Odpowiadasz na:

Re: Dystans do samego siebie...

i jak tu dyskutować z takim tytanem jak ks. T.

jednak oddzielenie "ja intencjonalnego" grozi popadnięciem w puapkę "ja idealnego" (czego następstwem może być egotyzm lub... rozwiń

i jak tu dyskutować z takim tytanem jak ks. T.

jednak oddzielenie "ja intencjonalnego" grozi popadnięciem w puapkę "ja idealnego" (czego następstwem może być egotyzm lub megalomania), które zastąpi nam obraz "ja rzeczywistego" - wówczas wytworzony dystans będzie fałszywy,

wspomagając się innym tytanem - y Gassetem - trzeba pamiętać, że nasze "ja" określamy poprzez inne osoby ("ty") - czyli poprzez to jak nas postrzegają i jak reagują na nasze zachowania, i tylko taki test (krytyki zewnętrznej) pozwoli na zbudowanie prawdziwego dystansu i kontrolę "ja intencjonalnego" nad "ja idealnym",

ci, którym się to uda posiądą mityczny nitcheański dar - siłę woli

zobacz wątek
14 lat temu
~ssss

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry