Widok

DDR na Morenę - prośba o info

Rowery Temat dostępny też na forum:
Na Morenę prowadzą 3 podobne DDR czyli przy ulicy Nowolipie, Jaśkowa i Rakoczego.
Mam problem z podjazdem przy Rakoczego.
Przy stacji kolejki projektant wymyślił żeby rowerzyści podjeżdżający nie jechali DDR tylko chodnikiem a ścieżka jest tam dedykowana tylko dla zjeżdżających. Pas rowerowy jest tam tak samo szeroki jak dwu kierunkowy DDR przy Jaśkowej po której najczęściej jeżdżę. Ponieważ jazda chodnikiem wśród pieszych obok szerokiej DDR jest dla mnie irracjonalna więc wjeżdżam ścieżką.
Nie pisałbym na ten temat gdyby dzisiaj gościu zjeżdżający nie pokrzykiwał do mnie że mam jechać chodnikiem.

Ludzie czujecie ten klimat rowerzysta zgania że ścieżki rowerowej innego rowerzystę na chodnik.

Czy jakiś znawca tematu może mi racjonalnie wytłumaczyć dlaczego mam tam jeździć chodnikiem. Swoją drogą szkoda że na tym forum lub na jakimś innym nie udziela się oficer rowerowy bo zapewne on bez problemu by mi wytłumaczył o co tu chodzi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
Nie zalogowałeś się to więcej nie widzisz, na 520 sklasyfikowanych dopiero 75ty miał niższą średnią niż 18km/h
A zaledwie ostatnich 100 miało poniżej 10km/h
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ścieżkę należało zaprojektować jako zwykły dwukierunkowy DDR. To absolutne minimum tak jak to jest na Jaśkowej. Na Jaśkowej też jest skarpa a płotka nie ma. Osobiście wolę wjechać w las i mieć więcej miejsca i czasu na położenie roweru na ziemi niż przywalenie lub zahaczenie o płot.
Może DDR należało zrobić za skarpą która z tego co pamiętam nie jest duża, może warto było zrobić przepust pod torami z drugiej strony peronu i zlikwidować styczność z pieszymi. Może bo to trzeba by przeanalizować.

Oczywiście można przeprosić ale ustąpienie drogi pieszemu, który też idzie pod górę może chwilę zająć. Zwłaszcza jeśli jest to ktoś kto prowadzi wózek. Rowerzysta musi zwolnić i to jest dla mnie dyskomfort. Dziwne że muszę wypisywać takie szczegóły bo nie raz miałem taką sytuację, więc inni chyba też.

Jeśli chodzi o interakcje z pieszymi w mieście to nie mam z tym problemu. Jeśli pieszy przez nieuwagę wejdzie na DDR omijam go bez irytacji, nie używam dzwonka i nie pouczam.
Uważam że na Rakoczego pieszym należy się chodnik bez opcji współdzielenia go z wjeżdżającymi rowerzystami.

Jeśli w mieście interakcja z pieszym nie powinna być żadnym problemem to może zjeżdżający niech też jadą wśród pieszych. A jeśli będzie to problem to wynocha do puszczy.

ZKM ma kryzys, autobusy są przepełnione, właśnie pojawia się kwestia drogiego OC więc za chwilę sytuacja PKM może się zmienić.
Skoro sklep się utrzymuje to musi mieć klientów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 9
Ach, ja na stravie tez mam dobre wyniki w miejscach, gdzie jeżdżę często, bo raz na jakiś czas zdarza się wichura w plecy. Druga grupa blisko KOMów to faktycznie harpagany, co namierzają się na segment. Czasem widać jazdę 30-40 km z prędkością 25 km/h , a pod jedną górkę 100 metrów 35 km/h. Strava całkiem miarodajna nie jest. Powiedzmy, że ja plasuję się zwykle 1/4-1/2 stawki, a większość rowerzystów (jakieś 80-90%) jeździ na co dzień dużo wolniej ode mnie.
Wracając do rzeczonego podjazdu, to latem jechałem tam dwa razy pod górkę (wracałem inną trasą) i za pierwszym razem też się dziwiłem. W sumie podjeżdżało się nieźle i chyba jednego pieszego spotkałem. Moim zdaniem nie jest to źle zaprojektowane.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba przydałoby się więcej znaków poziomych na "części wspólnej" pieszych i rowerzystów, bo dzisiaj widziałem jak pani szła pasem oddzielającym, kamiennym. A że nie mam nawyku pouczania, to nie zwróciłem jej uwagi że troszku źle idzie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli wolisz mieć 2,5m dwukierunkowej ddr niż 2m w dół i 3m pod górę?

Skarpa skarpie nierówna, tak samo przepisy w czasie się zmieniają.
Czy ty tam w ogóle jeździsz, że przyjmujesz alternatywę wjechania w las zamiast władowania się w barierki? Przecież tam jest drzewo na drzewie, a skarpa dość stroma, więc o jakim miejscu i czasie na położenie roweru piszesz?

Taa ddr za skarpą, czyli dokładamy zawijasy na zjeździe lub miasto wykupuje parking i ryje w skarpie, rżniemy las...

To proponuję faktycznie porządnie przeanalizować sprawę, zobaczyć czy jest/była możliwość innego poprowadzenia drogi, jakie by były koszty i korzyści.

Dla mnie takie sytuacje są normalne przy jeździe rowerem, nie raz trzeba zwalniać bo ktoś idzie lub wolniej jedzie. Ciężko mi to oceniać w kontekście dyskomfortu, bo po prostu tak jest i się tego nie da wyeliminować. Ze ściganctwa w mieście wyleczyłem się już ładnych kilka lat temu.

Jeżeli przepełnione autobusy to kryzys zkm, to mają go od początków istnienia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przydałoby się więcej znaków poziomych, a nawet napisów. Typu "idź prawą stroną". Wielu pieszych w ogóle nie zna znaków drogowych.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Większość swojego życia jestem pieszym więc zdecydowanie wolę żeby ścieżka rowerowa była 2 kierunkowa a obok był chodnik tylko dla pieszych. Nie potrzebuje 3 m szerokości na podjeździe.

Większa skarpa jest przy Jaśkowej. Większość drzew bezpośrednio przy Rakoczego jest cienka a skarpa jest krótka i nie na całej długości. O ile barierki nie da się ominąć o tyle jest szansa przejechania między drzewami. Na dodatek jeśli mam walnąć w metal lub drzewo to z dwojga złego wolę drzewo. Przy kolizji każdy dodatkowy metr jest cenny.

Parking nie przeszkadza ale za nim zakręt i ddr za skarpą, potem tunel pod torami. Przy takim rozwiązaniu nie byłoby styczności z pieszymi. To chyba duża korzyść. Zjazd byłby podzielony na odcinki a zakręt redukowałby prędkość. Cięcie drzew w TPK z tego co ostatnio czytałem dla leśnictwa nie jest żadnym problemem bo na tym zarabia. Koszt byłby większy ale bez przesady i można to było zrobić w ramach budowy kolejki oraz peronu. Teraz jest za późno.

Ruch pieszych za chwile będzie tam większy bo widziałem ze 300m od stacji kolejki budowane są bloki.

Żeby nie było wątpliwości jeszcze raz powtórzę. Mi wystarcza zwykła dwukierunkowa ścieżka rowerowa.

Zwalnianie i puszczanie pieszych nie jest żadnym problemem na prostej. Zwalnianie i czekanie na wolną drogę pod górkę jednak jest mało komfortowe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
No ale co z tymi, co pod górę nie dają rady i zsiadają z rowerów stając się pieszymi? :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powinni przyodziać worki pokutne i okryci wstydem odejść w niesławie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale którędy odejść? Ddrem, chodnikiem, czy jezdnią?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam wolę mieć te minimum 1-1,5m separacji z każdej strony niż 20cm. Jak widzę niektórych męczących się pod tą górę i jak ich nosi na boki, to i tak mam obawy czy mi nie wjadą pod koła, a mają 2-3m zapasu. Pomyśl co by było przy standardowej szerokości dwukierunkowej ddr.

Te drzewa nie są już na tyle młode, żeby jakoś amortyzowały uderzenie (ale jeszcze nie na tyle stare, żeby LP miały z tego sensowną kasę). Jest ich na tyle dużo, że nie masz szans wcelować między - jak już wyniosło tak, to znaczy że nie panujesz nad rowerem, więc lecisz siłą rozpędu, za pierwszą linią drzew są kolejne, nie wyhamujesz przed nimi, bo będziesz leciał w powietrzu.
Na pewno powinien być zastosowany inny rodzaj barierek, coś w stylu tych na wiadukcie nad obwodnicą w Karczemkach.

Takie odginanie ddr według mnie nic pozytywnego by nie wniosło. Po wyjściu z PKM rowerzysta musiałby odszukać kluczącą drogę i zapewne po prostu pojechałby chodnikiem, który ma zaraz po zejściu z peronów.
Koszty takiej budowy byłyby o wiele większe, czyli trudniej byłoby taki projekt zatwierdzić do realizacji. Inżynieryjnie też byłby bardziej skomplikowany, bo wymagałby budowy kolejnego tunelu, do tego w miejscu trudniejszym niż inne wiadukty.
Większe koszty utrzymania - dodatkowa infrastruktura zamiast wspólnej.
Niekorzystający z kolejki nadkładaliby drogi - popatrz jak ludzie jeżdżą z Kościuszki w stronę GB, sporo ludzi przebija się lewą stroną drogi, bo nie chce im się jechać na około ddr.

Możesz podać dokładniej gdzie ta budowa? Patrząc po mapie 300m to mniej więcej początek barierek. Do Bulońskiej jest ponad 800m.
Żeby ludziom się chciało tyle chodzić, to PKM musiałaby zapewnić korzystniejszą cenę (obecnie 3,50 vs 3,20), szybkość (doliczając czas dojścia nie jest już tak dobrze), atrakcyjność miejsca docelowego (PKM jest tylko początkiem podróży, potem trzeba się przesiąść, żeby dojechać w stronę Oliwy lub Śródmieścia).
Lepszy obraz ruchu pieszego będę miał za jakieś pół roku, jak ta droga stanie się codziennością.

Jak szybko pod tą górę jedziesz i z jakiej odległości o sobie dajesz znać, że musisz zwalniać?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie jest problem skąd kto pochodzi, tylko ogólnego braku kultury drogowej. Realistycznie, to chyba jeszcze z dekada nauki nas czeka, żeby to jakoś sensownie zaczęło wyglądać.

U nas problem jest taki, że nikt nie chce odpuszczać, bo to moja droga i mi się należy. Niestety ale jeszcze zbyt często to widać na drogach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Mazur: przez las, pokutuje się w odosobnieniu.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeden obrazek wyjaśnia więcej niż 1000 słów...

Powiedz mi matole, gdzie tu masz "podobną" ddr do nowolipia i jaśkowej?
Powiedz mi matole, gdzie tu niby "projektant wymyślił żeby rowerzyści podjeżdżający nie jechali DDR tylko chodnikiem"?
Powiedz mi matole, jaka jest różnica dla Ciebie w jechaniu czerwonym asfaltem od czarnego?
Powiedz mi matole, gdzie tam masz chodnik?

I bardzo dobrze, że "gościu na Ciebie pokrzykiwał" - powinien jeszcze dać w ryj, najlepiej rozpędu z samej góry.

image

http://image.prntscr.com/image/092c45f57594439a92f27f6033138af2.jpeg
Ktoś jeszcze pytało nachylenie -> znak mówi 10%
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
"Większa skarpa jest przy Jaśkowej."
Boże jak można napisać taką bzdurę mając dostęp do internetu i map...

Na Rakoczego masz 30 metrów w dół na 450m odcinku
Na Jaśkowej jest 13m w dół na 220 metrach, albo 20 metrów w dół na 450m odcinku.

Masz jeszcze jakieś mądrości?

Pomijając w ogóle fakt, że na obu odcinkach LEPSZYM rozwiązaniem byłoby rozwiązanie z Rakoczego - jadąc pod gorę i tak jedziesz +/- z prędkością pieszego... A tym rozwiązaniem nie ma szans na kolizję z kimś jadącym szybko z góry - nie rozumiem jak można nie dostrzegać geniuszu w tym rozwiązaniu :D

Już wiem, dlaczego kierowcy tak narzekają na rowerzystów, jak czasem trafi się taki debil i zacznie wypisywać 'co mu się wydaje' a więc co sobie UROIŁ w tym pustym łbie...

Swoją drogą... jakimż to trzeba być debilem żeby mając górala pchać go pod górę! ;)))))) Przecież wydatek energetyczny pchając 16+ kilowy rower jest znacznie większy niż wjechanie pod górę! :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wszystko zależy od nachylenia. Oto mój ulubiony podjazd w Oslo:
http://www.panoramio.com/photo/81112585?source=wapi&referrer=kh.google.com#
Ta alejka po prawej ma ca 30% na ca 100m. Mieszkałem niedaleko i prawie każdą wycieczkę zaczynałem tym podjazdem. Na górze siadałem na ławeczce i patrzyłem, jak podjeżdżają Wikingowie i Wikingówny. Ponad połowa zsiadała. Ci, co podjeżdżali bez zsiadania, w większości jechali na szosówkach.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, że zsiadała większość nie znaczy, że się nie da.
To, że zsiadała większość nie znaczy, że łatwiej jest podejść niż wjechać.
To świadczy tylko o braku wiedzy i techniki jazdy tej 'większości'.

ZAWSZE lżej jest wjechać... Kwestia przełożenia - nic więcej.

Zawsze - o ile jest to możliwe... Po schodach nie wjedziesz - jak się będziesz ślizgał w tył to też nie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Chylę czoła wobec Twojego doświadczenia w podjeżdżaniu 30%+.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w d*pie mam twoje 30+ obok miejsca w Norwegi gdzie mieszkasz :D :D
W którymś już temacie się tym chełpisz jak by to było jakiekolwiek osiągnięcie :D
W Polsce jest ~5 takich podjazdów pomijając jakieś leśne dukty ukepane specjalnie dla xc - i pomijając takie 40-50 metrowe popierdółki jaką wkleiłeś :D

Zgodnie z prawami fizyki o ile masz przyczepność zawsze łatwiej będzie podjechać na góralu niż prowadzić go obok - Twoje zdanie czy moje doświadczenie nie ma tu nic do rzeczy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
No, no... w górach nie ma? Co prawda jeździłem tylko po Bialskich, Izerskich i Śnieżniku, ale czasem czułem, że mnie do tyłu odchyla.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Morena

Słoneczna Morena - opinie i oceny (126 odpowiedzi)

Słoneczna Morena to osiedle, które powstanie na terenach dawnej Piekarni Piecki. Zabudowa...

do góry