Widok
ja to rozumiem troche inaczej--
zbyt duzy umnijeszyc moze wiare we własne mozliwosci
stawiasz zbyt duzego kolosa przed soba
zbyt mały--nigdy,nawet jesli masz słabego przeciwnika,nigdy nie wiesz np jakie ma wsparcie,jakie okolicznosci moga mu sprzyjac itp
i oczywiscie -kazdy kto walczy jest godzien szacunku
po prostu -nigdy nie lekcewaz nikogo
nie gram --
nawet wiele nie czytałam ,skaizaka lezy w drugim pokoju
zycie kobiety bywa ja pole bitwy i czesto miałam realnych przeciwników
nie nalezy tez zbytnio przejmowac sie porazkami--to nauka-o sobie
-liczy sie decydujaca bitwa
zbyt duzy umnijeszyc moze wiare we własne mozliwosci
stawiasz zbyt duzego kolosa przed soba
zbyt mały--nigdy,nawet jesli masz słabego przeciwnika,nigdy nie wiesz np jakie ma wsparcie,jakie okolicznosci moga mu sprzyjac itp
i oczywiscie -kazdy kto walczy jest godzien szacunku
po prostu -nigdy nie lekcewaz nikogo
nie gram --
nawet wiele nie czytałam ,skaizaka lezy w drugim pokoju
zycie kobiety bywa ja pole bitwy i czesto miałam realnych przeciwników
nie nalezy tez zbytnio przejmowac sie porazkami--to nauka-o sobie
-liczy sie decydujaca bitwa
A w pizz.....du z szalonymi pomysłami. Ja już przeżyłem du...pe z szalonymi pomysłami. Ja to zacofany nie jestem. a przeciwnie, mnie geje nie przeszkadzajo, ale baba to powinna mieć homonto. Tego jednego zazdroszczę Arabom, że są prawdziwymi panami rodzin. Chodź no do mnie na szkołę to przestaniesz być złośnicą.
http://youtu.be/uPh-hRjiy6k?t=6197 - ~5s od tego momentu :P
Ja nie czuje się samotny.
W moim przypadku 'stały związek' po prostu się nie sprawdza...
Ja nie czuje się samotny.
W moim przypadku 'stały związek' po prostu się nie sprawdza...
nie uwazam bysmy musieli byc wszyscy sparowani
zwierzeta tez zyja..w stadach, w parach ,..samotnie
zreszta nawet gdyby tak nie zyły
albo ..na razie nie...moze za jakis czas
-----------
paru dobrych znajomych czy kogos na kogo mozesz liczyc warto jednak miec--nigdy nie wiesz co sie spotka
a mile jest kiedy ktos przyjdzie z uczucia ,nie z obowiazku,zeby ciebie wesprzec
młodzi o tym nie mysla..dopoki dajesz rade to nie myslisz
---------------
poza tym ,jaka to przyjemnosc dzielic sie---wrazeniami,zachwytem,obiadem....razem go zrobic
wysiorbac połowe kawy z cudzego kubka
obejrzec sobie razem film w łózku...szczegolnie komedie
zbroic cos----co to za radocha samemu?
plecy zle wyszorowac...
zwierzeta tez zyja..w stadach, w parach ,..samotnie
zreszta nawet gdyby tak nie zyły
albo ..na razie nie...moze za jakis czas
-----------
paru dobrych znajomych czy kogos na kogo mozesz liczyc warto jednak miec--nigdy nie wiesz co sie spotka
a mile jest kiedy ktos przyjdzie z uczucia ,nie z obowiazku,zeby ciebie wesprzec
młodzi o tym nie mysla..dopoki dajesz rade to nie myslisz
---------------
poza tym ,jaka to przyjemnosc dzielic sie---wrazeniami,zachwytem,obiadem....razem go zrobic
wysiorbac połowe kawy z cudzego kubka
obejrzec sobie razem film w łózku...szczegolnie komedie
zbroic cos----co to za radocha samemu?
plecy zle wyszorowac...
Sorry, ale gdybym była facetem, to nie chciałabym się zgłosić na takie ogłoszenie. Jeszcze, że 'złośnica" to jakoś ujdzie, bo można różnie to zinterpretować i tu się zgodzę z Isztar. Ale już dalsze wypowiedzi (wpisy) nie pokazują Cię od najlepszej strony. Może i czasy się zmieniły, zmieniły się kobiety i oczekiwania wobec nas, ale my kobiety mamy również inne (niż kiedyś kobiety miały) oczekiwania wobec mężczyzn. Trudno to ze sobą zgrać, stąd tyle samotnych lub naznaczonych różnymi mało ciekawymi doświadczeniami osób. Ale jedno jest pewne, faceci potrzebują od nas ciepła i zrozumienia i jeżeli to od nas dostają, to już nasza w tym głowa, jak wyegzekwować to, czego my oczekujemy. Złość, rozgoryczenie, feminizm tu nie pomoże, a zniechęci. A chyba nie tego oczekujesz?