Widok
Człowieku ile ty masz lat 14 ?
Siedzisz przed komputerem, mama donosi ci kanapki a babcia ścieli ci łóżeczko :D
W klubie nie byłeś bo jesteś za mały ( poza tym twoje kieszonkowe na to nie pozwala) - to pewne !!
Ja pracuje w Cocomo jako promotorka od 3 miesięcy. Potrzebuję pieniędzy na studia a płacą mi super. Mam plany i rodzinę. A to zwykła normalna praca.
Zastanów się więc dziecko, kogo nazywasz ku**ą. Może nie rozumiesz co mówisz.
Siedzisz przed komputerem, mama donosi ci kanapki a babcia ścieli ci łóżeczko :D
W klubie nie byłeś bo jesteś za mały ( poza tym twoje kieszonkowe na to nie pozwala) - to pewne !!
Ja pracuje w Cocomo jako promotorka od 3 miesięcy. Potrzebuję pieniędzy na studia a płacą mi super. Mam plany i rodzinę. A to zwykła normalna praca.
Zastanów się więc dziecko, kogo nazywasz ku**ą. Może nie rozumiesz co mówisz.
wypraszamy sobie i mówię tu o wszystkich Sopociankach, brzydki to chyba ty jesteś :P a poza tym jak widziałam dwie z tymi różowymi parasolkami u nas i jedna było bardzo ładna a druga taka przeciętna, więc nie opowiadaj bzdur, poza tym ile te d*pki zarabiają za to śmiganie i promowanie? ktoś wie? ktoś pracował?
jakiś czas temu jedna z pro tam pracujących powiedziała że pokoje są w klubie dla pracownic- śmieszne to bardzo bo codziennie stoją przed klubem czekając aż szef otworzy im "dobytek" - wczoraj słyszałam że jedna z managerek usprawiedliwiała brak wstępu kobietom do klubu tym że byłyby konkurencją hmmm ja lubię sobie popatrzeć choć jestem kobietą na drinki wydaję więcej niż facet na piwo byłabym świetnym klientem w ich klubie no ale nie jestem lesbijką więc rozumiem w jakim sensie jestem konkurencją nie zarucham żadnej laski a klient klubu może wyjść ze mną- prosty rachunek
współczuję braku mózgu laskom tam pracującym bo stojąc w centrum miasta i naganiając facetów wszyscy już pamiętają te twarze i co reklamują - żaden porządny facet się z wami nie umówi a ZAWSZE ktoś podpowie gdzie pracowałaś Twojemu adoratorowi ha ha ha pamiętajcie żeby się nauczyć porządnie laskę robić na pewno się przyda :P
współczuję braku mózgu laskom tam pracującym bo stojąc w centrum miasta i naganiając facetów wszyscy już pamiętają te twarze i co reklamują - żaden porządny facet się z wami nie umówi a ZAWSZE ktoś podpowie gdzie pracowałaś Twojemu adoratorowi ha ha ha pamiętajcie żeby się nauczyć porządnie laskę robić na pewno się przyda :P
ha ha dobrze powiedziane o "urodzie" lasek tam pracujących dla mnie też wyglądają jak tirówki sorry nie chcę nikogo urazić ale żeby to była jakakolwiek liga to trzeba się szanować a szanują się zwykle te które mają jakiś GUST !!! tona pudru na pryszczach i futerko raczej nie idzie w parze z seksapilem ha ha ha
do panienki powyżej,ja osobiście nie mam nic wspólnego z tym klubem,nie interesuje mnie praca tam,czytam wątek z ciekawości,jak również i inne wątki na tym forum,ale jedno ci powiem:(tak z całym swoim heteroseksualnym obiektywizmem;))-poziom twoich wypowiedzi sprawia,że świetnie się bawię,czytając je:))i szczerze się cieszę,że nie wszyscy są tak prostaccy,o zawężonych horyzontach myślowych i wyobraźni,oraz tak wulgarni.Jako facet nigdy bym nie poderwała takiej dziewuchy,jak ty.pozdrawiam:))pisz dalej:))hehe
P.S. Chyba nie tylko ogona ci brakuje jednak....;P
P.S. Chyba nie tylko ogona ci brakuje jednak....;P
doogona:) to jest świetny komentarz:) dziewczyny:) ostatnie komentarze:) Pań nie wpuszczają by nie siały zamętu:) Kluby GoGo to ekskluzywna rozrywka gdzie panowie idą oglądać wdzięki płci pięknej:) zostawiają w tych klubach super dużą gotówkę pijąc alkohol i stawiając go rozmówczyni:) jak by to było jak by wpadła zazdrosna żona, której mąż nie kupuje jej kolejnej pary butów a ma ochotę zapłacić za rozmowę z piękną, młodą, dziewczyną... Bo jego żona jest ciągle zmęczona... ciągle gada o pracy... o kasie... zakupach i jęczy że ciągle jej mało.... Same przyznacie, że był by to dla Was cios.... Złapać męża, partnera na rozmowie z piękną blondynką:)? Na pewno nie czułybyście się dowartościowane... Więc po co się tam pchać:)
Nie sądzę, by pracujące tam dziewczyny były aż takie elokwentne i oczytane, by rozsądny facet rezygnował z towarzystwa wykształconej i inteligentnej żony. O czym można rozmawiać z wypinającą du.p.sko blondynką? O celebrytach, o imprezowaniu. Banały,plotki, głupoty, idiotyzmy.
Te dziewczyny to nie gejsze, mistrzynie w sztuce konwersacji, tańca, śpiewu i gry na instrumentach (ewentualnie blondyneczki z Cocomo mogą być wirtuozkami w grze na flecie i dobrze trzymają w dłoni mikrofon ;) )
Nie oszukujmy się, faceci nie idą tam dla ćwiczenia umiejętności oratorskich, lecz co najwyżej umiejętności oralnych ;)
Nie idą tam zażyć intelektualnej uczty, lecz pogapić się na młode ciałka, choć nie sądzę, że idealne jak u top modelek.
To klub dla karków, nowobogackich z warszafki, który kupili kamienicę w Sopocie, dla gości, którym nadmiar solarium wypaliło szare komórki.
Dla mnie te panny to żaden powód do przeżywania traumy, bo wiem po co one tam są. Dużo bardziej zabolałaby mnie znajomość mojego lubego zawarta na jakimś wernisażu sztuki, gdzie pojawiają się artystki, z którymi można porozmawiać o czymś ważnym i interesującym :)
Te dziewczyny to nie gejsze, mistrzynie w sztuce konwersacji, tańca, śpiewu i gry na instrumentach (ewentualnie blondyneczki z Cocomo mogą być wirtuozkami w grze na flecie i dobrze trzymają w dłoni mikrofon ;) )
Nie oszukujmy się, faceci nie idą tam dla ćwiczenia umiejętności oratorskich, lecz co najwyżej umiejętności oralnych ;)
Nie idą tam zażyć intelektualnej uczty, lecz pogapić się na młode ciałka, choć nie sądzę, że idealne jak u top modelek.
To klub dla karków, nowobogackich z warszafki, który kupili kamienicę w Sopocie, dla gości, którym nadmiar solarium wypaliło szare komórki.
Dla mnie te panny to żaden powód do przeżywania traumy, bo wiem po co one tam są. Dużo bardziej zabolałaby mnie znajomość mojego lubego zawarta na jakimś wernisażu sztuki, gdzie pojawiają się artystki, z którymi można porozmawiać o czymś ważnym i interesującym :)
Twoja wypowiedz jest zalosnie dziecinna :) mam dobra kolezanke ktora pracuje w tym klubie i nic ze spraw 'oralnych' tam nie ma dziewczyno ;] siejesz zamet bo Twoj facet chodzi do tego klubu i ch*ja wiesz co On tam robi :D:D? wyrobilas zdanie ze klub GO GO to burdel ? tam sie tylko tanczy i rozmawia z panami, zalosne.. spusc z tonu troche :)
oj z tych emocji chyba puściły Ci zwieracze ;)
Mój facet nie chodzi do tego klubu, bo nie interesują go takie przybytki, gdyż MA MÓZG a nie kieruje się zwierzęcym instynktem. Poza tym jestem w stanie mu zaoferować dużo więcej niż wszystkie pasztety z Cocomo razem wzięte. I pod względem uciech intelektualnych jak i cielesnych. W słowniku osób na wyższym poziomie rozwoju umysłowego pojęcie "bycia seksi" nie odnosi się tylko do ściśniętych stanikiem push-up cy.cyków, wietrzenia krocza poprzez noszenie za krótkiej i przyciasnej kiecki, oślepiania bielą kozaczków "z czubem" i strasznie spaloną na skwarkę gębą, której wyraz nie zdradza krzty rozumku. Pojęcie SEXY wyraża się przez nienachalna kobiecość, subtelność, zmysłowość. Taka Marylin Monroe jest klasycznym przykładem seksownej, acz nie wulgarnej kobiety. I ona winna być stawiana za wzór, a nie jakieś trzepadełka z sopockiego burdeliku.
A poziom Twojej wypowiedzi świadczy o tym, że opinia osób takich jak ja na temat tego przybytku jest słuszna i ma mocne podstawy. I o czym takie dziewczynki jak Ty rozmawiają z zamożnymi klientami? Bo nie sądzę, że o polityce, sztuce czy filozofii :)
Mój facet nie chodzi do tego klubu, bo nie interesują go takie przybytki, gdyż MA MÓZG a nie kieruje się zwierzęcym instynktem. Poza tym jestem w stanie mu zaoferować dużo więcej niż wszystkie pasztety z Cocomo razem wzięte. I pod względem uciech intelektualnych jak i cielesnych. W słowniku osób na wyższym poziomie rozwoju umysłowego pojęcie "bycia seksi" nie odnosi się tylko do ściśniętych stanikiem push-up cy.cyków, wietrzenia krocza poprzez noszenie za krótkiej i przyciasnej kiecki, oślepiania bielą kozaczków "z czubem" i strasznie spaloną na skwarkę gębą, której wyraz nie zdradza krzty rozumku. Pojęcie SEXY wyraża się przez nienachalna kobiecość, subtelność, zmysłowość. Taka Marylin Monroe jest klasycznym przykładem seksownej, acz nie wulgarnej kobiety. I ona winna być stawiana za wzór, a nie jakieś trzepadełka z sopockiego burdeliku.
A poziom Twojej wypowiedzi świadczy o tym, że opinia osób takich jak ja na temat tego przybytku jest słuszna i ma mocne podstawy. I o czym takie dziewczynki jak Ty rozmawiają z zamożnymi klientami? Bo nie sądzę, że o polityce, sztuce czy filozofii :)