Widok

Dzień bez samochodu :-)

[url="http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7068175,Gdanszczanie_moga_byc_z_siebie_dumni.html"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hm, rower to najszybszy miejski środek transportu. I najtańszy:). A te opowieści o pocie i błocie są mocno przesadzone. Codziennie wsiadam na swojego wysłużonego Gianta w sukience, szpilkach i płaszczu i jadę sobie nim tak z prędkością ok. 25km/h, po drodze wyprzedzając wszystkie samochody stojące sobie tradycyjnie w korku.

Zaznaczam tylko jedno - nie polecam tzw. mieszczucha na miasto. Mój Giant to góral (na semi-slickach co prawda, ale takich, które i na piachu w Borach Tucholskich dają nieźle radę) - pięknie pokonuje wszystkie krawężniki, a w razie niespodziewanych opadów śniegu w zimie, nadal mogę nim spokojnie jechać. Mieszczuch wymusza niewygodną wyprostowaną pozycję. Tfu, i jest obrzydliwie niezwrotny.

Muszę tylko sprawić sobie pełne błotniki:).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eeee no co Ty. Wlasnie zgieta pozycja powoduje automatycznie szybsza jazde i wieksze pocenie. Wyprostowana pozycja jest tez bardzo komfortowa - pod warunkiem ze sie wtedy nie scigamy. Wiem co mowie bo czaje obydwa klimaty.
jeszcze raz zapodam linka:

http://www.rp.pl/artykul/2,354342_Rowerowy_szyk_w_wielkim_miescie__.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia.....może powinnaś pójść do lekarza....niech Ci zbada a co najważniejsze, niech Ci zacznie leczyć NOS.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odkopuję archaiczny wątek

ciekawe, czy owa Kasia ma już błotniki?
ciekawe, czy bezsens już dorósł?
ciekawe czy ktokolwiek z was dziś świętował?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczoraj pogoda nawet nie była najgorsza i można było śmigać rowerem ale ogólnie dzień bez samochodu pod koniec września nie ma sensu. Nikt nie zacznie teraz jeździć rowerem a Ci co jeżdżą powoli rezygnują z roweru ze względu na pogodę i jest to naturalne.

Ciekawe że nikogo nie obchodzą np kasztany, a dokładnie ich łupiny leżące na ścieżkach. Dzięki min 2 razy musiałem naprawiać dętkę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odpowiadając na trzecie z pytań: tak, świętowałem, zupełnie nieświadomie :D

Chociaż w pracy jeździłem firmowym autem :/ To już sam nie wiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest tylko jeden zasadniczy problem. wop zauważył, że w starej unii ścieżki rowerowe są wielokrotnie szersze niż u nas. Zastanówmy się, co się stanie, jeśli 20% ludzi zacznie dojeżdżać do pracy rowerami.

Dziś w radiu jakiś rowerowy ekspert stwierdził, że trzeba wyburzyć 60% DDR-ów w miastach, bo nie są użyteczne, a wręcz niebezpieczne.

Dlaczego nie protestujemy w takim razie przeciwko budowie za wąskich i niebezpiecznych ścieżek, przeciw karygodnym rozwiązaniom przejść dla pieszych przez ścieżki, czy budowaniu ich kosztem chodników?

Reklamujcie dalej dojazdy rowerami, a za 5 lat będziecie znów przesiadać się do samochodów.

Pozdrawiam, zwłaszcza wop
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry