Widok

Dlaczego? co robić ?

Obserwując wczorajsze ogłoszenia oraz własne nieszczęście dokonano ok 5 kradzieży rowerów które zostały opulikowane na róznych stronach.
Co na to mozna poradzić ?
- Policja jest nieskuteczna, w zasadzie to mają w dupie, zero działania. 5 min po kradzieży pojechałem na komisariat. 10 min czekałem na funkcjonariusza, kiedy już zszedł po mnie protokuł spisywał przez 50 min, przez ten czas nie alarmując żanego patrolu, gdzie były jeszcze jakieś minimalne szanse na złapanie złodzieja.
- obchód po dzielnicy wieloosobową grupą też nic nie zdziałał,
- ochrona obiektu z którego ukradli mi rower, nie chce udostępnić taśmy z nagraniami kamer.
- ochrona usmiechnęła się kiedy poinformowałem że ukradli mi rower ( reakcja ? - zapalił papierosa i się odwrócił)
- nikt nic nie widział , mimo,że obok drzwi wejciowych był bankomat i dość spora kolejka.
Nawet jakiekolwiek zabezpeczenie nie powstrzyma złodzieja przed kradzieżą, bezczelnie kradną na oczach i to nie ludzie dorośli, ale gówniaże w wieku od 15 do 18 lat.
Człowiek pracuje miesiącami na to by zarobić na wymarony rower, trenuje, przygotowuje się do zawodów. PARANOJA !!

Ja osobiście nigdy bym nie kupił roweru niewiadomego pochodzenia, pomijając fakt że jest ładny i mi się podoba, cena też jest kusząca, to dokumentacja roweru który reprezentuje wysoką klasę i wartość pieniężną mus być !!. Każdy salon rowerowy taka wydaje.
Apeluję do wszystkich rowerzystów nie kupujcie rowerów niewiadomego pochodzenia !!

Jakieś pomysły aby odzyskać rower ?? proszę piszcie...
( no to mam sezon przegrany, a zawody dopiero się zaczną )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maciass napisał(a):

> - ochrona obiektu z którego ukradli mi rower, nie chce
> udostępnić taśmy z nagraniami kamer.
> - ochrona usmiechnęła się kiedy poinformowałem że ukradli mi
> rower ( reakcja ? - zapalił papierosa i się odwrócił)
>
> Jakieś pomysły aby odzyskać rower ?? proszę piszcie...
> ( no to mam sezon przegrany, a zawody dopiero się zaczną )

Przede wszystkim powinieneś zrobić antyreklamę obiektu z którego rower Ci ukradli.
Jeśli bardzo chcesz go odzyskać to praktycznie pozostaje Ci postawić drugi na wabia i ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety ze sprzedażą rowerów kradzionych w Polsce nie ma problemu. W Lęborku jeżdżą też takie "rowery z Anglii" Cannony i Scotty, ich właściciele to w gruncie rzeczy uczciwe chłopaki, odsuwają od siebie myśl że kupili od paserów...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do kamer umieszczonych w bankomatach, to ochrona nie ma tu nic do gadania. Wszystko jest własnościa banku do którego nalezy bankomat i nikt sie nie bawi w ich udostępnianie. Moje zdanie jest takie. Póki ludzie będą kupowac rowery kradzionę to niestety , ale złodziejstwo będzie się szerzyć. Najgorsze jest to , że naprawde wiele osób kupuje rowery na raty i spłaca je długo, a po rowerze jest juz tylko wspomnienie. Wiadomo , że nie każdego stac na zakup profesionalnego roweru, ale naprawdę nie jest wyjsciem kupować cieply rower.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do tych taśm od ochrony obiektu i być może równiez z ochrony bankomatu.
Możesz złożyć na Policji tzw. "wniosek dowodowy" w którym zarządasz zabezpieczenia przez Policję tych taśm gdyż np chcesz wytoczyc sprawe właścicielowi obiektu na którym ukradziono Ci rower- Musisz sie troche podowiadywać jak to się skałada co i gdzie - tu Ci nie pomoge.
Pozr/Jankes

----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawsze zgłaszać - trzeba im psuć statystyki, bo dopóki w statystykach mają czysto to żadna siła nie zmusi ich doi ruszenia tyłka. to raz.

dwa - nigdy nie kupowac roweru niewiadomego pochodzenia - a mówię to wbrew własnmu interesowi bo na żaden z trzech rowerów nie mam papierów, wszystkie sprowadziłem z anglii. a czwarty sie składa - nie będzie miał wiekszości papierów.

trzy - kupowac dobre zabezpieczenia, ilekroć widze na jakimś słupku cienką linkę na szyfr nie mogę oprzeć się stwierdzeniu - sam tego chciał

cztery - donosić do szefowstwa na brak reakcji ochrony/policji, jak szefowstwo nie reaguje to do gazet - dyktafon to przydatny sprzęt.

pięć - chyba jednak napier*alać złodziei
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bodek napisał(a):



> I...

>





...I c*** wam w dupę!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rzeczywistość jest u nas tragiczna - nieskuteczne i nieegzekwowane prawo i "społeczne przyzwolenie" na takie zachowania. Składając zgłoszenie o kradzieży roweru na policję trzeba się przygotować na niepoważne podejście z ich strony do sprawy.
Rower? To dla nich takie coś z kołami i pedałami służace do przemieszczania się, i to coś można kupić za 150 zł w byle markecie... Więc co tu zgłaszać? Pobłażliwe uśmieszki na komisariacie... Nadgorliwość, ale okej, zajmą się tym, choć statystyk im to nie poprawi bo sprawcy przecież nie znajdą :( za 3 tygodnie wyślą decyzję o umorzeniu śledztwa...
Rok temu, w zimę, skradziono mi rowerek z piwnicy - specjalny nie był, ale wsadziłem w niego z 2,5 tys. Gliniarz z pobłażaniem na mnie patrzył gdy mu opisywałem go szczegółowo (bo przecież rower to taka zabawka, kto tym bardziej w zimę sie nim przejmuje), szczena mu opadła jak doszo do szacowania szkody - że same hamulce 3 stówki kosztowały, a przy stwierdzeniu że miałem specjalne oponki na zimę - zaczął patrzeć na mnie jak na złodziejaszka i krętacza, bo przecież zimówki to są do samochodów a nie do rowerów! I coś chyba tu kręcę...
Nieważne, było minęło. Od tego czasu rower (nowy już oczywiście) trzymam w pokoju przy łóżku.
Zawsze masz prawo mieć wgląd w postępowanie policji w twojej sprawie, w akta sprawy, informację o przebiegu śledztwa i możesz zgłaszać swoje wątpliwości. Taka pouczająca "instrukcja" wisi w każdym komisariacie - może zacząć się do niej stosować? Może pilnując swojej sprawy upewnisz się, żę taśmy ochrony zostały przejrzane, że przeprowadzono odpowiednie rozpoznanie, że są świadkowie/nie ma świadków itp. Sami z siebie to więcej czasu spędzą na pisaniu protokołów i końcowego zawiadomienia o umorzeniu niż na pracy operacyjnej.
Mojemu bratu pare lat temu dziabneli rowerek w lesie - został zrzucony podczas jazdy a "nowy właściciel" oddalił się w nieznanym kierunku.
Po 2 latach policja skontaktował się z bratem w celu indentyfikacji roweru:) z jakiejś dziupli - rzeczywiście był to jego i nawet niespecjalnie poniszczony.
Więc coś działa - tylko na ogół słabo i niechętnie... jakby przypadkiem się udaje stróżom prawa doprowadzić do złapania sprawcy/odnalezienia skradzionego mienia, etc.
W każdym razie łączę się w bólu i życzę wszystkim amatorom cudzej własnośći wszystkiego najgorszego. I bolesnego. I...

Pozdrawiam,
T.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja trzymam rower tylko w domu. nigdy niedochodzę do niego zbyt daleko, nawet jak wchodze do sklepu to z rowerem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry