Widok
Dlaczego Banino.
Zwracam się do wszystkich chcących i mieszkających w Banine.
Co wpłynęło na waszą decyzję aby ,,ulokować'' się właśnie w Baninie, a nie w i innych okolicznych miejscowościach. Na przykład Rębiechowo, Miszewo, dlaczego nie tam a właśnie Banino.
Czytając to forum czasami można dojść do wniosku, że Banino zaczyna się przepełniać, stąd tyle może jadu, nienawiści, brudu itp.
Dziękuję za odpowiedź.
Co wpłynęło na waszą decyzję aby ,,ulokować'' się właśnie w Baninie, a nie w i innych okolicznych miejscowościach. Na przykład Rębiechowo, Miszewo, dlaczego nie tam a właśnie Banino.
Czytając to forum czasami można dojść do wniosku, że Banino zaczyna się przepełniać, stąd tyle może jadu, nienawiści, brudu itp.
Dziękuję za odpowiedź.
Banino się przepełnia i są tego efekty w postaci coraz większych korków. Są również tego plusy w postaci powstających obiektów usługowo-handlowych, szkoły, infrastruktury etc.
Z całą pewnością jest to dobre miejsce dla rodziny z małym dzieckiem.
Trzeba się liczyć z koniecznością posiadania raczej dwóch aut.
Problemem jest brak dróg, które szybko nie powstaną.
Plusem są ceny.
Jak miałbym jeszcze raz wybierać to kupiłbym w Baninie, ale coś większego - z większą działką.
Z całą pewnością jest to dobre miejsce dla rodziny z małym dzieckiem.
Trzeba się liczyć z koniecznością posiadania raczej dwóch aut.
Problemem jest brak dróg, które szybko nie powstaną.
Plusem są ceny.
Jak miałbym jeszcze raz wybierać to kupiłbym w Baninie, ale coś większego - z większą działką.
Mysle że duzy + to lokalizacja,Banino zmienia sie w typowe przedmieście bo jest przy granicy z Trójmiastem, chwila i jestes na obwodnicy która dojedziesz w miare szybko(wiadomo korki sa wszędzie ale nie jest źle) do całego 3miasta.No i majac dzieci to poprzednicy wskazali juz szybką rozbudowę ,szkoła ,usługi itd. Drogi kiepskie ale powoli coś sie zmienia choc długo jeszcze
Przystępne ceny mieszkań - 3 pokoje nowe w cenie 2 w płycie w Gdańsku/Gdyni + brak czynszu i spółdzielni i jesteśmy sami sobie Panami. Szereg z garażem kosztuje tyle co 3 pokojowe mieszkanie na śmietniku gdzie jak mawiają mieszkańcy "czasami nie śmierdzi" Dodatkowe profity jak mały ogródek czy miejsca na auta własne.
Dobra lokalizacja - szybki dojazd do Gdyni i Gdańska, mieszkałem w Sopocie, teraz mieszkam w Gdyni i dojazdy z Banina to podobny czas dla mnie, w korkach stoję, stałem i będę stał w mieście.
Jest jeszcze coś co ciężko sklasyfikować, postaram się opowiedzieć moje odczucia.
Zawsze jak jechałem gdzieś do znajomych poza 3 miasto czułem jak by czas zwalniał, nie wiem czy też tak macie. W mieście czuć ten pęd, szybko się jedzie, wszystko huczy i szumi a przekraczając obwodnicę robi się taki spokój. Podoba mi się to, że będę powrót do domu kojarzył z wyjazdem ze zgiełku miasta.
Dobra lokalizacja - szybki dojazd do Gdyni i Gdańska, mieszkałem w Sopocie, teraz mieszkam w Gdyni i dojazdy z Banina to podobny czas dla mnie, w korkach stoję, stałem i będę stał w mieście.
Jest jeszcze coś co ciężko sklasyfikować, postaram się opowiedzieć moje odczucia.
Zawsze jak jechałem gdzieś do znajomych poza 3 miasto czułem jak by czas zwalniał, nie wiem czy też tak macie. W mieście czuć ten pęd, szybko się jedzie, wszystko huczy i szumi a przekraczając obwodnicę robi się taki spokój. Podoba mi się to, że będę powrót do domu kojarzył z wyjazdem ze zgiełku miasta.
To czy bycie sobie panem wyjdzie na dobre to się okaże!!!
Nie macie czynszu i jest to plus, ale dobrze wam radzę załóżcie sobie fundusz remontowy. Dzisiaj nie trzeba nic robić, ale za 5 lat jak zajdzie konieczność przeprowadzenia pierwszych prac konserwacyjnych zewnętrznych to co zrobicie? Weźmiecie kredyt i kto go będzie spłacał? Albo każdy będzie sobie reperował na własną rękę, a wtedy wszystko będzie wyglądało jak połatane ...
Ja mieszkam w zabudowie bliźniaczej i mam super sąsiadów więc sobie chwalę. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie mieszkać w mieszkaniu np. w 10 piętrowym bloku na przymorzu, gdzie mieszkałem wcześniej.
W baninie jedynym mankamentem są samoloty!!! I pod tym względem lepszą miejscówką jest np Chwarzno - ale sporo droższe.
Nie macie czynszu i jest to plus, ale dobrze wam radzę załóżcie sobie fundusz remontowy. Dzisiaj nie trzeba nic robić, ale za 5 lat jak zajdzie konieczność przeprowadzenia pierwszych prac konserwacyjnych zewnętrznych to co zrobicie? Weźmiecie kredyt i kto go będzie spłacał? Albo każdy będzie sobie reperował na własną rękę, a wtedy wszystko będzie wyglądało jak połatane ...
Ja mieszkam w zabudowie bliźniaczej i mam super sąsiadów więc sobie chwalę. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie mieszkać w mieszkaniu np. w 10 piętrowym bloku na przymorzu, gdzie mieszkałem wcześniej.
W baninie jedynym mankamentem są samoloty!!! I pod tym względem lepszą miejscówką jest np Chwarzno - ale sporo droższe.
Nie wiem za co Cię zminusowali przecież wypowiedziałeś się raczej w pozytywnym tonie. O awariach naprawianych na koszt własny to wiem, wychowałem się w szeregowcu ale takim większym, komunistycznym i znam temat. Kosztowo utrzymanie jest tańsze jak domu wolnostojącego ale droższe jak w bloku. Mieszkałem we własnościowym mieszkaniu i tak czy siak za wszystko płaciłem sam + fundusz remontowy, nikt mi okien czy instalacji w mieszkaniu nie wymieniał a za nową kotłownię w bloku zapłaciliśmy z górką w czynszu za ogrzewanie. W baninie będę sobie dogrzewał kominkiem co wprost uwielbiam i o czym zawsze marzyłem, nie przerażają mnie opowieści o kotłowni w salonie.
Samoloty mi nie przeszkadzały, w sopocie latały nad głową helikoptery a dźwięk czasami jak ufo, chwilowy hałas lepszy jak jednostajny od ulicy, na prawdę mi to nie przeszkadza a wiem jak to jest bo byłem tam nie raz u znajomych, w domu nigdy nie słyszałem samolotu u nich. Z resztą jak pisałem, lepszy hałas jak smród szadółek w dodatku w baninie taniej.
Jedyna niewiadoma to sąsiedzi ale w budownictwie wielorodzinnym tak już jest, w szeregowcu czy bloku zawsze ktoś obok będzie mieszkał. Docelowo w życiu chciał bym mieć dom wolnostojący z dużą działką, mam nadzieję, że banino to tylko przystanek w drodze to celu :)
Samoloty mi nie przeszkadzały, w sopocie latały nad głową helikoptery a dźwięk czasami jak ufo, chwilowy hałas lepszy jak jednostajny od ulicy, na prawdę mi to nie przeszkadza a wiem jak to jest bo byłem tam nie raz u znajomych, w domu nigdy nie słyszałem samolotu u nich. Z resztą jak pisałem, lepszy hałas jak smród szadółek w dodatku w baninie taniej.
Jedyna niewiadoma to sąsiedzi ale w budownictwie wielorodzinnym tak już jest, w szeregowcu czy bloku zawsze ktoś obok będzie mieszkał. Docelowo w życiu chciał bym mieć dom wolnostojący z dużą działką, mam nadzieję, że banino to tylko przystanek w drodze to celu :)
Również nie wiem co oznaczają minusy, nigdy do tego nie przywiązywałem uwagi.
Również mieszkałem na Żabiance przy głównej ulicy i przez pierwszy miesiąc nie mogłem otwierać okna tak głośno. Później się przyzwyczaiłem.
Odnośnie samolotów to nad moreną lataja niżej i ich nie słychać, a to dlatego że chałas ulicy je zagłusza. W baninie jest ogólnie cisza, więc i słychać intensywniej.
Co do samej lokalizacji to jak wybuduja obwodnice metropolitalną to samo banino raczej zyska. Mam tylko nadzieję, że nie powstaną z czasem jakieś inwestycje w postaci np. spalarni śmieci etc.
Również mieszkałem na Żabiance przy głównej ulicy i przez pierwszy miesiąc nie mogłem otwierać okna tak głośno. Później się przyzwyczaiłem.
Odnośnie samolotów to nad moreną lataja niżej i ich nie słychać, a to dlatego że chałas ulicy je zagłusza. W baninie jest ogólnie cisza, więc i słychać intensywniej.
Co do samej lokalizacji to jak wybuduja obwodnice metropolitalną to samo banino raczej zyska. Mam tylko nadzieję, że nie powstaną z czasem jakieś inwestycje w postaci np. spalarni śmieci etc.
do ~elememTH masz rację,mieszkam w Baninie już trzeci rok i w życiu nie wróciła bym do bloku a mieszkałam w bloku z pięknym widokiem gdzie za sam czynsz mieszkania własnościowego 79m.kw płaciłam 700zł + media przez cały rok.Teraz mieszkamy w bliżniaku gdzie opłaty przez cały rok wynoszą ok 500zł miesięcznie ,mąż lubi palić w kominku , cisza,spokój ptaki budzą rano -czujemy się jak na wczasach przez cały rok.Jeszcze jeden plus ,że blisko do centrum.Wcześniej nie wyobrażałam sobie mieszkania za miastem.
1. Bo mam blisko do pracy ~15 minut.
2. Bo na miejscu jest dobra szkoła podstawowa.
3. Bo działka, którą kupiłem miała kanalizację, gaz i telefon (woda i prąd jest raczej wszędzie) i dobrą cenę.
4. Bo jest dalej od lotniska niż w Rębiechowie, ale jeszcze nie daleko do Gdańska
5. Bo dojeżdża tu komunikacja miejska z Gdańska
2. Bo na miejscu jest dobra szkoła podstawowa.
3. Bo działka, którą kupiłem miała kanalizację, gaz i telefon (woda i prąd jest raczej wszędzie) i dobrą cenę.
4. Bo jest dalej od lotniska niż w Rębiechowie, ale jeszcze nie daleko do Gdańska
5. Bo dojeżdża tu komunikacja miejska z Gdańska
Największym minusem jest dojazd do pracy...zajmuje dużo czasu i cierpliwości (zwłaszcza jak trzeba dojeżdżać do Wrzeszcza). Jedyna nadzieja w kolejce metropolitalnej..
Druga sprawa to okres jesienno-zimowy gdzie trzeba taplać się w błocie wychodząc chociażby z psem..
Dojście dziecka do szkoły w tym okresie też nie należy do bezpiecznych zważywszy na szalejących kierowców i fakt, że o godzinie 7 jest jeszcze ciemno, a dziecko idzie z drugiego końca Banina pieszo ponieważ jego rodzice muszą wyjechać o 6 z domu aby zdążyć na czas do pracy..
Latem oczywiście bajka..cisza, spokój, samolotów już nie zauważam..
Generalnie trzeba mocno się zastanowić bo wiem po sobie, że niższe niż w Trójmieście ceny kuszą..a gdy zasiądziemy w nowym "domku" na wsi przychodzą refleksje ...
Druga sprawa to okres jesienno-zimowy gdzie trzeba taplać się w błocie wychodząc chociażby z psem..
Dojście dziecka do szkoły w tym okresie też nie należy do bezpiecznych zważywszy na szalejących kierowców i fakt, że o godzinie 7 jest jeszcze ciemno, a dziecko idzie z drugiego końca Banina pieszo ponieważ jego rodzice muszą wyjechać o 6 z domu aby zdążyć na czas do pracy..
Latem oczywiście bajka..cisza, spokój, samolotów już nie zauważam..
Generalnie trzeba mocno się zastanowić bo wiem po sobie, że niższe niż w Trójmieście ceny kuszą..a gdy zasiądziemy w nowym "domku" na wsi przychodzą refleksje ...
Taki jad to chyba tylko na forum, na co dzień nie odczuwam tego.
W Baninie mieszkam już 4 lata. I czuję, że to dobra decyzja. Jest wygodnie, prawie wszystko na miejscu. Przychodnia (zawsze uzyskałam pomoc, kiedy była potrzebna), apteki, w miarę dobrze wyposażone sklepy, znienawidzona ale jednak przydatna biedronka, stacja benzynowa, szkoła czy przedszkola.
Nie korzystam z komunikacji miejskiej - mając samochód do dyspozycji spokojnie da się funkcjonować. Mam blisko do pracy, po drodze szkołę i przedszkole/żłobek.
I w ciągu tych 4 lat wiele się zmieniło w Baninie. Dla mnie na plus. Oddano do użytkowania nową szkołę, w starym budynku ma powstać gimnazjum, powstała stacja benzynowa, centrum fitness, jest duży wybór salonów kosmetycznych. Kilka placów zabaw.
Na szczęście mieszkam przy spokojnej ulicy, na której dzieci mogą w miarę swobodnie jeździć na rowerach czy poruszać się.
Kiedyś był problem bo ul. Pszenna była nieprzejezdna i wszyscy narzekali. Teraz jest w większości wyłożona płytami i też jest problem bo kierowcy za szybko jeżdżą. Jak ktoś lubi narzekać to zawsze znajdzie powód.
Dla mnie to dobry wybór i dobrze się tu czuję, jest gdzie pojeździć rowerem, iść na spacer. Dzieci więcej czasu spędzają na dworze niż przed komputerem. Na samoloty już nie zwracam uwagi, nie są tak uciążliwe.
W Baninie mieszkam już 4 lata. I czuję, że to dobra decyzja. Jest wygodnie, prawie wszystko na miejscu. Przychodnia (zawsze uzyskałam pomoc, kiedy była potrzebna), apteki, w miarę dobrze wyposażone sklepy, znienawidzona ale jednak przydatna biedronka, stacja benzynowa, szkoła czy przedszkola.
Nie korzystam z komunikacji miejskiej - mając samochód do dyspozycji spokojnie da się funkcjonować. Mam blisko do pracy, po drodze szkołę i przedszkole/żłobek.
I w ciągu tych 4 lat wiele się zmieniło w Baninie. Dla mnie na plus. Oddano do użytkowania nową szkołę, w starym budynku ma powstać gimnazjum, powstała stacja benzynowa, centrum fitness, jest duży wybór salonów kosmetycznych. Kilka placów zabaw.
Na szczęście mieszkam przy spokojnej ulicy, na której dzieci mogą w miarę swobodnie jeździć na rowerach czy poruszać się.
Kiedyś był problem bo ul. Pszenna była nieprzejezdna i wszyscy narzekali. Teraz jest w większości wyłożona płytami i też jest problem bo kierowcy za szybko jeżdżą. Jak ktoś lubi narzekać to zawsze znajdzie powód.
Dla mnie to dobry wybór i dobrze się tu czuję, jest gdzie pojeździć rowerem, iść na spacer. Dzieci więcej czasu spędzają na dworze niż przed komputerem. Na samoloty już nie zwracam uwagi, nie są tak uciążliwe.
Nie wiem czego chcieli inni ludzie. Nie będę się za nich wypowiadała. Wcześniej mieszkałam w miarę niedaleko i widziałam, jak zmienia się Banino.
Mam dwójkę małych dzieci, jestem aktywna zawodowo. Nie szukałam odludzia a miejscowości, w której wygodnie będzie się żyć. W którym większość potrzeb będzie można zaspokoić na miejscu. Nie mieszkam blisko głównych ulic. Nie przeszkadza mi biedronka, stacja czy fitness. Ale jeśli potrzebuję cokolwiek mam do tych miejsc blisko. Mam blisko do pracy ale jednocześnie spokój, szczęśliwe kurki za płotem i kawałek własnego trwnika, taras itd
Mam dwójkę małych dzieci, jestem aktywna zawodowo. Nie szukałam odludzia a miejscowości, w której wygodnie będzie się żyć. W którym większość potrzeb będzie można zaspokoić na miejscu. Nie mieszkam blisko głównych ulic. Nie przeszkadza mi biedronka, stacja czy fitness. Ale jeśli potrzebuję cokolwiek mam do tych miejsc blisko. Mam blisko do pracy ale jednocześnie spokój, szczęśliwe kurki za płotem i kawałek własnego trwnika, taras itd
do sąsiadka
Ja mieszkam 16 lat i bardzo dużo się zmieniło.Bo kiedyś nie było niczego :)
Powstały apteki, asfalt na Lipowej, płyty na Pszennej + latarnie( mało ale są).
Nowa szkoła + boisko, klub fitness, kiedyś do Żukowa sie jezdziło bo sklepów wcale nie było. Nowa remiza z salą ( zebrania gminne itp) strażacka, kostka i parking przy kościele, Bar u Daniela , pętla autobusowa odnowiona bo nic nie było.
Gabinet weterynaryjny, warsztaty samochodowe,hurtownie budowlane, piekarnie,usługi krawiecki, Kebab, płyty na ul. Księżycowej, gabinety stomatologiczne, delikatesy, firmy ogrodnicze,salony kosmetyczne i fryzjerskie,salony kosmetyczne, sklep z winami i serami itp. Cmentarz ogrodzony i droga z kostki. Gabinet ginekologiczny, poczta czynna dłużej bo było do 16. Oświetlenie niektórych ulic oraz kanalizacja( mamy na naszej ulicy oraz obok). Nowe osiedla w zabudowie szeregowej. Dworek Novello (imprezy itp). Prywatne przedszkola i szkółki.
Coś się zmieniło.
Ja mieszkam 16 lat i bardzo dużo się zmieniło.Bo kiedyś nie było niczego :)
Powstały apteki, asfalt na Lipowej, płyty na Pszennej + latarnie( mało ale są).
Nowa szkoła + boisko, klub fitness, kiedyś do Żukowa sie jezdziło bo sklepów wcale nie było. Nowa remiza z salą ( zebrania gminne itp) strażacka, kostka i parking przy kościele, Bar u Daniela , pętla autobusowa odnowiona bo nic nie było.
Gabinet weterynaryjny, warsztaty samochodowe,hurtownie budowlane, piekarnie,usługi krawiecki, Kebab, płyty na ul. Księżycowej, gabinety stomatologiczne, delikatesy, firmy ogrodnicze,salony kosmetyczne i fryzjerskie,salony kosmetyczne, sklep z winami i serami itp. Cmentarz ogrodzony i droga z kostki. Gabinet ginekologiczny, poczta czynna dłużej bo było do 16. Oświetlenie niektórych ulic oraz kanalizacja( mamy na naszej ulicy oraz obok). Nowe osiedla w zabudowie szeregowej. Dworek Novello (imprezy itp). Prywatne przedszkola i szkółki.
Coś się zmieniło.
Dawno...dawno temu były 2 sklepy - tzn. GS i u Reni na osiedlu, otwarte do 15tej czy jakoś tak, w GSowskim łatwiej było kupić łapkę na myszy czy nawet kota niż normalne jedzenie
pomimo wieeeelu braków było wiele plusów dodatnich:)
no ale to se ne wrati - niewidzialna ręka rynku robi swoje
pozdrawiam Sąsiadkę
pomimo wieeeelu braków było wiele plusów dodatnich:)
no ale to se ne wrati - niewidzialna ręka rynku robi swoje
pozdrawiam Sąsiadkę
Tak... i sfrustrowani niestety chyba. Nie mają odwagi odnieść się do jakichkolwiek wypowiedzi komentarzem, tylko minusują. Tak jest łatwiej. Całe to forum to jakaś porażka... źle że ludzie się sprowadzają do Banina bo jeden syfi, drugi za szybko jeździ, jeszcze inny buduje getta, potem źle że na kredyt i tak można wymieniać... Ja wprowadzam się do Banina za miesiąc, ale zanim kupiłam tu dom, to czytając to forum miała ogromne wątpliwości... ludzie tu się po prostu nienawidzą, nawet jeśli ktoś wyrazi normalnie swoje zdanie pozytywne to i tak minus minus... Był wątek o Pani jadącej Pszenną której kierowca urwał lusterko w aucie, jechała kobieta ok 40km/h to i tak ją zjechali, i to pewnie Ci, którzy zazwyczaj grzeją tą ulicą. Szkoda gadać...
Racja, ale i tak w moim odczuciu rzeczywistość jest inna.
Wychodzę rano przed dom, z uśmiechem na twarzy wita mnie sąsiad. Wsiadam do samochodu i jadę po świeże pieczywo, gdzie Pani w piekarni sympatycznie zagaduje. Zachodzę do sklepu i sytuacja podobna. Po skonsumowaniu śniadania, odpalam czajnik i parzę świeżą kawę, którą piję czytając prasę w ogrodzie.
Właśnie tak to wszystko odbieram, a wiecie dlaczego?
Dlatego, że jestem bardzo szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Nie przenoszę zmartwień z pracy do domu, mam szczęśliwą rodzinę, z którą dzielę pasję, wspaniałych znajomych, zdrowie oraz staram się być życzliwy i uśmiechnięty - to podstawa!!!!!!!!!!!!!!!!!
Życie jest prostsze
Wychodzę rano przed dom, z uśmiechem na twarzy wita mnie sąsiad. Wsiadam do samochodu i jadę po świeże pieczywo, gdzie Pani w piekarni sympatycznie zagaduje. Zachodzę do sklepu i sytuacja podobna. Po skonsumowaniu śniadania, odpalam czajnik i parzę świeżą kawę, którą piję czytając prasę w ogrodzie.
Właśnie tak to wszystko odbieram, a wiecie dlaczego?
Dlatego, że jestem bardzo szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Nie przenoszę zmartwień z pracy do domu, mam szczęśliwą rodzinę, z którą dzielę pasję, wspaniałych znajomych, zdrowie oraz staram się być życzliwy i uśmiechnięty - to podstawa!!!!!!!!!!!!!!!!!
Życie jest prostsze
Żebym nigdy nie był na familijnym wcześniej i przeczytał opinie tu na forum to w życiu bym nie podpisał deweloperki na szereg, pomyślał bym, że to jakaś zapadła dziura z sąsiadami, którzy tylko czekają aż zapadnie zmrok żeby Cię przejechać autem aby nie zamieszkał przypadkiem żaden nowy człowiek w ich hermetycznej wsi :)