Widok

Delikatesy gdańsk -od zaraz - ?

"Wymiar zatrudnienia: Pełny etat
Forma zatrudnienia: Umowa o pracę
Zatrudnię ekspedientkę do pracy w Delikatesach na ul.Kartuskiej w Gdańsku. Najlepiej z doświadczeniem i znajomością kasy.Kontakt wyłącznie tel.pozdrawiam"

Tak wygląda treść ogłoszenia. Chciałam zadzwonić, lecz tutaj pojawiają się małe obawy. Otóż poszperałam na google i znalazłam to samo ogłoszenie tej samej osoby do tego samego sklepu, ale nie raz. Od września, wygląda to mniej więcej tak: 29 wrzesień, 8 październik, 2 grudzień, 29 grudzień - daty dodania ogłoszenia. I tu mam pytanie, czy coś jest nie tak, że tak często poszukują pracownika, czy to pracownik rezygnuje? Czy po prostu aż tak potrzebują sprzedawców?
Jeżeli ktoś coś wie na temat tych delikatesów, z góry dziękuję za opinie na ten temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważasz, że złożenie kilku ofert mówi źle o pracodawcy?
Inaczej - składasz swoje oferty pracy do wielu miejsc, czy teraz pytanie jak długo szukasz pracy mówi o tym jak słabym pracownikiem jesteś, że nie znalazłaś jeszcze pracy? ;)

Wiele może być powodów. A to pracownik nie sprawdzał się w pracy, a to pracownikowi coś nie pasowało i się zwolnił. Często też sami pracownicy po prostu olewają sprawę i nie przychodzą na samą rozmowę - sama właśnie kombinujesz aby tak zrobić.

A pracodawca szuka nadal - ma do tego prawo :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 13
Jak już napisałam, mogę powtórzyć, te ogłoszenia znalazłam dzisiaj przeglądając google, aby dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat.
Ofert można składać wiele, zarówno pracodawca jak i pracownik ma prawo podjęcia decyzji i rezygnacji.

Chciałam tylko informacji na temat delikatesów, jaka jest tam sytuacja itp. Już nie raz spotkałam się z sytuacją gdzie pracodawca zatrudniał na okres próbny po czym rezygnował z wielu przyczyn i szukał kolejnych osób i potrafił tak przez rok co miesiąc mieć nowego pracownika. A w okresie próbnym płaci mniej niż na umowie o pracę.

To, że chciałam się dowiedzieć jakichś informacji, bo może ktoś już tam był na rozmowie itp nie oznacza od razu, że kombinuję, żeby tam nie iść. Akurat to, że szukam pracy równa się z tym, że jak ktoś mnie zaprasza na rozmowę to zawsze się pojawiam.

