Widok

Dzień "próbny" za darmo!

Czy istnieje coś takiego jak dzień próbny w pracy, który nie jest zapłacony? Czy jest jakiś kodeks z takim zapisem?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyjątek potwierdza regułę.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja powiem tak: czasami nie warto kąsać ręki, która później może jeść dawać..

Ja zaczynałam od... UWAGA! UWAGA!.. TYGODNIA! próbnego.. Czytając Wasze posty powinnam uważać pracodawcę za ostatnie ścierwo i wyzyskiwacza, a siebie samą biczować za to, że się nie szanuję..

Po tygodniu dostałam zlecenie, teraz pracuję już na umowę o pracę i jestem mega zadowolona. Gdybym słuchała Waszych rad, to sorry, ale dalej bym jojczyła na forum jacy to pracodawcy źli i niedobrzy i że nie_ma_pracy_dla_ludzi_z_moim_wykształceniem...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 23
Za darmo to są ołówki w ikea tępić to dziadostwo.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 0
nagrywać, podpier**ać...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
łeś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gastronomia jest ale to nie należało do moich obowiązków.. Ale inni pewnie mieli tak jak napisałeś/aś..
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poczekaj poczekaj, niech zgadne. Dzien probny w jakiejs restauracji? najczesciej zapraszaja na weekend albo w poniedzialki na darmowy okres probny, aby posprzatac ten caly weekendowy syf i mowia cya, nie nadajesz sie :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie daj się dmuchać
Idź do PIPu :) chociaż samo zgłoszenie i jest gites.
Przy okazji - miej dowody, na ten jeden dzień pracy
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za każdą pracę/świadczoną usługę należy się wynagrodzenie i nie ma wewnętrznych regulaminów firmy. Wykonujesz zlecone Ci obowiązki i oczekujesz za nie zapłaty. Proste. Jak idziesz do fryzjera to też płacisz fryzjerce, idziesz do stomatologa, kosmetyczki czy sklepu.

Darmowe dni próbne są stosowane bezprawnie jako sposób na bezproblemowe przetrwanie okresu urlopowego. Bierze się kilkadziesiąt dziewcząt, każda po jeden dzień po czym się im dziękuje i następna i taki cwaniak ma miesiąc lub dwa obstawione.

Okres próbny w ujęciu kodeksu pracy trwa 3mce. Jeśli natomiast pracodawca nie chce czekać 3mce może dać na początek umowę zlecenie na miesiąc a po miesiącu normalne umowę o prace na czas określony (np rok).

Ta karygodna praktyka stała się powszechna, ale trzeba z tym walczyć. Wiadomo, że jest trudny rynek pracy. Jeśli ktoś oczekuje od Ciebie byś poświęciła swój czas i pieniądze na bilet powiedz otwarcie o tym. Nie będziesz pracować za darmo. Jeśli ktoś Ci podziękuje, na odchodne powiedz, że idziesz do PIPu ;)
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 1
a czy zakład pracy może mieć swój "regulamin", w którym jest taki zapis jak podałam powyżej?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Kodeks pracy jasno okresla ze za przepracowany dzien probny rowniez nalezy sie wynagrodzenie.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry