Widok
Donosy z komina
Bryza coraz więcej przesiaduje w budce, a Bosman częściej podrzuca jej żarełko - czyżby jajka już w drodze?
więcej
więcej
Bryza, błysnęła obrączką przy wejściu ;)
Wcześnie, fakt, jednak Matka Natura nie takie numery potrafi wywijać. W tym roku Astra na Siekierkach zniosła już 4 sztuki. Niestety, jej partner to nadal ten lebiega Skierek - nie ma chyba co liczyć, że pomoże w inkubacji i kolejny raz dziewczyna będzie pewnie siedzieć na próżno :(
Ja tam się Bryzie nie dziwię.
Najpierw znosi jajka. Potem siedzi na nich bity miesiąc z hakiem. Fakt, że na zmianę z chłopem, ale jednak to matka spędza więcej czasu w gnieździe. Potem małe potwory drą ryje przez kolejne dwa-trzy miesiące i żrą coraz więcej. Do tego pogoda kompletnie się zrąbała. I z czego niby ma się dziewczyna cieszyć? ;)
Kiedy w gnieździe są już małe, Bryza często wychodzi na balkon i siada w kącie przy kominie, za obudową kamery. To jest właściwie jedyne miejsce, którego nie są w stanie zobaczyć siedzące w gnieździe kochane dzieciaczki. Przypadek...? ;)
Żartuję, rzecz jasna. Na polskim sokolim podwórku to jest jedna z najlepszych, najtroskliwszych rodzicielskich par :)
Kiedy w gnieździe są już małe, Bryza często wychodzi na balkon i siada w kącie przy kominie, za obudową kamery. To jest właściwie jedyne miejsce, którego nie są w stanie zobaczyć siedzące w gnieździe kochane dzieciaczki. Przypadek...? ;)
Żartuję, rzecz jasna. Na polskim sokolim podwórku to jest jedna z najlepszych, najtroskliwszych rodzicielskich par :)