A ja również mam prawo, ba nawet obowiązek dowiedzieć się więcej na temat oferowanej pracy. :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Parę lat temu pracowała tam kumpela.Delikatesy są "znane" jako pracodawca i nie mają dobrej opinii.Na umowę raczej nie można liczyć a i kasa słaba a atmosfera nieciekawa.Z tego co słyszałam przyjmują właśnie na ok.2 tyg.na "okres próbny" bez żadnej umowy ,po 2 tyg Ci dziękują i biorą następną osobę w ten sposób unikają wszystkich formalności związanych z umową.A firma ogłasza się non stop nie od kilku m-cy a od lat...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz ja pracowałam tam kilka lat temu i tu jak pisze kolezanka nie zmieniło sie nic po 2 tyg wypad kierowniczki sa okropne nie naucza ci e niczego tylko patrza co robisz i jeszcze wszystko zle nie polecam ci tego sklepu szukaj dalej powodzenia:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pracowałam w Delikatesach na Kartuskiej. Koleżanka pracowała tam 3 lata (jako jedyna tak długo) i powiedziała mi że poszukują kogoś. Zasuwałam jak szczur ale i tak z niewiadomych mi przyczyn szefowa nie chciała przedłużyć mi umowy (umowa zlecenie, bo o pracy na stałe tylko mówiła...). Już wtedy dziewczyny zmieniały się bardzo szybko. Nawet klienci zwracali na to uwagę. Kiedy kierowniczka zrezygnowała z ze mnie jakiś czas potem odeszła z pracy moja koleżanka bo już miara się przebrała. ODRADZAM TAM PRACĘ. Kierowniczki każą biegać! Mi się nawet zdarzyło że wyliczyły ile razy byłam w toalecie jednego dnia! Nie ma przerwy. Jest mało dziewczyn więc jesz tylko wtedy gdy jest luz, a że często np. w lato było sporo ludzi to nie miałaś nawet czasu myśleć o jedzeniu chociaż burczało w żołądku. Brak szacunku dla pracowników którzy się starają, bo ciągle starają się za mało. Najlepiej żeby 1 pracownik robił za co najmniej dwóch.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Uważam iż to że tak często pracodawca szuka nowego pracownika jest wystarczającym dowodem na to że pracownicy mają u niego ciężko. Tym bardziej w tych czasach kiedy jest kryzys z pracą i dużo ludzi pracuje w złych warunkach za bardzo niską płacę tylko dlatego że są zdesperowani. Inni z kolei wolą wcinać suchy chleb niż wykonywać parszywą pracę i być traktowanym poniżej godności.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Joanna właścicielka?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja zona szukala pracy 10 lat temu i to ogloszeniebtez co chwhile sie pojawialo wiec chyba mozna wyciagnac wlasciwe wnioski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zlozenie kilku ofert nie ale jak robi sie to od 10 lat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ISTNE BZDURY PAN WYPISUJESZ !!!
SKĄD PAN PISZESZ ? ! CHYBA Z KSIĘŻYCA. ALBO Z BARDZO BARDZO WYSOKIEGO STOŁKA, SKĄD ZIEMII JUŻ NIE WIDAĆ.
MOJA CÓRKA TAM PRACOWAŁA - TO CHYBA WIE JAK TAM JEST.
TERAZ MA O WILE WIELE LEPIEJ. MOŻNA ??? MOŻNA !!!!
NIE BROŃ MI TU "PRACODAWCÓW", KTÓRYCH NAZYWAM DE FACTO "PRACOBIORCAMI".
NIE DLATEGO ZALOŻYŁAM JEDNEMU SPRAWĘ W SĄDZIE A DWÓCH INNYCH ZGŁOSIŁAM DO PIP, ŻE BYLI ŚWIĘCI.

I NIE MYDLIĆ OCZU.

BRACI PRACUJĄCA I WYKORZYSTYWANA PONAD MIARĘ --TRZYMAJCIE SIĘ I NOSY DO GÓRY !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jak to dobrze ze napisała Pani wielkimi literami, ten post jest teraz tak świetnie widoczny, fantastyczne słownictwo, wyszukane zdania, cóż za elokwencja i polot :) Sprawy w sądzie, ohhh, jestem pełęn podziwu, prawdziwa prawniczka i prokurator w jednym. W sumie nie wiem czemu odpisuję na ten post, pewnie chodzi Pani w białych kozaczkach, głosuje na Korwina a w wakacje myje kible w wielkiej Brytanii i mowi ''och ahh, jak to jest mi super, cos cudownego, wszedzie jest lepiej, a teraz pohejtuje cały Świat bo internet az kipi od Pani wywodów''. Jak to dobrze ze w Polsce mamy tak elokwentnych ludzi, dzieki temu nasze Państwo rosnie w sile! :D Proponuje Pani zalozyc swoj wlasny interes, zatrudnic wszystkich na umowe o prace, oczywiscie min 10zł za godzine na ręke, a samemu dwa razy do roku jezdzic na Hawaje i do Aspen, MOŻNA, MOŻNA !!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie ze można wyciągnąć właściwe wnioski, przejdzie się Pan po mieście, mieszkam w centrum Gdyni, na każdej żabce, w co drugim sklepie na witrynie jest napisane ''szukam ekspedientke'' (i tak co chwila), spozywka, ciuchy i ogolnie handel to bardzo trudny kawalek chleba, mlodziez jest niewyksztalcona kierunkowo, bez doswiadczenia handlowego, bez praktyk,..., jedyne co to kazdy musi miec swojego nowego smartfona i najchetniej siedziec na garnuszku rodzicow. Córka pracowala w delikatesach, nie bylo lekko, ale dostala szkole zycia, przez co w drugiej pracy bylo juz jej latwiej, to tak jak dzieciaki hejtują swoich nauczycieli w szkole, a po latach im dziękują. Niestety... zyjemy w czasach gdzie Prof Bartoszewskiego wygwizdują, a Koriwna wielbią, czy ten Świat nie stanął na głowie,....?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co masz do Korwina ?? Nie można wszystkiego co JKM robi mówi brać dosłownie. Prezydentem raczej obecnie nie zostanie...proponuję więcej dystansu do polskiego bagienka zwanego szumnie polityką ;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry