Widok
Ale to ty drążysz ten temat. Nie bardzo rozumiem czemu tak strasznie bronisz tego miesa, mam niejasne wrażenie, że podchodzisz do tego osobiscie, tylko czemu? Nie rozumiem też czemu zniechęcasz do tego co jest zdrowe i nie szkodzi. Ja dałem swoją, ty dałeś swoją propozycję. Jak już pisałem wcześniej kilogramy można tracić na rózne sposoby - inny nie znaczy zły. Odstawienie mięsa i ograniczenie/odstawienie nabiału jest korzystne dla zdrowia i do tego zachęcam. Ale jak ktoś nie chce to jego sprawa.
Poza tym proszę cię nie umniejszaj osobie która założyła wątek, pierw zarzuciłeś jej słomiany zapał, teraz z kolei zakładasz, że nie ogarnie przyswojenia wiedzy na temat tego czym nadrobić niejedzenie mięsa - a to nie jest jakaś nie wiadomo jaka wiedza magiczna. Każdy średniorozgarnięty człowiek ogarnie ten temat. Podstawowym warunkiem jest chęć i wola zmian.
Poza tym proszę cię nie umniejszaj osobie która założyła wątek, pierw zarzuciłeś jej słomiany zapał, teraz z kolei zakładasz, że nie ogarnie przyswojenia wiedzy na temat tego czym nadrobić niejedzenie mięsa - a to nie jest jakaś nie wiadomo jaka wiedza magiczna. Każdy średniorozgarnięty człowiek ogarnie ten temat. Podstawowym warunkiem jest chęć i wola zmian.
Tak, oczywiście, ja drożę i ja bronię mięsa.
Jeśli będziesz czytać ze zrozumieniem to zauważysz w że w moich wypowiedziach dopuszczam rezygnację z mięsa pod warunkiem że zrobi się to inteligentnie. Pokazuje też, że nie jest to konieczne przy odchudzaniu, a wręcz może utrudnić ten proces i stwarza dodatkowe problemy jeśli reszta rodziny nie chce się tak żywić.
Ogólnie chodzi o to żeby odchudzić się możliwie bezboleśnie czyli ingerując w jadłospis tylko tyle ile to jest absolutnie konieczne. Ty proponujesz rewolucję żywieniową. Oprócz uczucia głodu które w mniejszym czy większym stopniu musi towarzyszyć odchudzaniu dodatkowo fundujesz dyskomfort w postaci jedzenia które komuś nie pasuje. Gdyby było inaczej to ta osoba już wcześniej by tak jadła. Swoją drogą ciekawe czemu zakładasz że osoba otyła musi jeść mięso. Autor nic nie napisał o swoim jadłospisie a mięso nie jest najbardziej tuczącym składnikiem jedzenia.
Kilogramy można tracić na różne sposoby. Moją dietę testowałem na sobie przez rok czasu. Mam współczynnik BMI 24 i jem to co lubię 5 razy dziennie.
Nie wiem natomiast na jakiej podstawie twierdzisz że Twój sposób jest skuteczny. Wiedza teoretyczna to za mało. Jeśli nie masz żadnej praktyki i efektów to może nie kłuć się z kimś kto ma.
Wyciągam logiczne wnioski. Autor poprosił o pomoc 10 dni temu i więcej się nie odezwał. O czymś to chyba świadczy.
Gdyby wiedza o układaniu diety była tak prosta do opanowania to nie byłoby dietetyków i osób z nadwagą. Każdy by chwilkę posiedział i miałby dietę jak marzenie, a potem już z górki. Niestety takie proste to nie jest. Nie wystarczy zrobić listy produktów zastępczych tylko przygotować z tych produktów sensowne menu na cały rok.
Jeśli będziesz czytać ze zrozumieniem to zauważysz w że w moich wypowiedziach dopuszczam rezygnację z mięsa pod warunkiem że zrobi się to inteligentnie. Pokazuje też, że nie jest to konieczne przy odchudzaniu, a wręcz może utrudnić ten proces i stwarza dodatkowe problemy jeśli reszta rodziny nie chce się tak żywić.
Ogólnie chodzi o to żeby odchudzić się możliwie bezboleśnie czyli ingerując w jadłospis tylko tyle ile to jest absolutnie konieczne. Ty proponujesz rewolucję żywieniową. Oprócz uczucia głodu które w mniejszym czy większym stopniu musi towarzyszyć odchudzaniu dodatkowo fundujesz dyskomfort w postaci jedzenia które komuś nie pasuje. Gdyby było inaczej to ta osoba już wcześniej by tak jadła. Swoją drogą ciekawe czemu zakładasz że osoba otyła musi jeść mięso. Autor nic nie napisał o swoim jadłospisie a mięso nie jest najbardziej tuczącym składnikiem jedzenia.
Kilogramy można tracić na różne sposoby. Moją dietę testowałem na sobie przez rok czasu. Mam współczynnik BMI 24 i jem to co lubię 5 razy dziennie.
Nie wiem natomiast na jakiej podstawie twierdzisz że Twój sposób jest skuteczny. Wiedza teoretyczna to za mało. Jeśli nie masz żadnej praktyki i efektów to może nie kłuć się z kimś kto ma.
Wyciągam logiczne wnioski. Autor poprosił o pomoc 10 dni temu i więcej się nie odezwał. O czymś to chyba świadczy.
Gdyby wiedza o układaniu diety była tak prosta do opanowania to nie byłoby dietetyków i osób z nadwagą. Każdy by chwilkę posiedział i miałby dietę jak marzenie, a potem już z górki. Niestety takie proste to nie jest. Nie wystarczy zrobić listy produktów zastępczych tylko przygotować z tych produktów sensowne menu na cały rok.
"musze stracic 30 kg '"
ok
1.zarcie nabywasz TYLKO w dziale warzywa.(bezdyskusyjnie)
2.codzienne spacery min 40 min ( nie znam twojego organizmu) czujesz sie na silach zaczni biegac ,truchtac itp.
klodka na lodowke (jestes caly czas glodny -jest ok)
3.basen (wiem drogo,brak miejsc itd)
ale rower jest b.dobra alternatywa...
4.30 kg zeby rzucic bezpiecznie (zdrowo)potrzebujesz min 6 SZESC miesiecy...
pozdrawiam i zycze wytrwalosci ...
da sie.
ok
1.zarcie nabywasz TYLKO w dziale warzywa.(bezdyskusyjnie)
2.codzienne spacery min 40 min ( nie znam twojego organizmu) czujesz sie na silach zaczni biegac ,truchtac itp.
klodka na lodowke (jestes caly czas glodny -jest ok)
3.basen (wiem drogo,brak miejsc itd)
ale rower jest b.dobra alternatywa...
4.30 kg zeby rzucic bezpiecznie (zdrowo)potrzebujesz min 6 SZESC miesiecy...
pozdrawiam i zycze wytrwalosci ...
da sie.
Polecam http://www.flairacademygroup.pl/praca-w-poradniach-dietetycznych/ bardzo dobry wybór.
dobry wynik brawo
W odpowiedzi na pytanie odnośnie sposobów na powiększenie penisa. Od razu mogę zaznaczyć że powiększanie penisa to proces czasochłonny i długotrwały ale możesz zastosować tabletki Maxorman kuracja 3 miesięczna
https://maxorman.net/
https://maxorman.net/
Polecam http://www.flairacademygroup.pl/praca-w-poradniach-dietetycznych/ świetny specjalista