Widok

Do sa∂yl'a

Nie chcę hasać pod cudzym wątkiem, dlatego tutaj proszę o wykład co
poszło źle:
używam tylko znaków przestankowych podstawowych, nawiasy okrągłe, nigdy kwadratowe. Raz dopiero dzisiaj użyłem literki v leżącej bokiem z przodu i tyłu słowa "dekonstrukcja", piszę to tak i**otycznie, bo boję się, że jak je powtórzę tak jak w oryginale,to i ten wpis zostanie zniknięty.
Nie używam obelg i napaści. Po trzech próbach wpisania znikniętego tekstu po pow/wym. słowie, ukazały mi się różniste wpisy:
możemy ci zatrzymać tekst, bez żadnego tłumaczenia, powtórne wpisy, pusty tekst i coś tam jeszcze.
Nie wiem co to BBCode, nie wiem czy mi to potrzebne, skoro żyję te parę lat bez tego, posługuję się kodem kulturalnego (w miarę) człowieka.
Zaczynam rozumieć mojego znajomego, opisanego w innym wątku, broniącego się internetowymi, komórkami, kablówkami. Nie chciał być zależny, tresowany, wychowywany w imię wielkiej, złudnej, światowej swobody i wolności pozornie bez granic. A ja dzisiaj tak wioskowy głupek zostałem z otwartymi ustami w pół zdania. I zero, null wiedzy dlaczego.
Wczuj się w moje braki wiedzy i wytłumacz wszystko, nawet to o co nie zapytałem. Zawsze sprawdzaj tekst przed wysyłką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Aha, przemyślę i potem powalczę. Teraz idę na rehabilitację kośćca. Chyba nie będę patrzeć pod nogi, żeby znowu czegoś nie znaleźć. Albo wsiądę w tramwaj, albo założę ciemne okulary,........albo lepiej zostanę w domu,......albo....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aaa, długa historia. Też uważam, ze to było demoniczne dręczenie już od wczesnego dzieciństwa. Klasyczny przypadek, kiedy coś działa nawet jeśli się w to nie wierzy. Jego przyjaciółka, frotmenka Closterkeller cały czas walczy z najcięższymi depresjami, jakie zna medycyna. Co nie zmienia faktu, ze merytorycznie i artystyczne to i te audycje miały sporą wartość i taka np. płyta Grafit jest wybitna. Na te tematy to niejaki Grzegorz Kasjaniuk ma dużo do powiedzenia. Fanka Closterkellera podczas egzorcyzmów wypluwała z siebie kilogramy skrzepów krwi wielkości kciuka. Bo poszła jeszcze dalej, w stronę wampiryzmu, które to klimaty Beksa zresztą uwielbiał.
Kto chce to niechaj wierzy, kto nie chce niech nie wierzy. Nam na tym nie zależy, więc wypijmy jeszcze.
I tym optymistycznym akcentem to ja już muszę się wyłączyć na czas pewiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Klimatyzacja w biurze (58 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

gdzie warto studiowac (4 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Hotel w Raciborzu (3 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

do góry