Widok

DDR na Morenę - prośba o info

Rowery Temat dostępny też na forum:
Na Morenę prowadzą 3 podobne DDR czyli przy ulicy Nowolipie, Jaśkowa i Rakoczego.
Mam problem z podjazdem przy Rakoczego.
Przy stacji kolejki projektant wymyślił żeby rowerzyści podjeżdżający nie jechali DDR tylko chodnikiem a ścieżka jest tam dedykowana tylko dla zjeżdżających. Pas rowerowy jest tam tak samo szeroki jak dwu kierunkowy DDR przy Jaśkowej po której najczęściej jeżdżę. Ponieważ jazda chodnikiem wśród pieszych obok szerokiej DDR jest dla mnie irracjonalna więc wjeżdżam ścieżką.
Nie pisałbym na ten temat gdyby dzisiaj gościu zjeżdżający nie pokrzykiwał do mnie że mam jechać chodnikiem.

Ludzie czujecie ten klimat rowerzysta zgania że ścieżki rowerowej innego rowerzystę na chodnik.

Czy jakiś znawca tematu może mi racjonalnie wytłumaczyć dlaczego mam tam jeździć chodnikiem. Swoją drogą szkoda że na tym forum lub na jakimś innym nie udziela się oficer rowerowy bo zapewne on bez problemu by mi wytłumaczył o co tu chodzi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
Większość swojego życia jestem pieszym więc zdecydowanie wolę żeby ścieżka rowerowa była 2 kierunkowa a obok był chodnik tylko dla pieszych. Nie potrzebuje 3 m szerokości na podjeździe.

Większa skarpa jest przy Jaśkowej. Większość drzew bezpośrednio przy Rakoczego jest cienka a skarpa jest krótka i nie na całej długości. O ile barierki nie da się ominąć o tyle jest szansa przejechania między drzewami. Na dodatek jeśli mam walnąć w metal lub drzewo to z dwojga złego wolę drzewo. Przy kolizji każdy dodatkowy metr jest cenny.

Parking nie przeszkadza ale za nim zakręt i ddr za skarpą, potem tunel pod torami. Przy takim rozwiązaniu nie byłoby styczności z pieszymi. To chyba duża korzyść. Zjazd byłby podzielony na odcinki a zakręt redukowałby prędkość. Cięcie drzew w TPK z tego co ostatnio czytałem dla leśnictwa nie jest żadnym problemem bo na tym zarabia. Koszt byłby większy ale bez przesady i można to było zrobić w ramach budowy kolejki oraz peronu. Teraz jest za późno.

Ruch pieszych za chwile będzie tam większy bo widziałem ze 300m od stacji kolejki budowane są bloki.

Żeby nie było wątpliwości jeszcze raz powtórzę. Mi wystarcza zwykła dwukierunkowa ścieżka rowerowa.

Zwalnianie i puszczanie pieszych nie jest żadnym problemem na prostej. Zwalnianie i czekanie na wolną drogę pod górkę jednak jest mało komfortowe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Przydałoby się więcej znaków poziomych, a nawet napisów. Typu "idź prawą stroną". Wielu pieszych w ogóle nie zna znaków drogowych.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli wolisz mieć 2,5m dwukierunkowej ddr niż 2m w dół i 3m pod górę?

Skarpa skarpie nierówna, tak samo przepisy w czasie się zmieniają.
Czy ty tam w ogóle jeździsz, że przyjmujesz alternatywę wjechania w las zamiast władowania się w barierki? Przecież tam jest drzewo na drzewie, a skarpa dość stroma, więc o jakim miejscu i czasie na położenie roweru piszesz?

Taa ddr za skarpą, czyli dokładamy zawijasy na zjeździe lub miasto wykupuje parking i ryje w skarpie, rżniemy las...

To proponuję faktycznie porządnie przeanalizować sprawę, zobaczyć czy jest/była możliwość innego poprowadzenia drogi, jakie by były koszty i korzyści.

Dla mnie takie sytuacje są normalne przy jeździe rowerem, nie raz trzeba zwalniać bo ktoś idzie lub wolniej jedzie. Ciężko mi to oceniać w kontekście dyskomfortu, bo po prostu tak jest i się tego nie da wyeliminować. Ze ściganctwa w mieście wyleczyłem się już ładnych kilka lat temu.

