Odpowiadasz na:

Re: Dziękuyę.

XYZ - ale zrozum jedno.
Firma pośrednicząca nie zaprasza na rozmowę w miejscu docelowym, tam gdzie miałbyś pracować. Zawsze te rozmowy są u nich, na miejscu. Zawsze, jeśli mówimy o poważnych... rozwiń

XYZ - ale zrozum jedno.
Firma pośrednicząca nie zaprasza na rozmowę w miejscu docelowym, tam gdzie miałbyś pracować. Zawsze te rozmowy są u nich, na miejscu. Zawsze, jeśli mówimy o poważnych firmach.

Napiszę inaczej - zakładasz "pośredniak pracy". Twoje wpływy są uzależnione są od osób jakie Twój klient zatrudni - czyli pracujesz dla tej firmy tak naprawdę. Teraz pytanie - czy powiesz komuś, żeby szedł bezpośrednio do danej firmy czy będziesz tą osobę namawiać aby skorzystał z Twojej oferty znalezienia pracy?
Powiesz - stracisz klienta i zarobek.
Nie powiesz - zarobisz.

Właśnie po to są pośredniaki. One biorą na siebie koszta wystawienia ogłoszeń (wbrew pozorom dla firm ONE KOSZTUJĄ trochę), biorą na siebie cały proces rekrutacji i cały ten syf z użeraniem się z głupkami...nie ukrywajmy, wiele ludzi to po prostu debile - dowiecie się pracując z ludźmi, jeśli jeszcze nie wiecie...trzeba im tłumaczyć jak krowie na polu......robiłem w handlu, więc wiem jaki "klient" potrafi być.

Podobnie to działa właśnie w zwykłych sklepach, biurach nieruchomości, komisach samochodowych i wielu innych. Ktoś ma towar na zbyciu - daje go do pośredników, którzy go dystrybuują.
Prawo rynku.

Inna sprawa to to, że w pośredniakach często zatrudnia się ludzi niekompetentnych - tutaj akurat się zgadzam. Bo jak laska zaraz po psychologii czy innym humanistycznym kierunku może brać udział w rekrutacji kogoś do IT? Gdzie ludzie są dosyć (wiem po sobie ;) ) dosyć specyficzni? Nie da rady..

Natomiast to, że ktoś nie mówi - to naturalne. Tutaj albo zgadzasz się na takie warunki albo szukasz sam na własną rękę..i basta.

zobacz wątek
13 lat temu
~f_k

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry