Widok
Dzbanek
Dzień jak co dzień w tym miejscu przecież nie zablokuję pasa ruchu lepiej ścieżkę rowerową
więcej
więcej
Udzielam odpowiedzi
Zgodnie z przepisami, czyli przy prawej krawędzi jezdni, tak by nie blokował wyjazdu z posesji i nie blokował skrzyżowania. Wózkiem/paleciakiem może poruszać się chodnikiem: kraweznuk jest odpowiednio obniżony.
Jeśli nie daje rady wwieźć reczbyn, to już problem sklepu że złe wyposażył kierowcę.
Pomogłem?
Jeśli nie daje rady wwieźć reczbyn, to już problem sklepu że złe wyposażył kierowcę.
Pomogłem?
Nie, nie w D.
Sam jestem "rowerofczykiem" (do tego stopnia że nie mam auta, bo mogę sobie na to pozwolić) ale widzę jak na dłoni że w takiej sytuacji po prostu bym go wyminął i zapomniał że sytuacja miała miejsce bo to co widzę na tym zdjęciu to jest Żaden Problem. Musiał bym już być wściekły zanim go zobaczę żeby zacząć bić pianę o takie nic. Za to droga obok korkuje się co chwila mimo że nikt tam nie staje.
Ot żyj i daj żyć innym, nic więcej.
Ot żyj i daj żyć innym, nic więcej.
I znowu błąd!
Rowerem jeżdżę rekreacyjnie. Auta regularnie zmieniam, zarówno swoje i jak i żony. A problem tutaj jest bezczelność kierowcy oraz Twoja, gdzie przyoinasz odrazu ludziom łatkę i próbujesz leczyć własne kompleksy. Kupno auta to żaden wyczyn: jak pozyskasz to za minimalną krajową coś znajdziesz. Problem polega na tym że takie bezmyślne osobniki niszczą chodniki i infrastrukturę, byle im było wygodniej. Inne bezmyślne osobniki Twojego pokroju jeszcze ich bronią. A na dokładkę, dałeś sobie wmówić bezsens jakim jest podział na rowerowczykow i, w domyśle, szlachtę samochodową, którą stać na ten jakże luksusowy i elytarny środek lokomocji.
Wow ile tekstu wyczytałeś między wierszami
Noe twierdzę że posiadanie bądź nie auta jest czymkolwiek. Ja mogę nie mieć więc dla zdrowia mojego i moich finansów nie mam, i tyle.
Z kompleksami mi nie wyskakuj bo to ty z noeznanych powodów mnie atakujesz.
Co ty z podziałem na "rowerofczyków" i szlachtę? Co to za i**otyczny podział? Widzę przeszkodę, oceniam że to żaden problem i wymijam. Koniec historii, nie ma w tym ukrytych podtekstów.
Chyba jesteś dzisiaj zbyt wściekły żeby się udzielać. Coś się stało?
Z kompleksami mi nie wyskakuj bo to ty z noeznanych powodów mnie atakujesz.
Co ty z podziałem na "rowerofczyków" i szlachtę? Co to za i**otyczny podział? Widzę przeszkodę, oceniam że to żaden problem i wymijam. Koniec historii, nie ma w tym ukrytych podtekstów.
Chyba jesteś dzisiaj zbyt wściekły żeby się udzielać. Coś się stało?
Widzisz, ewidentnie nawet nie panujesz nad słowem pisanym
"Sam jestem "rowerofczykiem" (do tego stopnia że nie mam auta, bo mogę sobie na to pozwolić" - tu sam atakujesz ludzi, a jak ktoś ci odpłaci tym samym, wytykając głupotę, to odrazu ogon pod siebie i że to druga strona winna. Tu też zbytniefi czytania między wierszami nie potrzeba, sam bezpośrednio insynujesz że druga osoba jeździ rowerem, bo jej nie stać na auto, co w połączeniu z wyzwiskami pokazuje jej niższy status społeczny.
Kogo atakuję i czym? Skup się trochę na tym co napisałem.
to JA jestem tą osobą która jeździ rowerem. Sam siebie atakuję? Korzystam z prawa do żartów obraźliwych wg. którego tylko czarni mogą używać słowa na N i tylko żydzi mogą opowiadać dowcipy o żydach zupełnie bez obaw że robią coś nie tak.
Ja jestem bezsamochodowym aktywnym posiadaczem roweru, więc jeśli używam słowa "roweroffczyk" to takim niedzielnym kolarzom jak ty nic do tego, podobnie jak nic ci do afrykańczyka mówiącego do kumpli n. Jeśli dowcip się nie podoba to tyle- nie podoba się dowcip. Nie doklejaj mi do tego jakiś podejrzanych ideologii.
Może jak nie będziesz się tak obrażał za innych to nie będziesz powodować takich dziwnych dyskusji. Przy okazji nie doszukuj się absolutnej precyzji wypowiedzi na takich anonimowych forach, to nie podręcznik do fizo... lilof... to nie podręcznik.
Ja jestem bezsamochodowym aktywnym posiadaczem roweru, więc jeśli używam słowa "roweroffczyk" to takim niedzielnym kolarzom jak ty nic do tego, podobnie jak nic ci do afrykańczyka mówiącego do kumpli n. Jeśli dowcip się nie podoba to tyle- nie podoba się dowcip. Nie doklejaj mi do tego jakiś podejrzanych ideologii.
Może jak nie będziesz się tak obrażał za innych to nie będziesz powodować takich dziwnych dyskusji. Przy okazji nie doszukuj się absolutnej precyzji wypowiedzi na takich anonimowych forach, to nie podręcznik do fizo... lilof... to nie podręcznik.
Rozumiem.
Ale od czasu do czasu przepisy przeszkadzają normalnie żyć, bo bardzo ciężko się pisze przepisy które uwzględniają wszystkie sytuacje, szczególnie jeśli piszący zwyczajnie nie zna wszystkich sytuacji albo ich nie rozumie. Ważne żeby SM i policja mieli przepisy na ew. bucy co nie chciało 50m przejść zrobić sobie fryzurkę przez półtorej godziny i będę zadowolony.
Argumenty na "nieskończoną eskalację" uważam za wadliwe.
w ten sposób przeciwko piwu argumentował byś za pomocą denaturatu, przeciwko paperosowi argumentował byś kokainą a przeciw dostępowi do broni- bombą atomową.
Przeciwko wszystkim powyższym można (a może i należy) dać poważne argumenty, ale ani przykłady wyżej ani to co robisz poważnym argumentem nie są, to eskalacja poza granice rozsądku.
Przeciwko wszystkim powyższym można (a może i należy) dać poważne argumenty, ale ani przykłady wyżej ani to co robisz poważnym argumentem nie są, to eskalacja poza granice rozsądku.
Dostawczaki stają tam N razy dziennie od paru lat
A droga rowerowa i chodnik wyglądają chyba lepiej niż asfalt obok (ta doklejona studzienka...). Myślę że za tyle szkód mogę nawet wyłożyć ze swoich mimo że nigdy się tam nie zatrzymałem ani nawet nie wszedłem do tych sklepów.
Najwyraźniej projekt uwzględnił pewne... odstępstwa od kodeksu drogowego.
Najwyraźniej projekt uwzględnił pewne... odstępstwa od kodeksu drogowego.
Szkoda słów
Akurat w ekipie dostarczających ME 90% to Polacy i tym autem również dostarczają Polacy ... Sam jesteś z Ukrainy... Polacy sr*czki agresją tylko kipią - było to widać na stadionie ... Przeszkadzało Ci w czymś to auto ? Kup sprzęt RTV i zobaczymy czy będziesz miał dostarczony . Sami sobie szkodzicie ...
a ja jestem ciekawy czy osoba które tutaj wrzuciła ten post jest sama nieskazitelna, przestrzega wszystkie przepisy, na przejściach dla pieszych zsiada z roweru jeśli nie ma wyznaczonej drogi rowerowej, nie przejeżdża na czerwonym, na drodze rowerowej przepuszcza pieszych na przejściach... bo jeżdżę sam rowerem i mam wrażenie że 90 % rowerzystów nie zna przepisów albo ma je gdzieś, ale niech ktoś im na drogę rowerową wejdzie/wjedzie to agresja....