Jeżeli przepełnione autobusy to kryzys zkm, to mają go od początków istnienia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba przydałoby się więcej znaków poziomych na "części wspólnej" pieszych i rowerzystów, bo dzisiaj widziałem jak pani szła pasem oddzielającym, kamiennym. A że nie mam nawyku pouczania, to nie zwróciłem jej uwagi że troszku źle idzie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ach, ja na stravie tez mam dobre wyniki w miejscach, gdzie jeżdżę często, bo raz na jakiś czas zdarza się wichura w plecy. Druga grupa blisko KOMów to faktycznie harpagany, co namierzają się na segment. Czasem widać jazdę 30-40 km z prędkością 25 km/h , a pod jedną górkę 100 metrów 35 km/h. Strava całkiem miarodajna nie jest. Powiedzmy, że ja plasuję się zwykle 1/4-1/2 stawki, a większość rowerzystów (jakieś 80-90%) jeździ na co dzień dużo wolniej ode mnie.
Wracając do rzeczonego podjazdu, to latem jechałem tam dwa razy pod górkę (wracałem inną trasą) i za pierwszym razem też się dziwiłem. W sumie podjeżdżało się nieźle i chyba jednego pieszego spotkałem. Moim zdaniem nie jest to źle zaprojektowane.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ścieżkę należało zaprojektować jako zwykły dwukierunkowy DDR. To absolutne minimum tak jak to jest na Jaśkowej. Na Jaśkowej też jest skarpa a płotka nie ma. Osobiście wolę wjechać w las i mieć więcej miejsca i czasu na położenie roweru na ziemi niż przywalenie lub zahaczenie o płot.
Może DDR należało zrobić za skarpą która z tego co pamiętam nie jest duża, może warto było zrobić przepust pod torami z drugiej strony peronu i zlikwidować styczność z pieszymi. Może bo to trzeba by przeanalizować.

Oczywiście można przeprosić ale ustąpienie drogi pieszemu, który też idzie pod górę może chwilę zająć. Zwłaszcza jeśli jest to ktoś kto prowadzi wózek. Rowerzysta musi zwolnić i to jest dla mnie dyskomfort. Dziwne że muszę wypisywać takie szczegóły bo nie raz miałem taką sytuację, więc inni chyba też.

Jeśli chodzi o interakcje z pieszymi w mieście to nie mam z tym problemu. Jeśli pieszy przez nieuwagę wejdzie na DDR omijam go bez irytacji, nie używam dzwonka i nie pouczam.
Uważam że na Rakoczego pieszym należy się chodnik bez opcji współdzielenia go z wjeżdżającymi rowerzystami.

Jeśli w mieście interakcja z pieszym nie powinna być żadnym problemem to może zjeżdżający niech też jadą wśród pieszych. A jeśli będzie to problem to wynocha do puszczy.

ZKM ma kryzys, autobusy są przepełnione, właśnie pojawia się kwestia drogiego OC więc za chwilę sytuacja PKM może się zmienić.
Skoro sklep się utrzymuje to musi mieć klientów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 9
Nie zalogowałeś się to więcej nie widzisz, na 520 sklasyfikowanych dopiero 75ty miał niższą średnią niż 18km/h
A zaledwie ostatnich 100 miało poniżej 10km/h
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda jet taka, że ludzie nie umieją chodzić po mieście. Bo są ze wsi(?).
Np. w Londynie na ciągach pieszo-rowerowych obowiązuje bezwzględne pierwszeństwo pieszych. I piesi z tego prawa skwapliwie korzystają ustępując miejsca rowerzystom.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jak należało zaprojektować tą drogę, żeby nie zachęcać do szybkiej jazdy? W jaki sposób chciałbyś spowolnić ludzi na tak stromej drodze?
Jak nie na barierki, to na drzewa w lesie byś wpadł. Stety lub nie są wymagane prawem z uwagi na skarpę, więc kłócić się można co najwyżej o ich kształt i odległość od krawędzi ddr.

Wystarczy użyć dzwonka lub powiedzieć "przepraszam" w 95% pomaga uwolnić przejazd. Jeżeli taka czynność jest dyskomfortem, to chyba czas się wynieść mieszkać do puszczy gdzie nie będziesz spotykał innych ludzi. W mieście zawsze będzie interakcja z innymi uczestnikami ruchu i nie można liczyć wyłącznie na pustą drogę.

Żeby ruch się tam bardzo mocno podniósł, to atrakcyjność PKM-ki musiałaby drastycznie podskoczyć jednocześnie z solidnym kryzysem ZKM/ZTM. Jak na razie nic nie zapowiada takich skoków, żeby ludzie zdecydowali się masowo dochodzić do przystanku, większość raczej dojedzie autobusem lub tramwajem, tak samo jak ma to miejsce np. na Zaspie.
Sklep, to z tego co widzę na mapach googla, to sklep sportowy (głównie triatlon) - już widzę te tłumy walące na zakupy ;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cały tłum czyli ile osób (mi pokazuje tylko koło 20) i jak to ma się do rowerowych mieszkańców Moreny? Robią tą trasę codziennie, czy od dzwonu lub tylko po rekord jadą?

Strava to wąska grupa rowerzystów, liderzy segmentu to jeszcze węższa grupa. Nijak to się ma do ogółu i można by tak samo argumentować, że Grunwaldzka jest za wąska, bo ludzie tam jeżdżą 200km/h (pewnie by się jakiś idiota znalazł).
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ulega wątpliwości że ta ścieżka rowerowa umożliwia bardzo szybki zjazd. W takiej formie dla wielu jest do niego zaproszeniem. Miasto powinno raczej promować spokojną i rozsądną jazdę a nie stwarzać warunki do szaleństwa. To powinna być zwykła dwukierunkowa ścieżka komunikacyjna a na tą chwilę bardziej wygląda na niebezpieczny tor zjazdowy. Niebezpieczny bo na całej długości jest tam po jednej stronie metalowy solidny płot. W sytuacji awaryjnej rowerzysta przywali w płot.

U podnóża zjazdu jest przystanek przesiadkowy. Mamy kolejkę, tramwaj i autobus, jest też sklep. Nawet jeśli aktualnie jest tam mały ruch co może szybko się zmienić to podczas budowy zakładano że ruch będzie tam duży. To jest potencjalnie niebezpieczne miejsce a zaprojektowanie i wykonanie takiego układu jest nieodpowiedzialne i głupie. Każdy kto dłużej jeździ rowerem doskonale wie jak zachowują się rowerzyści na zjazdach. Wie też jak zachowują się piesi po wyjściu z autobusu.

Jeśli chodzi o wjazd wystarczą 3 osoby idące obok siebie żeby całkowicie zablokować drogę dedykowaną do wjazdu. 2 osoby to też już jest problem z ominięciem. Każdy kto zalicza takie wspólne drogi zna to z praktyki. To właśnie jest mniejszy komfort. Przy większej liczbie pieszych funkcja wjazdu rowerem będzie bardzo problematyczna.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Należy jak w Sopocie ruch z góry w dół uspokoić jakimiś znakami ograniczającymi do 10 km/ch
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Na stronie miasta, rowerowygdansk.pl można również pobrać mapkę, w formacie pdf, infrastruktury rowerowej, na której zaznaczone są drogi o nachyleniu wyższym niż 5%.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale przynajmniej tera to by bogaci som ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Afaik tam kiedyś były takie dziwne schodki, pamiętam je już zrujnowane i porośnunięte trawą i mchem, i wtedy się tamtędy kilka razy przejechałem pod górę moim stareńkim Steigerem, jeszcze zanim z niego zrobiem ostokół, bo jeszcze działały hamulce, ale już wtedy nie wskakiwały duże zęby z tyłu, a przód jeździł tylko na wielkim blacie, nawet linkę usunąłem.
Kochałem ten rower, orałem nim cały rok, po brei solnej zimą i po piachu latem, po tundrze i tajdze nawet, a niewiele biegów zmieniałem. I tak mu zostało.
Trza było na szosowych biegach podjeżdżać, ale co, ja nie dam rady, ja nie dam? Trik polegał na tym, by nie zwalniać, krzyczeć o drogę z daleka, wtedy był cień szansy.

Ech, stare czasy byli, "piikni my byli i młodzi",
teraz samo ino "i" zostało, nawet kropka już nie teges.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wymiatacze to tam 30km/h pod górę cisną
20km/h to cały tłum ludzi ten podjazd robi.

https://www.strava.com/segments/9152756
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Słusznie. Trzeba mieć na nich oko.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Jak dla mnie zastosowane rozwiązanie jest głupie i obniża bezpieczeństwo"
W jaki sposób takie rozwiązanie obniża bezpieczeństwo?

Masz teraz (z tego co pamiętam) 3m szerokości dla jadących pod górę i pieszych, 2m dla zjeżdżających i przynajmniej 0,5m separacji.
Wolałbyś standardowe rozwiązanie, czyli 2,5m ddr, 20cm separacji i 2-2,5m chodnika?

Bezpieczeństwo nie polega na separacji sposobów poruszania się, bo nie od tego zależy. Oddzielać trzeba jak są duże różnice prędkości lub natężenia. Tutaj mamy właśnie taki przypadek dużej różnicy prędkości rowerzystów poruszających się w górę i w dół oraz niewielką różnicę jadących pod górę i pieszych.
Dodatkowo nie zauważyłem, żeby jakieś tłumy pieszych poruszały się tą drogą ale w porannym i popołudniowym szczycie jeszcze nie miałem okazji tam jechać.

"Czyli podsumowując jednym zdaniem "Miasto" zadbało żeby wjeżdżający mieli jeszcze mniejszy komfort."
Ale o jakim dyskomforcie piszesz? Ruch tutaj raczej niewielki, prędkość taka, że masz kupę czasu na zaplanowanie wyprzedzenia/minięcia pieszego.
Chyba że jesteś tym 1/1000 wymiataczy co takie górki robią z prędkością >20km/h lub 1/5000 elektrycznym wymiataczem ;)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rowerzyści są po prostu niebezpieczni, bo albo mają słabe hamulce, albo jadą wężykiem, a najgorsi nawet pchają się!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6
Dobrze, że odseparowano. Bo ci, co z góry, miewają słabe hamulce. A ci, co pod górę, jadą (lub pchają) nieraz wężykiem.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Morena

Słoneczna Morena - opinie i oceny (116 odpowiedzi)

Słoneczna Morena to osiedle, które powstanie na terenach dawnej Piekarni Piecki. Zabudowa...

do góry