Widok
Isztar, bardzo dobrze Cię rozumiem, ale ja to czuję trochę inaczej. Dla mnie feminizm obojętnie, czy skrajny, czy ogólny, kojarzy się z rozkrzyczanymi babami, które krzyczą, żeby pokrzyczeć. Uważają, że wszyscy faceci są źli i niedobrzy, ale potem usychają z tęsknoty za nimi.
Co do kobiecych zajęć również Cię rozumiem, trochę się przekomarzam. Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym robić tego, na co mam ochotę. Nie wiem, czy jesteśmy w podobnym wieku, bo czasy socjalizmu słabo pamiętam, choć papier toaletowy na sznurku gdzieś w mej pamięci pozostał.
Co do kobiecych zajęć również Cię rozumiem, trochę się przekomarzam. Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym robić tego, na co mam ochotę. Nie wiem, czy jesteśmy w podobnym wieku, bo czasy socjalizmu słabo pamiętam, choć papier toaletowy na sznurku gdzieś w mej pamięci pozostał.