rozpoznanie cukrzycy u dziecka pierwsze słowa pielęgniarki a co tego dziecka nigdy lekarz nie widział a puzniej już było tylko gorzej na szczęście przetransportowano nas do Gdańska tam to zupełnie inna bajka miłe i spokojne pielęgniarki a nie za karę tu jestem
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oby wszystko dobrze

Ważny post
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie, to bzdurne tlumaczenie slangu i nowomowy, rozumiem, ze na sorach pracuje duzo obcokrajowcow,

jednak nie tlumaczy to braku poprawnosci jezykowej, o logice nie wspominajac.
ps. pewnie siedzac, upadles z wlasnej wysokosci, ewentualnie zlamales noge i podaj wynik tej wysokosci, mierzysz od czubka glowy (upadek) czy od polozenia piety (zlamanie).
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9

Wojciecha to jest zaspa
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

O tuż nie

Przywiezienie przez karetkę trochę bardziej zobowiązuje podmiot. Ponadto karetka konsultuje z dyspozytorem medycznym gdzie przewieźć poszkodowanego, więc mógł być od razu zawieziony np do gdańska
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

owszem można i tak określa się upadek, gdy nie stało się na np. drabinie. Upadek z własnej wysokości to jak najbardziej prawidłowe określenie dokładnie opisujące zdarzenie bez wątpliwości skąd ten upadek był.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry