Widok

Czy można kogoś poznać w ten sposób?

Po prostu podejść do dziewczyny w dyskotece, barze, czy w innym śmiesznym miejscu? Jak wy, forumowiczki byści to odebrały?
Czy taki człowiek ma szansę czy z góry jest skreślany bo próbuje wyrwać czy odegrać macho?
Wydaje mi się, że ludzie (dziewczyny) przychodzące na dyskoteki nie są zainteresowane poznawaniem ludzi, raczej wolą przebywać w swoim towarzystwie i się z nim bawić.

Czy macie takie same odczucia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...do dzieła kolego...:)
...mam właśnie wrażenie, że mężczyznom w naszym kraju brakuje tego typu smiałości...kobietom z resztą też...
...czasami, gdy znudzona czekam na autobus, zagadam do jakiegoś kolesia albo panny to mam wrażenie, że najchętniej by "uciekli z miejsca wypadku"... a dla mnie to jak najbardziej normalne...
... i nawet żałuje, ze nie ma w nas takiej spontaniczności... w końcu nie zawsze chodzi i randki itp, często tylko o dobre samopoczucie, albo skrócenie czasu oczekiwania...:)
pozdrawiam i życzę powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jasne ,że podejść:)

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odpowiem Ci jako facet (zresztą inaczej chyba bym nie mógł prawda??:)) : można tak poznać dziewczynę. Można poznać wszędzie. Tyle że zależy:
1. co kto lubi - ja np. nie lubię dyskotekowego zgiełku i źle się w nim czuję; gdy bywałem na dyskotekach, wolałem się 'trzymać w kupce' ze znajomymi. no chyba że całe towarzystwo było OK, ale tak było tylko na zamkniętych dyskotekach (ha ha! są takie i są świetne, 10 razy lepsze niż te publiczne, ale nie powiem gdzie :) zresztą nie wiem czy tamci ludzie potrafią jeszcze tak się bawić ... tamci pewnie tak, ale ich następcy? hmmm...)

2. jak dla mnie to zależy _po co_ poznać tą osobę. jeśli poznać po prostu jako osobę, to lepsze są inne miejsca.

3. trzeba mieć jakiś 'wspólny cel': np. dziewczynie brakuje złotówki do piwka i jej pożyczysz :) albo widzisz że nie ma z kim tańczyć a koniec imprezki i wiadomo, muzyka dla par ... ona podpiera ściany, Ty też. to wtedy - śmiało! "ruszajcie w tany, damy i ułany!!!" :) albo np. chce wyjść się przewietrzyć ... albo (ale to w barze nie disko) czyta ciekawą książkę. podchodzisz i pytasz co czyta; zaczynasz rozmowę ... jeśli nie chce, trudno, odchodzisz (z tego miejsca) z uśmiechem

a'propos 2 i 3: co do wspolnego celu zwłaszcza. taki jest np. gdy czekacie razem na tramwaj czy pociąg, a ten nie nadjeżdża (albo jest dużo czasu bo np. 22 godzina i te jeżdżą co pół godziny). dlatego uważam że przystanek jest lepszy niż dyskoteka. albo, gdy ona pracuje w sklepie, przy kasach ... i coś sobie zagadacie (ale tu uważaj: ona ma swoich szefów/szefowe, im może się nie podobać że flirtuje w pracy; trzeba patrzeć aby nie miała problemów; zawsze się można umówić przecież na 'po pracy', prawda? mnie ostatnio zresztą jedna podrywała w sklepie (jeśli czyta to forum to wie że to o niej, hehe:)), haha:)

Tak to właśnie wygląda. Nie trzeba wiele śmiałości. Tylko na początku nie wyskakuj do niej z tekstami w stylu 'zabawimy się maleńka' bo żadna porządna dziewczyna tego nie lubi. trzeba zachowywać się tak, jakby Ci chodziło _tylko_ o koleżeństwo, nawet jeśli masz co innego na myśli :)

Dobra, zdradziłem trochę swoich sekretów, ale myślę że takie 'how-to' przyda się komuś jeszcze, hehe:) a nie jestem jakiś strasznie zazdrosny ... :)

Pozdrawiam!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Perfumy co możecie polecić? (6 odpowiedzi)

Szukam jednocześnie czegoś trwałego jak i podobajacego się dziewczynom. Co sądzicie o testerach?...

do góry