Widok
co za bełkot, ty jesteś dziewczyno na prawdę stuknięta. I to solidnie. Te Twoje zdrobnienia przy każdym słowie i pisanie czegoś bez ładu i składu. Poproś swojego lekarza o mocniejsze lekarstwa, bo prozac chyba już nie działa. Czyżby wiosna się zbliżała, że czubki świrują? ;) Mam wrażenie, że w ogóle nie czytasz wypowiedzi, bo nie potrafisz się do nich ustosunkować, albo jesteś po prostu za głupia, by napisać coś co ma sens. Poczytaj ten swój nowy Elementarz dla pierwszoklasistów, może wniesie w Twoje schizofreniczne życie nieco porządku. Nie nauczy Cię logicznego myślenia, ale poznasz nowe słowa i nauczysz się literek :)
Witam Wszystkich.Zaglądnąłem na ten wątek,bo źle przeczytałem tytuł.Ewan ktoś pracował?Tak,pracował tam mój kolega i ogólnie wiadomo,że kabaret Ewan jest supcio,ale nie o tym mowa będzie.Znudzony,przewinełem wątek do końca.Zagłębiłem się natomiast w dyskusję pomiędzy dwojgiem znudzonych guaniar.Bo nie innaczej można to nazwać.Po wnikliwej analizie treści wypocin obydwu guaniar,stwierdzam:
Numero uno-Pani "Ja".Nie bardzo wiadomo,z czym walczy.Bo z wiatrakami to na pewno nie.Może jakaś reaktywacja BatWoman?Nie wiemy.Nadpobudliwa dwudziestka.Nie więcej.Podkreśla swoje walory wszem i wobec,co,jak wiadomo,w realu mega często znajduje zaprzeczenie.Na każde uderz w stół reaguje jak niedojrzały nastolatek.Oczerniając innych- w tym wypadku w/w domniemane Córy Koryntu-sama kreuje się na damę,ake jej to nie wychodzi.Widać spore kompleksy,podkreślanie zalet figury itd.Widać także braki w ortografii.Niejeden piszemy razem.Przykro mi,ale najprawdopodobniej macie Państwo do czynienia z dość samotną niewyżytą młódką,której boczki wystają sponad jeansów.Osoby,które spełniają się w realu,jak rzeczona "Dama" pisze, nie angażują się z zajadłością wiejskiego burka w netowe dyskusje.O ile w ogóle ta "Dama" wie,co to znaczy dyskusja...?żałosne...
2)Numero duo-Pani "--".Niewyżyta mamuśka po czterdziestce,która przeżywa syndrom opuszczonego gniazda(dzieci już dawno wyfrunęły z domu)i kreuje się na pieprzoną Matkę Teresę z Kalkuty,głaszcząc wszystkich po główkach na prawo i lewo,naiwnie wierząc,że każdemu należy się pocałunek.Ma jakieś poczucie winy wobec świata i w kretyński sposób stara się to odrobić,chcąc przypodobać się wszystkim innym.Twoje najlepsze miejsce to łokcie w pieluchach i kupie,widać wtedy jesteś najszczęśliwsza,bo możesz w idiotyczny sposób matkować innym.Najlepiej z uśmiechem smętnego ćpuna na zwiędłej twarzy.Starość,nie radość,masz już blisko do trumny.Ole!
A teraz na poważnie-baby! Schowajcie swoje debilne PSM-y w swoje śmierdzące podpaski.Żrecie się jak córki psa.A prawda jest taka,że prostytucja wzięła się tylko i dzięki Wam na świecie.Gdybyście nie szczuły facetów w zamian za pieniądze w obrzydliwy sposób tym,co między nogami ma każda potwora,tobyście teraz nie płakały,jakie to baby wredne,a jaki swiat zły.To komiczne,nad czym się rozwodzicie,poza tym wy,jako wredniejszy gatunek,przenosicie gen hemofilii,burzycie męskie przyjaźnie,rozpętujecie intrygi,zabijacie swoje dzieci.Psychiczne niezrównoważenie należy do Was.Żaden facet nie zniżyłby się do tego,co Wy odstawiacie tu na forum.Bezproduktywne szczekanie.Biedne małe bezmózgowe żuczki...i Wy się dziwicie,że my uważamy,że najlepsze jesteście w 99% do pukania...?Tak,racja,idźcie pod rękę do psychiatry.I nie wypadajcie ze swych ról.Prosimy Was.Bo czy Vincent Vega i Jules Winnfield w końcowej scenie mojego ulubionego filmu Tarantino,nie straciliby wiarygodności,wybuchając histerią?Nie.Histeryczny szał był tu zarezerwowany,a jakże,dla Jolandy.Hell yeah! Jestem dumny z tego,że nie jestem kobietą,uff....A teraz Panie wybaczą-ja idę na bronka z kumplami.Facet ma naprawdę lepiej,a Wy jesteście po to,by mu służyć.Przy garach,czy na rurze.Wszystko jedno,ale wracać mi tu na miejsca i siedzieć cicho.
Numero uno-Pani "Ja".Nie bardzo wiadomo,z czym walczy.Bo z wiatrakami to na pewno nie.Może jakaś reaktywacja BatWoman?Nie wiemy.Nadpobudliwa dwudziestka.Nie więcej.Podkreśla swoje walory wszem i wobec,co,jak wiadomo,w realu mega często znajduje zaprzeczenie.Na każde uderz w stół reaguje jak niedojrzały nastolatek.Oczerniając innych- w tym wypadku w/w domniemane Córy Koryntu-sama kreuje się na damę,ake jej to nie wychodzi.Widać spore kompleksy,podkreślanie zalet figury itd.Widać także braki w ortografii.Niejeden piszemy razem.Przykro mi,ale najprawdopodobniej macie Państwo do czynienia z dość samotną niewyżytą młódką,której boczki wystają sponad jeansów.Osoby,które spełniają się w realu,jak rzeczona "Dama" pisze, nie angażują się z zajadłością wiejskiego burka w netowe dyskusje.O ile w ogóle ta "Dama" wie,co to znaczy dyskusja...?żałosne...
2)Numero duo-Pani "--".Niewyżyta mamuśka po czterdziestce,która przeżywa syndrom opuszczonego gniazda(dzieci już dawno wyfrunęły z domu)i kreuje się na pieprzoną Matkę Teresę z Kalkuty,głaszcząc wszystkich po główkach na prawo i lewo,naiwnie wierząc,że każdemu należy się pocałunek.Ma jakieś poczucie winy wobec świata i w kretyński sposób stara się to odrobić,chcąc przypodobać się wszystkim innym.Twoje najlepsze miejsce to łokcie w pieluchach i kupie,widać wtedy jesteś najszczęśliwsza,bo możesz w idiotyczny sposób matkować innym.Najlepiej z uśmiechem smętnego ćpuna na zwiędłej twarzy.Starość,nie radość,masz już blisko do trumny.Ole!
A teraz na poważnie-baby! Schowajcie swoje debilne PSM-y w swoje śmierdzące podpaski.Żrecie się jak córki psa.A prawda jest taka,że prostytucja wzięła się tylko i dzięki Wam na świecie.Gdybyście nie szczuły facetów w zamian za pieniądze w obrzydliwy sposób tym,co między nogami ma każda potwora,tobyście teraz nie płakały,jakie to baby wredne,a jaki swiat zły.To komiczne,nad czym się rozwodzicie,poza tym wy,jako wredniejszy gatunek,przenosicie gen hemofilii,burzycie męskie przyjaźnie,rozpętujecie intrygi,zabijacie swoje dzieci.Psychiczne niezrównoważenie należy do Was.Żaden facet nie zniżyłby się do tego,co Wy odstawiacie tu na forum.Bezproduktywne szczekanie.Biedne małe bezmózgowe żuczki...i Wy się dziwicie,że my uważamy,że najlepsze jesteście w 99% do pukania...?Tak,racja,idźcie pod rękę do psychiatry.I nie wypadajcie ze swych ról.Prosimy Was.Bo czy Vincent Vega i Jules Winnfield w końcowej scenie mojego ulubionego filmu Tarantino,nie straciliby wiarygodności,wybuchając histerią?Nie.Histeryczny szał był tu zarezerwowany,a jakże,dla Jolandy.Hell yeah! Jestem dumny z tego,że nie jestem kobietą,uff....A teraz Panie wybaczą-ja idę na bronka z kumplami.Facet ma naprawdę lepiej,a Wy jesteście po to,by mu służyć.Przy garach,czy na rurze.Wszystko jedno,ale wracać mi tu na miejsca i siedzieć cicho.
Jak osoba, ktoran nigdy tam nie pracowala moze wiedziec cos na temat rzeczy, ktore dzieja sie w klubie. Ja tam pracuje krotki okres i moge cos juz na ten temat powiedziec. Dziewczeta tam nie sypiaja z panami ktorzy tam przychodza. Nasi goscie przychodza tu tylko popatrzec na to czym mozemy sie pochwalic czyli naszymi cialami... Oczywiscie rowniez dotrzymujemy im towarzystwa aczkolwiek to jest tylko rozmowa nic wiecej...A ze na swiecie za glupie c**** ktore maja kapleksy musza gdzies wyladowac sie. Jednym slowem pasztety nam zazdroszcza wdzieku. To co wypisuja tu te wszystkie idiotki jest snieszne. Jak cos wam sie nie podoba to nie zwracajcie uwagi na nas. Wiem ze wam nie atrakcyjnym jest ciezko zyc miedzy nami, no coz ale musiscie.... Wiec jak ktos nigdy nie byl ani nie pracowal niech zostawi swoje uwagi dla siebie. Jestesmy normalnymi kobietami tak jak kazda inna.
Jesteś normalną kobietą jak każda inna, czyli jesteś taka sama jak "glupie c**** ktore maja kapleksy" :) Nie wiem czego ja bym ci mogła zazdrościć :) bo na pewno nie rozumu (a własciwie jego braku), bo wdzięku taki sposób wypowiedzi ci nie dodaje. A twoją wątpliwa uroda może się podobać komuś, kogo uwaga nie będzie mi schlebiać. Swój do swojego ciągnie, a swoją drogą de gustibus non est disputandum :)
I będe po was jechać, bo bawi mnie wasza głupota i zapalczywość w udowodnieniu, że prostytucja jest lepsza niż edukacja.
I będe po was jechać, bo bawi mnie wasza głupota i zapalczywość w udowodnieniu, że prostytucja jest lepsza niż edukacja.
Prostytucja jak świat światem była,jest i pewnie będzie.Cóż,taka natura człowieka-jeden może robić to,czego nie mógłby zrobić inny.Ale do Przedmówcy mam istotną uwagę-naprawdę BARDZO luksusowe panie sprzedające swoje wdzięki za pieniądze,są znacznie od niejednego z nas staranniej wykształcone,często mają po dwa fakultety,władają kilkoma językami obcymi,są niesamowicie oczytane,brylują na bankietach dla polityków i ludzi z wyższych sfer.Pytanie nasuwa się jedno-PO CO one to robią,skoro mogłyby nie być prostytutkami?Odpowiedź nasuwa się sama.Dla pieniędzy.One zarabiają niewyobrażalne sumy,do tego wyglądają jak top modelki i zachowują się jak prawdziwe ladies.Nie dane mi było poznać takiej osobiście,ale słyszałem od kolegi,który pracuje i mieszka w Neapolu od 10 lat i często bywa w Stanach w interesach.Poznał taką kobietę i towarzyszyła mu ona na spotkaniu biznesowym.Później podobno całe towarzystwo było oczarowane jego "żoną";).Ja myślę,pomijając wszystkie panie trudniące się uliczną czy lokalową prostytucją,czy to internetową,że do pięt nigdy nie dorosną tym prawdziwym międzynarodowym call girls.I choćbyście Panie nie wiem jak się starały,to zawsze pozostanie zbyt ciemny puder na Waszych twarzach,krzykliwe ciuchy i tępy wyraz twarzy.No i jedyną przeczytaną przez Was ksiązką może być Harlequin...;)pozdrawiam.Wasz Malcolm.
kurka, siedzi tu na forum jakis tepy pustak i ubliza nam. Oczywiscie zarabiamy na urodzie i pokazujemy piersi. Z pewnoscia kazda z nas jest lepsza od tej pani co nas nagannie ocenia. Nie wazne jaka praca, wazne zeby byla uczciwa. Ja i moj chlopak jestesmy zadowoleni z mojej pracy. Oczywiscie chodze w bikini ale nie daje d*py nikomu. Szanuje sie!! ! A to ze mezczyzni podziwiaja moje cialo to nic zlego. Poprostu zazdroscisz nam bo z pewnosia jestes gruba i brzydka. I nie potrafisz przyznac sie do tego.
Mówię biegle po polsku, niemiecku, rosyjsku i angielsku.:) A co jest wg ciebie dziecko przejawem inteligencji?
Mam prawo do wyrażania opinii i ją wyrażam, bo od tego jest forum. I po raz kolejny pytam - czego mam wam zazdrościć? Tego, że szczytem waszych ambicji jest pokazywanie gołego d.pska przed obcymi facetami? To wy mi możecie zazdrościć, że mam klasę i godność i stawiam sobie poprzeczkę dużo wyżej, niż wy.
I uwierz, jestem bardzo atrakcyjną dziewczyną, która nie ma potrzeby "dowartościowywać się" w tak obrzydliwy sposób.
I już nie chce mi się odpisywać na te durne wypociny tępych dziuń, którym rzekomo czegoś zazdroszczę. Urody? A skąd ja mam wiedzieć jak wyglądasz? Nie mogę zazdrościć komuś czegoś, czego nie widziałam. A widuję często promotorki na Monte Casino i jakoś nie płaczę po nocach w poduszkę ubolewając, że nie wyglądam jak one ;) A jeśli jesteś spalona na skwarę i do zdjęć robisz dzióbek to chętnie obejrzę takie foto i wrzucę na Wiochę, bo tam Twoje miejsce. Miejsce gdzie lansują się dziewczyny "tak inteligentne, światłe i piękne jak ty. Wielkie umysły i poliglotki" :D
Mam prawo do wyrażania opinii i ją wyrażam, bo od tego jest forum. I po raz kolejny pytam - czego mam wam zazdrościć? Tego, że szczytem waszych ambicji jest pokazywanie gołego d.pska przed obcymi facetami? To wy mi możecie zazdrościć, że mam klasę i godność i stawiam sobie poprzeczkę dużo wyżej, niż wy.
I uwierz, jestem bardzo atrakcyjną dziewczyną, która nie ma potrzeby "dowartościowywać się" w tak obrzydliwy sposób.
I już nie chce mi się odpisywać na te durne wypociny tępych dziuń, którym rzekomo czegoś zazdroszczę. Urody? A skąd ja mam wiedzieć jak wyglądasz? Nie mogę zazdrościć komuś czegoś, czego nie widziałam. A widuję często promotorki na Monte Casino i jakoś nie płaczę po nocach w poduszkę ubolewając, że nie wyglądam jak one ;) A jeśli jesteś spalona na skwarę i do zdjęć robisz dzióbek to chętnie obejrzę takie foto i wrzucę na Wiochę, bo tam Twoje miejsce. Miejsce gdzie lansują się dziewczyny "tak inteligentne, światłe i piękne jak ty. Wielkie umysły i poliglotki" :D
To ja może przerwę Wasze dyskusje i zapytam się czy ktoś z Was pracował w event, ale jako specjalista ds. rekrutacji? Domyślam się, że głównym zadaniem jest rekrutowanie nowych tancerek, promotorek itp., ale zastanawia mnie np. że wymagają prawo jazdy, są liczne wyjazdy służbowe(?). Ktoś może pracował na tym stanowisku i mógłby powiedzieć trochę więcej na ten temat? A może wiecie czy jeśli jest to stanowisko: specjalista ds. rekrutacji to bardziej poszukują kogoś kto jest doświadczony w różnego rodzaju pracy w klubach i zna organizację, specyfikę takiego klubu czy raczej osoby z wyższym wykształceniem np. po psychologii czy zarządzaniu, która znałaby się na rekrutacji?
Oni niczego nie beda wymagali. tylko tego abys okradala mezczyzn albo zastraszala inne. Pracowałam jako tancerka rok. wiem że wielu ludzi mysli ze jestem glupia ale nie . sa tam inteligentne osoby ale one uciekaja z tego miejsca. Nie nie ma zadnych opcji seksu. ale za to zabieraja w karach pieniadze na ktore to ty PRACOWALAS. POWODY SA ABSURDALNE. ale jak krasc to trzeba umiec.
Ja pracowałam niestety rok jako tancerka. Jak umiesz się o hajs kłócić to dostajesz ale i tak jest okrojony mocno. Jak widzą że mogą cię okraść bez wahania to zrobią. Monika M. kierowniczka kierowniczek tzw. pierwsza osoba w firmie która uczy swoich kapo mobbingu. Jak zastraszyć dziewczyny jak je udobruchać, Dziękujemy za to Moni. To właśnie dzięki niej są w tej firmie kobiety kompletnie zmanierowane, które zrobią wszystko aby klienta ograbić ze wszystkiego co ma bez względu na wszystko . Jeśli chcesz zarobić no da się ale cena za to jest wielka - przez tydzień chodzić n*******m ( nie szkoda ci zdrowia) . Ta firma jest wyspecjalizowana w rujnowaniu i wpitzielaniu się w twoje życie prywatne , bo ty nie masz prawa go mieć. Ogranicza twoje prawa jako człowieka wolnego. Coś jak getta. Na początku dziewczyny muszą być miłe i udawać że jest pięknie bo inaczej zostaną im odebrane pieniądze na które bardzo ciężko pracowały. Oczywiście nie tylko za to masz kary finansowe. sumy mieszczą się od 10 zł do 10 000 zł. Zależy od humoru centrali, Hiszpana, Moniki bądź menadżera nocnego. W żadnym klubie kierowniczka nie jest ok. To hieny które będą zmuszać cie abyś klienta wyczyściła okradła. Nie jeden i nie dwa przypadki widziałam wykorzystania stanu upojenia klienta gdzie dziewczyny poza kamerami biorąc klienta okradały go. Czemu nie mogłam o tym mówić bo byłam zastraszana. Gdy złożyłam wypowiedzenie i zrozumieli ze naprawdę odchodzę wyrzucili mnie. zresztą jak wszystkie inne dziewczyny które im nie odpowiadają. pod byle pretekstem którego nawet nie są w stanie udowodnić, tylko po to aby cie upodlić przed innymi pracownikami i nie wypłacić ci pieniędzy. Nie zapominajmy również ze firma miga się od płacenia podatków należnych państwu. przecież po co są te niby bileciki na imprezy jednorazowe. marża za alkohol jest śmieszna. a umowy o dzieło jeszcze bardziej banalne które do niczego nie obligują. nikt się tam nie będzie interesował ze jesteście chore macie dzieci czy jakieś problemy. chore będziecie zmuszone do pracy. ich nie obchodzi nic. jakby wam dziadek umarł i by was nie było zabrali by wam 500 zł. Nic się dla nich nie liczy. Pracujecie od 20 do nie wiadomo której. oczywiście jeśli nie pijecie nic bądź nikomu nie wykonacie striptizu to siedzicie za darmo. w pracy napotkacie mnóstwo hostess tancerek kelnerek i barmanek zmanierowanych ta firmą które będą starały się wpoić tobie nie dorzeczne zasady ale jeśli ich nie przyswoisz i nie staniesz się cocomowska maszyna okradną i wywala na zbity pysk. Dlatego są ciągle nabory, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie chce tam być. Chrońcie się od tego by być jak i pracownikiem tej firmy jak i jej klientem.
Pracowałam u Pana Jana kiedy klub nazywał się jeszcze Velvet i doskonale wiem co się tam dzieje,miałam również przyjemność pracować w innych tego typu lokalach w polsce.Nic co się teraz dzieje w Cocomo nie jest nawet zbliżone do warunków pracy w innych klubach.
-Pieniądze bardzo często nie są wypłacane,uzasadniane jest to jakimiś głupotami typu że za coś absurdalnego dziewczyna dostała kare,nie miała tyle zarobione (bo oczywiście oni mają porządek w papierach pff taa jasne ),lub po prostu giną niby podczas przelewu.
-Jakieś śmieszne prowizje i procenty z którymi nie spotkałam się nigdzie indziej.
-Traktowanie dziewczyn jak przedmiot,mieszkałam w mieszkaniu gdzie nie było ogrzewania a był to grudzień,ani ciepłej wody.Spałyśmy na samych materacach a to tylko jeden z "apartamentów" Pana Jana.
-Do centrali nigdy nie można się dodzwonić a o Panu J. to już nie wspomnę.
-Pracownicy baru tak wykwalifikowani że nie potrafią odróżnić Martini Asti od Moët & Chandon.
Tak więc z całego serca nie polecam pracy w jedynej w Polsce sieci klubów Cocomo
nie wiedzialam ze klub mial inną nazwę
Ktoś napisał wcześniej, żebym się ujawniła, że niby dlaczego występuję anonimowo. Otóż już mówię dlaczego - wiadomo, że banda Szybawskiego to zorganizowana grupa ze znanymi policji recydywistami, wolę nie narażać swojego zdrowia.
hahahahahahahahaahhahahahahahaha
d******* ktos wpisem " Dostaniesz kartę płatniczą .Bedziesz się cieszyć, że zarobisz.Ale jest to niestety tylko zmyła.Jak będziesz miała trochę szczęścia to może trochę Tobie dadzą. Ogólnie ostatnio obowiązuje hasło -,, Chcesz się narobić i nic nie zarobić to pracuj w Cocomo
Trzeba być kretynem, żeby w to wszystko wierzyć, co wypisują tutaj te tępe półgłówki pracujące dla Cocomo. Każde wprawne oko od razu zauważy, że są to na krzyż 3 osoby podpisujące się pod różnymi postami ( popatrzcie na IP ). Tak naprawdę o Cocomo można napisać książkę - tam nie obowiązują żadne zasady. Wcześniej na forum gazety był inny wątek, gdzie pisali ludzie oszukani przez tą firmę ( a proszę mi wierzyć, było grubo ponad 100 postów ), ale został usunięty - widocznie Szybawski ma bardzo duże wpływy nawet tutaj. Pracowałam dość długi czas w centrali i miałam doskonałą okazję przyjrzeć się temu burdelowi.
1) właściciel to recydywista, niezrównoważony i skąpy psychopata
2 ) jego muzą jest Monika M., najpaskudniejsze pod względem wyglądu i charakteru babsko, jaki ten świat wydał, dręczy wszystkich pracownikó
3) umowy są lewe - wyłącznie na zlecenie, nie zostają zgłaszane nigdzie, nie mają żadnej wartości prawnej, co się z tym wiąże nikt nie jest ubezpieczony, pracujecie na czarno
4) tancerki są brzydkie, poziom inteligencji jak u rocznego szympansa, bez szkoły , głównie ze wsi lub z patologii
5 ) mnóstwo razy przypadki niewypłacania pieniędzy - i nic z tym nie zrobisz, bo może się to dla Ciebie źle skończyć
6) kradzieże, zawiść - główne sytuacje pośród personelu
7) należy być dyspozycyjnym 24 h na dobę, inaczej nie masz tam czego szukać, urlopów się nie daje
Pracować w takim syfie to jest wstyd i hańba dla kobiety. Jest mi wstyd, że pracowałam w takim burdelu, na szczęście los się do mnie uśmiechnął i dostałam inną , normalną płacę.
Aby nie byc goloslownym wklejam nizej post pod ktorym sie osobiscie podpisuje.. Oficjalne oswiadczenie dotyczace zaistnialych zdarzen w klubie go go Cocomo w Sopocie.Prostuje informacje,ze w dniu wczorajszym zostalem zwolniony z klubu.Nie zostalem zwolniony lecz czasowo zawieszony w pelnieniu obowiazkow lecz nie zamierzam wracac do pracy w tym klubie.Wczrajszej nocy kolejny juz raz na polecenie menagerki klubu p.Marty Pietrzyk zostal oszukany jeden z klientow naszego klubu.Zostal wprowadzony w blad w czasie nabijania rachunku na tzw.pin pad.Menagerka tego klubu wytworzyla w klubie swoista atmosfere strachu i nie ufnosci i dziewczyny w obawie przed utrata pracy przymykaja oczy i zazwyczaj robia co ta osoba karze.Personalnie nie podam danych zadnej z dziewczyn bo sa to w znacznej wiekszosci sympatyczne i mile kolezanki one po prostu zostaly zmuszone do takiego nie innego zachowania.Gdy osoba ta w stanie kompletnego upojenia alkoholowego okolo godz.5 rano opuscila lokal rowniez kompletnie pijana menagerka snula sie bez celu po klubie.W tej wlasnie chwili przybylo dwoch funkcjonariuszy Policji i zazadali rozmowy z Marta Pietrzyk.Wyjasnilem,ze nie bardzo jest to mozliwe poniewaz Marta jak zwykle nad ranem jest pijana niemniej jednak wszedlem do klubu i mimo jej stanu i zataczania sie sprowadzilem ja na selekcje na rozmowe.Funkcjonariusze wbrew tym wyzsanym z palca pomowienia o ktorych mowi obecnie menagerka nie oswiadczyli,ze doszlo przezemnie do jakiegokolwiek pobicia w wyniku ktorego jakas osoba przebywa w szpitalu tylko rozmawiali o wydarzeniach z soboty.Na kamerze monitoringu Cocomo wyraznie bylo widac,ze jeden z funkcjonariuszy usmiechajac sie odczytuje mi tresc protokolu przytaczam jego tresc: W dniu 05.01.2012 okolo godziny 5.00 zostalem wyprowadzony z klubu Cocomo przez nie mozliwa juz dla mnie do ustalenia liczbe ochroniarzy.Na dole budynku zagrozono mi,ze jesli dzis wroce do klubu zostanie wobec mnie uzyty gaz obezwladniajacy.W czasie zamieszania zgubilem telefon ale nie jestem w stanie podac gdzie i kiedy to nastapilo. To jest dokladny cytat z protokolu policyjnego ktory zostal mi w w obecnosci selekcjonerki oraz menagerki odczytany.Funkcjonariusze wrecz zlekcewazyli p.Marte z powodu jej upojenia alkoholowego i sposobu wyslawiania sie,bardzo szybko podziekowali i zniesmaczeni jej zachowaniem odeszli.Po odejsciu funkcjonariuszy menagerka dala upust wscieklosci,z powodu wypitego alkoholu bylo to wrecz zenujace widowisko.Krzyki i wrzaski trwaly dluzsza chwile po chwili myslac ze wraz z selekcjonerka opuscilismy juz klub wybrala numer centrali i najprawdopodobniej w rozmowie z Krzyskiem oswiadczyla,ze wspomniani funkcjonariusze przybyli z powodu brutalnego pobicia jakiego sie rzekomo dopuscilem i ze raniony ciezko przezemnie czlowiek jest w ciezkim stanie w szpitalu..ze bardzo czesto jeden z bramkarzy personalnie Ja bije w mniejszym lub wiekszym stopniu ludzi po ich wyjsciu z klubu.Centrale nie zastanowil fakt,ze gdybym rzeczywiscie o co pomawia mnie p.Marta dopuscil sie takiego pobicia to natychmiast zostalbym formalnie zatrzymany,skuty kajdankami i dowieziony na komende a juz napewno funkcjonariusze nie witaliby sie ze mna i nie mieliby usmiechu na twarzy co widac bylo na monitoringu.Rowniez gdybym byl tak agresywna osoba o co pomawia mnie menagerka to gdy obrzucajac mnie kalumniami stanalem po cichu za jej plecami o czym zreszta za pozno ostrzegl ja wspomniany monitoring napewno zaatakowalbym ja przynajmniej werbalnie a nie odchodzilbym skrajnie zniesmaczony.Niemniej jednak skoro Marta Pietrzyk w tak ordynarny,bezczelny ale nadewszystko nie prawdziwy sposob mnie pomawia i szarga moja opinie to postanowilem sie bronic i ujawnic oszustwa ktorych osoba ta sie w ciagu ostatnich kilku miesiecy dopuscila.Nie boje sie spotkac persoalniez ta osoba w sadzie poniewaz posiadam swiadkow i dowody popelnionych przez nia oszustw.Dodaje rowniez ze jedna ze spraw dotyczacych wlasnie oszustwa jest w tej chwili w Prokuraturze..Korzystajac z okazji zwracam sie bezposrednio do samej Marty Pietrzyk gdyz wiem,ze odczyta tresc tego oswiadczenia Ja Marta wojny ktora ty rozpoczelas napewno nie przegram.Na kurestwo nie odpowiada sie kurestwem ale w tym konkretnie przypadku czuje sie zwolniony ze stosowania sie do tej zasady.Jestes zlym,wypaczonym czlowiekiem traktujacym ludzi jak smiecie,dazacym po trupach do celu.Nazywasz oszukanych przez siebie ludzi frajerami ale zalosna jestes Ty nie Oni.Jeszcze o tym nie wiesz ale jestes skonczona..
Nazywam sie Krzysztof M.i jestem bramkarzem z tego klubu ludzie ktorzy pracowali i nadal pracuja w Cocomo Sopot wiedza doskonale ze pisze prawde.Zwracam sie z apelem do ludzi ktorzy w ciagu ostatnich 4 miesiecy byli goscmi tego klubu i po wytrzezwieniu nie zgadzal im sie stan srodkow na koncie i czuja sie oszukani i okradzeni zglaszajcie sie pod ten nr tel 507 988 589 takich ludzi jak wy jest wiecej powstaje juz pozew zbiorowy a w prokuraturze jest juz prowadzone postepowanie wyjasniajace udzial p.Marty P.w tym procederze.Trzymajcie sie z dala od tego klubu poki w nim kierownikiem jest ta osoba
Ja pracowałam niestety rok jako tancerka. Jak umiesz się o hajs kłócić to dostajesz ale i tak jest okrojony mocno. Jak widzą że mogą cię okraść bez wahania to zrobią. Monika M. kierowniczka kierowniczek tzw. pierwsza osoba w firmie która uczy swoich kapo mobbingu. Jak zastraszyć dziewczyny jak je udobruchać, Dziękujemy za to Moni. To właśnie dzięki niej są w tej firmie kobiety kompletnie zmanierowane, które zrobią wszystko aby klienta ograbić ze wszystkiego co ma bez względu na wszystko . Jeśli chcesz zarobić no da się ale cena za to jest wielka - przez tydzień chodzić n*******m ( nie szkoda ci zdrowia) . Ta firma jest wyspecjalizowana w rujnowaniu i wpitzielaniu się w twoje życie prywatne , bo ty nie masz prawa go mieć. Ogranicza twoje prawa jako człowieka wolnego. Coś jak getta. Na początku dziewczyny muszą być miłe i udawać że jest pięknie bo inaczej zostaną im odebrane pieniądze na które bardzo ciężko pracowały. Oczywiście nie tylko za to masz kary finansowe. sumy mieszczą się od 10 zł do 10 000 zł. Zależy od humoru centrali, Hiszpana, Moniki bądź menadżera nocnego. W żadnym klubie kierowniczka nie jest ok. To hieny które będą zmuszać cie abyś klienta wyczyściła okradła. Nie jeden i nie dwa przypadki widziałam wykorzystania stanu upojenia klienta gdzie dziewczyny poza kamerami biorąc klienta okradały go. Czemu nie mogłam o tym mówić bo byłam zastraszana. Gdy złożyłam wypowiedzenie i zrozumieli ze naprawdę odchodzę wyrzucili mnie. zresztą jak wszystkie inne dziewczyny które im nie odpowiadają. pod byle pretekstem którego nawet nie są w stanie udowodnić, tylko po to aby cie upodlić przed innymi pracownikami i nie wypłacić ci pieniędzy. Nie zapominajmy również ze firma miga się od płacenia podatków należnych państwu. przecież po co są te niby bileciki na imprezy jednorazowe. marża za alkohol jest śmieszna. a umowy o dzieło jeszcze bardziej banalne które do niczego nie obligują. nikt się tam nie będzie interesował ze jesteście chore macie dzieci czy jakieś problemy. chore będziecie zmuszone do pracy. ich nie obchodzi nic. jakby wam dziadek umarł i by was nie było zabrali by wam 500 zł. Nic się dla nich nie liczy. Pracujecie od 20 do nie wiadomo której. oczywiście jeśli nie pijecie nic bądź nikomu nie wykonacie striptizu to siedzicie za darmo. w pracy napotkacie mnóstwo hostess tancerek kelnerek i barmanek zmanierowanych ta firmą które będą starały się wpoić tobie nie dorzeczne zasady ale jeśli ich nie przyswoisz i nie staniesz się cocomowska maszyna okradną i wywala na zbity pysk. Dlatego są ciągle nabory, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie chce tam być. Chrońcie się od tego by być jak i pracownikiem tej firmy jak i jej klientem.
Pracowałam u Pana Jana kiedy klub nazywał się jeszcze Velvet i doskonale wiem co się tam dzieje,miałam również przyjemność pracować w innych tego typu lokalach w polsce.Nic co się teraz dzieje w Cocomo nie jest nawet zbliżone do warunków pracy w innych klubach.
-Pieniądze bardzo często nie są wypłacane,uzasadniane jest to jakimiś głupotami typu że za coś absurdalnego dziewczyna dostała kare,nie miała tyle zarobione (bo oczywiście oni mają porządek w papierach pff taa jasne ),lub po prostu giną niby podczas przelewu.
-Jakieś śmieszne prowizje i procenty z którymi nie spotkałam się nigdzie indziej.
-Traktowanie dziewczyn jak przedmiot,mieszkałam w mieszkaniu gdzie nie było ogrzewania a był to grudzień,ani ciepłej wody.Spałyśmy na samych materacach a to tylko jeden z "apartamentów" Pana Jana.
-Do centrali nigdy nie można się dodzwonić a o Panu J. to już nie wspomnę.
-Pracownicy baru tak wykwalifikowani że nie potrafią odróżnić Martini Asti od Moët & Chandon.
Tak więc z całego serca nie polecam pracy w jedynej w Polsce sieci klubów Cocomo
nie wiedzialam ze klub mial inną nazwę
Ktoś napisał wcześniej, żebym się ujawniła, że niby dlaczego występuję anonimowo. Otóż już mówię dlaczego - wiadomo, że banda Szybawskiego to zorganizowana grupa ze znanymi policji recydywistami, wolę nie narażać swojego zdrowia.
hahahahahahahahaahhahahahahahaha
d******* ktos wpisem " Dostaniesz kartę płatniczą .Bedziesz się cieszyć, że zarobisz.Ale jest to niestety tylko zmyła.Jak będziesz miała trochę szczęścia to może trochę Tobie dadzą. Ogólnie ostatnio obowiązuje hasło -,, Chcesz się narobić i nic nie zarobić to pracuj w Cocomo
Trzeba być kretynem, żeby w to wszystko wierzyć, co wypisują tutaj te tępe półgłówki pracujące dla Cocomo. Każde wprawne oko od razu zauważy, że są to na krzyż 3 osoby podpisujące się pod różnymi postami ( popatrzcie na IP ). Tak naprawdę o Cocomo można napisać książkę - tam nie obowiązują żadne zasady. Wcześniej na forum gazety był inny wątek, gdzie pisali ludzie oszukani przez tą firmę ( a proszę mi wierzyć, było grubo ponad 100 postów ), ale został usunięty - widocznie Szybawski ma bardzo duże wpływy nawet tutaj. Pracowałam dość długi czas w centrali i miałam doskonałą okazję przyjrzeć się temu burdelowi.
1) właściciel to recydywista, niezrównoważony i skąpy psychopata
2 ) jego muzą jest Monika M., najpaskudniejsze pod względem wyglądu i charakteru babsko, jaki ten świat wydał, dręczy wszystkich pracownikó
3) umowy są lewe - wyłącznie na zlecenie, nie zostają zgłaszane nigdzie, nie mają żadnej wartości prawnej, co się z tym wiąże nikt nie jest ubezpieczony, pracujecie na czarno
4) tancerki są brzydkie, poziom inteligencji jak u rocznego szympansa, bez szkoły , głównie ze wsi lub z patologii
5 ) mnóstwo razy przypadki niewypłacania pieniędzy - i nic z tym nie zrobisz, bo może się to dla Ciebie źle skończyć
6) kradzieże, zawiść - główne sytuacje pośród personelu
7) należy być dyspozycyjnym 24 h na dobę, inaczej nie masz tam czego szukać, urlopów się nie daje
Pracować w takim syfie to jest wstyd i hańba dla kobiety. Jest mi wstyd, że pracowałam w takim burdelu, na szczęście los się do mnie uśmiechnął i dostałam inną , normalną płacę.
Aby nie byc goloslownym wklejam nizej post pod ktorym sie osobiscie podpisuje.. Oficjalne oswiadczenie dotyczace zaistnialych zdarzen w klubie go go Cocomo w Sopocie.Prostuje informacje,ze w dniu wczorajszym zostalem zwolniony z klubu.Nie zostalem zwolniony lecz czasowo zawieszony w pelnieniu obowiazkow lecz nie zamierzam wracac do pracy w tym klubie.Wczrajszej nocy kolejny juz raz na polecenie menagerki klubu p.Marty Pietrzyk zostal oszukany jeden z klientow naszego klubu.Zostal wprowadzony w blad w czasie nabijania rachunku na tzw.pin pad.Menagerka tego klubu wytworzyla w klubie swoista atmosfere strachu i nie ufnosci i dziewczyny w obawie przed utrata pracy przymykaja oczy i zazwyczaj robia co ta osoba karze.Personalnie nie podam danych zadnej z dziewczyn bo sa to w znacznej wiekszosci sympatyczne i mile kolezanki one po prostu zostaly zmuszone do takiego nie innego zachowania.Gdy osoba ta w stanie kompletnego upojenia alkoholowego okolo godz.5 rano opuscila lokal rowniez kompletnie pijana menagerka snula sie bez celu po klubie.W tej wlasnie chwili przybylo dwoch funkcjonariuszy Policji i zazadali rozmowy z Marta Pietrzyk.Wyjasnilem,ze nie bardzo jest to mozliwe poniewaz Marta jak zwykle nad ranem jest pijana niemniej jednak wszedlem do klubu i mimo jej stanu i zataczania sie sprowadzilem ja na selekcje na rozmowe.Funkcjonariusze wbrew tym wyzsanym z palca pomowienia o ktorych mowi obecnie menagerka nie oswiadczyli,ze doszlo przezemnie do jakiegokolwiek pobicia w wyniku ktorego jakas osoba przebywa w szpitalu tylko rozmawiali o wydarzeniach z soboty.Na kamerze monitoringu Cocomo wyraznie bylo widac,ze jeden z funkcjonariuszy usmiechajac sie odczytuje mi tresc protokolu przytaczam jego tresc: W dniu 05.01.2012 okolo godziny 5.00 zostalem wyprowadzony z klubu Cocomo przez nie mozliwa juz dla mnie do ustalenia liczbe ochroniarzy.Na dole budynku zagrozono mi,ze jesli dzis wroce do klubu zostanie wobec mnie uzyty gaz obezwladniajacy.W czasie zamieszania zgubilem telefon ale nie jestem w stanie podac gdzie i kiedy to nastapilo. To jest dokladny cytat z protokolu policyjnego ktory zostal mi w w obecnosci selekcjonerki oraz menagerki odczytany.Funkcjonariusze wrecz zlekcewazyli p.Marte z powodu jej upojenia alkoholowego i sposobu wyslawiania sie,bardzo szybko podziekowali i zniesmaczeni jej zachowaniem odeszli.Po odejsciu funkcjonariuszy menagerka dala upust wscieklosci,z powodu wypitego alkoholu bylo to wrecz zenujace widowisko.Krzyki i wrzaski trwaly dluzsza chwile po chwili myslac ze wraz z selekcjonerka opuscilismy juz klub wybrala numer centrali i najprawdopodobniej w rozmowie z Krzyskiem oswiadczyla,ze wspomniani funkcjonariusze przybyli z powodu brutalnego pobicia jakiego sie rzekomo dopuscilem i ze raniony ciezko przezemnie czlowiek jest w ciezkim stanie w szpitalu..ze bardzo czesto jeden z bramkarzy personalnie Ja bije w mniejszym lub wiekszym stopniu ludzi po ich wyjsciu z klubu.Centrale nie zastanowil fakt,ze gdybym rzeczywiscie o co pomawia mnie p.Marta dopuscil sie takiego pobicia to natychmiast zostalbym formalnie zatrzymany,skuty kajdankami i dowieziony na komende a juz napewno funkcjonariusze nie witaliby sie ze mna i nie mieliby usmiechu na twarzy co widac bylo na monitoringu.Rowniez gdybym byl tak agresywna osoba o co pomawia mnie menagerka to gdy obrzucajac mnie kalumniami stanalem po cichu za jej plecami o czym zreszta za pozno ostrzegl ja wspomniany monitoring napewno zaatakowalbym ja przynajmniej werbalnie a nie odchodzilbym skrajnie zniesmaczony.Niemniej jednak skoro Marta Pietrzyk w tak ordynarny,bezczelny ale nadewszystko nie prawdziwy sposob mnie pomawia i szarga moja opinie to postanowilem sie bronic i ujawnic oszustwa ktorych osoba ta sie w ciagu ostatnich kilku miesiecy dopuscila.Nie boje sie spotkac persoalniez ta osoba w sadzie poniewaz posiadam swiadkow i dowody popelnionych przez nia oszustw.Dodaje rowniez ze jedna ze spraw dotyczacych wlasnie oszustwa jest w tej chwili w Prokuraturze..Korzystajac z okazji zwracam sie bezposrednio do samej Marty Pietrzyk gdyz wiem,ze odczyta tresc tego oswiadczenia Ja Marta wojny ktora ty rozpoczelas napewno nie przegram.Na kurestwo nie odpowiada sie kurestwem ale w tym konkretnie przypadku czuje sie zwolniony ze stosowania sie do tej zasady.Jestes zlym,wypaczonym czlowiekiem traktujacym ludzi jak smiecie,dazacym po trupach do celu.Nazywasz oszukanych przez siebie ludzi frajerami ale zalosna jestes Ty nie Oni.Jeszcze o tym nie wiesz ale jestes skonczona..
Nazywam sie Krzysztof M.i jestem bramkarzem z tego klubu ludzie ktorzy pracowali i nadal pracuja w Cocomo Sopot wiedza doskonale ze pisze prawde.Zwracam sie z apelem do ludzi ktorzy w ciagu ostatnich 4 miesiecy byli goscmi tego klubu i po wytrzezwieniu nie zgadzal im sie stan srodkow na koncie i czuja sie oszukani i okradzeni zglaszajcie sie pod ten nr tel 507 988 589 takich ludzi jak wy jest wiecej powstaje juz pozew zbiorowy a w prokuraturze jest juz prowadzone postepowanie wyjasniajace udzial p.Marty P.w tym procederze.Trzymajcie sie z dala od tego klubu poki w nim kierownikiem jest ta osoba
nie chce mi się wierzyć w takie cuda...Jakby zatrudniali ponad 100 osób na czarno i nie odprowadzali podatków to już by ich na pewno dopadła skarbówka!Wybacz ale nie żyjemy w dżungli gdzie rządzi prawo silniejszego. Są przepisy które obowiązują pracodawców,zwłaszcza którzy zatrudniają ludzi na skalę ogólnopolską...
Zaproponowano mi pracę w charakterze barmanki. Niedługo mam mieś szkolenie w Gdyni. Czy może mi ktoś, najlepiej aktualnie pracujący, powiedzieć czy jest sens pracować? I jak wygląda takie szkolenie i mieszkanie służbowe? Prosiłabym o odpowiedzi w miarę kulturalne, bez oczerniania itd. Z góry dziękuję:)
To jest jakaś masakra co się tutaj wypisuje... Nie jesteśmy na Białorusi.... ogarnij się człowieku...
Co to jest za gadanie o okradaniu, oszustwach, groźbach, prokutatura, policja, pobicia, lewe umowy i ogólnie lewe wszystko itd. itd.
Ktoś naoglądał się za dużo filmów akcji z lat osiemdziesiątych..
W kółko się tylko przewija, policja/prokuratura/policja/ prokuratura .... i co ?? I nic, bo i policja i prokuratura nie jest tym zinteresowana, bo najwyraźniej nie ma czym.
To tylko internauci rozdmuchują coś czego nie ma.
A pan ochroniarz, na którego wpis się powołano? Miał złożyć zbiorowy pozew... I co ?? Czyżby nikt do tego zbiorowego pozwu się nie przyłączył ?
Wszyscy mają wylane. Poza kilkoma pracownikami których zwolniono i wylewają swoje gorzkie żale. I nikt na te żale nie reaguje...
Co to jest za gadanie o okradaniu, oszustwach, groźbach, prokutatura, policja, pobicia, lewe umowy i ogólnie lewe wszystko itd. itd.
Ktoś naoglądał się za dużo filmów akcji z lat osiemdziesiątych..
W kółko się tylko przewija, policja/prokuratura/policja/ prokuratura .... i co ?? I nic, bo i policja i prokuratura nie jest tym zinteresowana, bo najwyraźniej nie ma czym.
To tylko internauci rozdmuchują coś czego nie ma.
A pan ochroniarz, na którego wpis się powołano? Miał złożyć zbiorowy pozew... I co ?? Czyżby nikt do tego zbiorowego pozwu się nie przyłączył ?
Wszyscy mają wylane. Poza kilkoma pracownikami których zwolniono i wylewają swoje gorzkie żale. I nikt na te żale nie reaguje...