jeśli się nie czepia, a ma do tego instrumenty, to niech walczy ze skutkami tego nieczepiania albo zmusza dewelopera w miejscowym planie zagospodarowania aby budowane domy miały zaprojektowane...
rozwiń
jeśli się nie czepia, a ma do tego instrumenty, to niech walczy ze skutkami tego nieczepiania albo zmusza dewelopera w miejscowym planie zagospodarowania aby budowane domy miały zaprojektowane prawdziwe studnie chłonne (a nie zbiorniki retencyjne stojące w glinie które niektórzy mylnie nazywają studniami chłonnymi)
kupujący nie ma innego wpływu na dewelopera niż: nie ma studni chłonnej - nie kupię
ale 90% woli spuszczać swoją wodę na ulicę, pozbywając się problemu u siebie i zrzucając go na innych. Takie mamy w tej wsi prostackie podejście do sąsiadów. A raczej macie, wy wszyscy którzy tak robicie.
zobacz wątek