Widok

Dlaczego?

Mamy 21 wiek, znacznie lepszy dostęp do wody i środków higieny, jesteśmy lepiej wyedukowani, bardziej świadomi zagrożeń i ich zapobiegania, wysportowani, diety mamy w małym paluszku, zaszczepieni jesteśmy przeciwko wszelkim chorobom a to powinno znaczyć, że powinniśmy być zdrowsi i nakłady na służbę zdrowia RELATYWNIE POWINNY SPADAĆ.
Dlaczego tak nie jest? Komu zależy na wynajdowaniu nowych chorób, nowych leków, nowej aparatury? Dlaczego staramy się przedłużać w nieskończoność agonię?

z uwagą i przyjemnością przeczytam Wasze opinie na ten temat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę że nie wiesz o czym mówisz, ale ... szanuje Twój punjt widzenia.


Nigdy nie pomyślałam o tym zeby decydować kto ma zyc. komu pomagać ...
to zupełnie nie tak.

to właśne ratowanie kogos a siłe, sztuczne podtrzymywanie go przy zyciu za pomoca maszyn, farmaceutyków...
to jest jak zabawa z Bogiem...
takie sprawdzanie sie KTO JEST LEPSZY? KTO WYGRA TĄ WALKE...


Uwież mi .... czasem śmierć jest wybawieniem.
I nie znaczy to wcale, że powinniśmy komuś POMAGAĆ odejść, może czasem nie powinniśmy tylko przeszkadzać ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczynaxxxl napisał(a):


> wtedy wiem ze to ma sens...
I tu by był koniec całkiem dobrej wykładni z Twojego i zawodowego punktu widzenia.
> trzeba tylko wiedziec komu pomoc a komu pozwolic spokojnie
> odejsc
To zdanie strasznie mnie zdenerwowało. To tak jak bym czytał tych idiotycznych lekarzy z zwiazków zawodowych.
Nie daj się w to wciagnąć bo nawet nie bedziesz wiedzieć kiedy zaczniesz zastanawiać się gdzie jesteś. Napewno dojdziesz, że nad człowiekiem ale pomiedzy Bogiem lub jeszcze wyżej czyli nad nim.
Człowiekowi pomaga się zawsze a tymbardziej za jego pieniadze i w tym wypadku stwierdzenie, że chcesz decydować o jego życiu lub odejściu zabolało mnie bardzo.
Odszedł mi kotek w wypadku ale robiłem wszystko aby go ratować pomimo iż ządnych szans nie miał jak pózniej dowiedziałem sie.
To był tylko kotek

Takie jest moje zdanie

Ryszard Zieliński
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o matko... jak bym wipiła litr wódki :( tyle błędów... ale co tam mam paoiery na takie pisanie :)
pozdrawiam wszystkich i przepraszam. Pewnie trudno sie to czyta :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy pytasz o to czemu ratujemy 93 letni , schorowaną, od lat leżaca w łóżku, cierpiąca kobietę ? Może dlatego ze jej rodzina z czystego egoizmu nie chce pozwolić jej odejść ( bo tk boli ją, jak umrzed zabolii ich) ...
Pytasz czemu ratujemy 6-7 miesięczne wcześniaki ktore tak narawde od początku są skazane na zespół wad, że edzie musiało walczyc całe życie, robimy to choć wiemy że osłabiamy naszych potomków ( genetycznie jednostki są coraz słabsze), czemu mamy godzą sie na tski los ich dziecka ?

Cz mozna to nzawać młościa ? Nie wiem ...
Ja pojmuje milośc inaczej...

ale ...

Nie zgodze sie z Toba że rowuj medycyny jest zły.
Bo tylko dzieki temu że medycyna tak preznie si e rozwija zapałenie płuc nie jest juz chorobą żmiertelną (bywa, ale mamy duze szanse ze nie bedzie), to samo z grużlicą, ksztuścem... mogła bym tak w nieskończonoiśc,

Kiedy dzieki chociażby trombolizie ratujemy mlodego czlowieka ( ktory jesli nie umarł by , to i tak prawdopodobnie mial by niedowład polowy ciala), kiedy ten czlowiek po tygodniu od ciezkiego udaru sam je, chodzi do toalety, smieje sie na widok swoich dzieci... ZYJE tak jak przed...

wtedy wiem ze to ma sens...
trzeba tylko wiedziec komu pomoc a komu pozwolic spokojnie odejsc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bukowina napisał(a):

> Mamy 21 wiek, znacznie lepszy dostęp do wody i środków higieny,
> jesteśmy lepiej wyedukowani, bardziej świadomi zagrożeń i ich
> zapobiegania, wysportowani, diety mamy w małym paluszku,
> zaszczepieni jesteśmy przeciwko wszelkim chorobom a to powinno
> znaczyć, że powinniśmy być zdrowsi i nakłady na służbę zdrowia
> RELATYWNIE POWINNY SPADAĆ.
No niby racja.
> Dlaczego tak nie jest? Komu zależy na wynajdowaniu nowych
> chorób, nowych leków, nowej aparatury? Dlaczego staramy się
> przedłużać w nieskończoność agonię?
Nie aż tak, ale też racja.
Ja widzę to inaczej.
Przyjmujemy wszechwładną chemię jako wyznacznik naszego życia.
Bez chemi nie ma nic. Jak daję marchewkę z mojego ogrodu to ludzie pytają jak ją słodziłem.
Nie jest tajemnicą, że ul Żuławska karmiła pół Gdańska przy hali targowej.
Było tam też stoisko z warzywami uprawianymi biodynamicznie.
Warzywa te znikały jak ciepłe bułeczki byłego ministra Krasińskiego.
Kto je kupował a no kupowali ludzie biedni dla dzieci chorych.
Bogaci nie bo to za małe.
Niestety, ale i Pan Tusk z KLD też wysłał mnie do żony gdyż nie był zainteresowany a tłumaczyłem jak i teraz tłumaczę.
Najwiecej metali cieżkich nie usuwalny z organizmu i kumulujacych się tam posiadają warzywa te nawieszchniowe oraz wczesne
Mój towar jak na tamte czasy posiadał wszelkiego rodzaju atesty ale to ludzim nie przemawiało do ich wyobrażni.
Następne truciżny, którzy bezwiednie ludzie spożywają i bardzo chetnie to wszelkie utrwalacze żywności. Dziwię się bardzo, że potrafi człowiek z tyt profesora wmawiać ludziom iż te wszelkie utrwalacze są nieszkodliwe a nastepny człowie również z takim tytułem ale w medycynie stwierdza co innego.
Dodaj do tego wszelką chemię łykaną za pomocą różnych tabletek a w szczególnosci przez kobiery.
Wyniki ogladamy przy narodzinach naszego potomstwa, które jest uczulone na wszystko. Nie może być inaczej.
Pieniadze płacone przez składkodawców obowiazkowych najpierw zaspakajają żądania pracownicze. Pózniej wszelkiego rodzaju nadania skutków, które narobiliśmy a jak coś zostanie to po kilku miesiacach czekania i 35 letnim opłacaniu otrzymamy diagnozę, ze już jest za póżno.
Czy jeszcze coś chcesz wiedzieć?

Takie jest moje zdanie

Ryszard Zieliński
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry